|
Autor: |
Ewa Jóźwiak |
|
E-mail: |
Ewka@hejstorczyki.pl |
|
Data: |
piątek, 10 sierpnia 2007 18:45:22 |
Witam,
Sprzątanie, tak, policzyłam, trzy razy w roku. Jesienią czasami, wczesną wiosną ponieważ podłoga jest już wtedy mocno zadeptana (jest mokra, opadają i spadają kawałki roślin, podłoża, czasami keramzyt zostanie rozgnieciony itd.) i w lecie (okna są już bardzo zapryskane). Jest to szorowanie szczotką z dodatkiem ekstraktu CITROSEPT i różne chemie do oprysku roślin w zależności od potrzeb. Wysypywanie keramzytu, przepłukiwanie go, szorowanie skrzynek, podłogi i okien. Dwa tygodnie wyjęte z życia. W tym czasie następuje zmiana warunków dla roślin. Woda RO, przebadana, dodatek kranowej wg ostatnich zaleceń. Woda z nawozem podawana osobno, przez moczenie i oprysk.
Kto szoruje szklarnie u ogrodników? Tam się tylko sprawdza wodę i dezynfekuje chemią.
Panie Arku, powiększamy kolekcje nie tylko o storczyki, o rośliny uzupełniające tworzące klimat/środowisko, też. Chce pan powiedzieć, że paprotek u pana nie ma?
Myślę, że tak jak palmy, paprocie i inne rośliny przystosowały się do naszych domów tak i storczyki w niedługim czasie (pewnie nieliczne rodzaje) zawitają na parapety. Najlepszym przykładem jest Phalaenopsis i to co dzieje się z tym rodzajem. Mutant nad mutanty w różnych formach.
Mam trzy przykłady;
Aerangis punctata – mam dwie rośliny (w glinianej doniczce i na podkładce), obie wykonały w tym roku taki sam manewr. Wszystko na zdjęciu, rozwijający się pąk zasycha w obu przypadkach, opadają liście u jednej (na podkładce), nagle. Przypadek?

Paphiopedilum spicerianum – moja najstarsza roślina, po wielu przejściach i zmianach warunków. Jesienią zeszłego roku zbyt późno zabrałam do domu. Zapomniałam o biedaku. Zaliczył śnieg, były już w tym czasie trzy pąki kwiatowe. Dwa zaschły, jeden w pełni się rozwinął a całość marniała. Zimą wyglądała roślinka marnie, do tego doszły jeszcze wełnowce, które uwielbiają ten gatunek. Przeżyła, stoi sobie w ogrodzie i ma sporo młodych rozet.


Ascocenda Guo Chia Long x Lenavat
Liście w porządku, nawodnione, korzenie młode rosną. Kwitła niesamowicie, dwa pędy naraz. Proszę zobaczyć, zmiana warunków wodno/świetlnych. Lato słoneczne, miejsce ma to samo, wisi nad wodą w sąsiedztwie nawilżacza. Wilgotność bardzo wysoka w tym roku, chyba wpływ warunków zewnętrzych. Rano wskaźnik pokazuje 98%, to chyba dużo. W ciągu dnia po podlaniu, wilgotność też nie spada. A wydawało się, że wiem o wandowatych sporo. Dlaczego?

Pozdrawiam
ewka
PS
Pani Bożeno, dziękuję, ale nie czuję się ekspertem. |
|
|