|
Temat: |
Po kilku latach uprawa w orchidariach załamuje się... |
|
Autor: |
Jurek Błaszczyk |
|
E-mail: |
jurekbe@poczta.fm |
|
Data: |
środa, 8 sierpnia 2007 21:24:44 |
Witam uprzejmie,
W tym cytowanym przez Grażynę stwierdzeniu coś jest, dużo nawet tego COŚ Skromne doświadczenia podpowiadają mi, że uprawiane w witrynowych "ersatzowych" warunkach gatunki Aerangis, Gastrochilus wytrzymują w 90% trzy lata, w tym czasie rosną, kwitną, aż nagle trafia je jakiś "szlag", niekoniecznie będący bakteriozą/wirozą. Jakby miały dość tych zastępczych warunków
Tegoroczna inwentaryzacja pokazała, że mam niewiele roślin (u mnie) ponadtrzyletnich, a są to głównie hybrydy - falenopsis, katleja, oncidium, cymbidium i kilka kelogyne, te opisywane jako łatwe... Dwie Chiloschista są staruszkami, reszta młodsza, choć kolekcjonuję je z pięć lat
Już taką tezę badawczą "Dlaczego trzeci rok jest krytyczny dla gatunkowych storczyków?" przedstawiałem kiedyś Romkowi Kosinie, ale mnie ośmiał...
A teraz pytanie o szklarniowe warunki, czy tam zaaklimatyzowane gatunkowe storczyki też wykazują taką niechęć do "ersatzu"?
Pzdr Jurek |
|
|
|
|