|
Temat: |
Re: Po kilku latach uprawa w orchidariach załamuje się... |
|
Autor: |
Tomek Szewerniak |
|
E-mail: |
vetom@wp.pl |
|
Data: |
czwartek, 9 sierpnia 2007 19:12:06 |
Witam !
Dobra , przyznaję się - storczyki zbyt często u mnie padają. Przyczyny są przeróżne : najczęściej stres po transporcie, zalanie, zasuszenie, wełnowce i najrzadziej - choroby grzybowe.
W tym roku , kiedy kwitnie po raz pierwszy dużo katleji zobaczyłem jak wiele z nich jest porażonych wirusem mozaiki tytoniowej. I właśnie te rośliny były atakowane w pierwszej kolejności przez choroby , a zwłaszcza przez przędziorki i wełnowce. Zarażenie tym wirusem widać tylko po kwiatach , nie mniej osłabia on znacznie odporność rośliny. Być może storczyki które padają nagle lub bez wyraźnej przyczyny są porażone tego typu wirusem.
Obiema rękami podpisuję się pod teorią " O załamywaniu się uprawy storczyków w orchidariach...". Sam zaczynałem swoją przygodę ze storczykami od orchidarium zrobionego z 200 litrowego akwarium. Potem doszły kolejne akwaria. Po ok. 3 latach rośliny zaczęły marnieć ( głównie drobne vandowate i dendrobia). Zbudowałem więc duże orchidarium w piwnicy ( 2m x 1,5m x 0,7m ). Roślinom się polepszyło , ale już drugiej zimy wełnowce zjadły część kolekcji , a większość storczyków dostała plam na liściach. Teraz jest trzeci rok i wszystkie storczyki przeniosłem do małej szklarni , którą postawiłem wiosną . No, to mam jeszcze dwa lata spokoju... .
Pozdrowienia - Tomek |
|
|
|
|