Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  wybór
  Strona:    [1] 2    Następna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: czwartek, 21 marca 2013 13:57:54
Proszę wybaczyć, że zwracam się z tak banalną prośbą, ale gdzie jeśli nie na tym forum można liczyć na dobre, rzetelne porady.
"Zaraziłem się" storczykami, co oznacza, że nie ma już ucieczki. Przeglądałem strony internetowe i zastanawiam się nad wyborem kilku storczyków na początek, które poradzą sobie w warunkach domowych: lato: 23-30 C, zima 17-21 C, wilgotność 40, okna południowo-zachodnie i północne. Interesują mnie storczyki z Ameryki Południowej.
Moje analizy doprowadziły mnie do wytypowania 5ciu gatunków storczyków: Cattleya, Epidendrum, Gongora, Laelia i Oncidium (rodzaje o umiarkowanych wymaganiach z tych gatunków).
Pytania: czy w ogóle jest szansa, żeby utrzymać storczyki z tych gatunków (a może tylko niektóre z tych 5ciu) w moich warunkach? To pytanie zasadnicze, bo może mój wybór jest zły i powinienem szukać innych gatunków lub zająć się innymi roślinami. Jeśli jest szansa, to które z tych gatunków polecacie. Może lepiej nastawić się na jeden - dwa gatunki i wybrać kilka rodzajów storczyków z każdego gatunku? A może są jakieś mniej wymagające gatunki z Ameryki Pd.?
Bardzo zależy mi na poradach, dla kogoś kto zaczyna przygodę ze storczykami, które mogą mnie dobrze ukierunkować lub wybić z głowy to hobby.
Będę wdzieęczny za każdą poradę. P.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jarek Sułek
E-mail: motylik@poczta.onet.pl
Data: piątek, 22 marca 2013 08:18:42
Wymienione przez Pana rodzaje storczyków powinny się czuć dobrze na parapecie okna południowo -zachodniego, oczywiście w gorące - wiosenno- letnie dni zalecane jest ich cieniowanie. Na parapet północnego okna osobiście polecałbym sabotki , falenopsisy (w tym gatunki botaniczne)- pozdrawiam ! - Jarek Sułek.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Efka
E-mail:  
Data: piątek, 22 marca 2013 10:07:27
Jeśli chodzi o konkretne gatunki, warto poczytać, jak radzą sobie z nimi inni, a także czy np. wymagają bardzo chłodnego okresu spoczynku albo bardzo dużej ilości światła do zakwitnięcia. Drugą sytuację można rozwiązać doświetlaniem, z pierwszą w warunkach mieszkaniowych mogą być problemy.
Duży obszar występowania danego gatunku może być wskazówką, że łatwo się przystosowuje do różnych warunków i są większe szanse utrzymania storczyka w mieszkaniu.
Nic Pan nie napisał o Swoich doświadczeniach ze storczykami, jeśli to taki zupełny początek, to może prościej będzie zacząć od łatwiej dostępnych i często tańszych krzyżówek (są też zwykle odporniejsze na błędy itp.), a dopiero później zająć się gatunkami botanicznymi.
Pozdrawiam i powodzenia .

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: piątek, 22 marca 2013 20:35:47
Dziękuję za zachętę. Jestem zdecydowanie początkującym hobbystą, ale nie chciałbym zaczynać od hybryd i "łatwych" storczyków. Stąd moja przymiarka do tego co mnie ciekawi (Ameryka Pd.) i jak sądzę, do tego co może udać się w moich warunkach domowych.
Warunki poszczególnych gatunków studiuję na "orchidspecies". Oczywiście najważniejsza będzie własna praktyka, dobre rady i czytanie o doświadczeniach innych, ale pierwszy krok wykonać trzeba. Teraz czekam na nowe oferty dobrych sklepów internetowych i wtedy podpytam bardziej szczegółowo.
Proszę oczywiście o dalsze podpowiedzi. Czy z tych 5ciu gatunków, które sobie wybrałem, któryś jest zdecydowanie "łatwiejszy lub trudniejszy"?
No i od wczoraj do moich rozmyślań dodałem jeszcze storczyki Stanhopea. P.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Piotr Markiewicz
E-mail:  
Data: sobota, 23 marca 2013 00:10:08
Stanhopea i Gongora nie nadają się wg mnie wogóle do hodowli na parapecie, zbyt wysokie wymaganie co do wilgotności i zbyt podatne na niedogodności i zbyt nagłe zmiany warunków na oknie, takie moja przynajmniej doświadczenia z nimi sprzed kilku lat.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Dorota Fijałkowska
E-mail:  
Data: sobota, 23 marca 2013 18:14:45
No nie wiem, stanhopea wisiała u mnie na północnym oknie w kuchni, nieogrzewanym i kwitła bez łaski. Wykończyły ją dopiero przeprowadzki. Ale faktycznie wilgotność była bardzo wysoka. Pozdrawiam, Dorota.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Piotr Tuczapski
E-mail: meloso@op.pl
Data: wtorek, 26 marca 2013 18:01:57
Pozwolę sobie wprowadzić małe sprostowanie, które może Panu pomóc w poszukiwaniach. Wydaje mi się, że myli Pan pojęcia ,,gatunek" i ,,rodzaj". Podał Pan nie 5 gatunków, tylko 5 rodzajów, przykładowo rodzaj Cattleya obejmuje ponad 100 gatunków. Nazwy gatunkowe składają się z 2 członów.

Niestety nie pomogę w wyborze roślin parapetowych, sam mam orchidarium.

Pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: wtorek, 26 marca 2013 20:43:34
Panie Piotrze, dziękuję za sprostowanie i przepraszam za moją ignorancję.
A po tym co Pan pisze w ostatnim zdaniu, to obawiam się, że większośc z Was ma orchidaria, szklarnie itp, a mało jest tu osób z "doświadczeniami parapetowymi". Tym nie mniej zamierzam uczyć się od pasjonatów, na forum storczykowym, a nie na jakimś forum ogrodniczym.
Mam wytypowanych: po ok. 10 gatunków Oncidium i Laelia, kilka Cattleya, plus jakieś Epidendrum, Gongora, Odontoglossum, Stanhopea, Barbosella. Jak pisałem poczekam do chwili, gdy pojawi sie ciekawa oferta, a ja nabiorę przekonania, że to ma sens.
A tak w ogóle, to "zachorowałem" na Masdevallie i niestety wiem, że na parapecie praktycznie nie ma szans, żeby je utrzymać. Szkoda.
Czy w Polsce oferuje jakaś firma profesjonalne orchidaria? Czy w takich orchidariach daje się regulować temperaturę w szerokim zakresie - powiedzmy od 10 do 30C? Bo obawaim się, że nie jest łatwo wykonać samoróbkę do storczyków wymagających niskich temperatur.
Mnie raczej nie grozi postawienie w mieszkaniu orchidarium wysokiego na metr czy więcej. Mam skromne ambicje - naście storczyków - może właśnie Masdevallie...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Elżbieta Ziąbkowska
E-mail: jaeuterpe@gmail.com
Data: środa, 27 marca 2013 20:58:11
Osobiście proponuję dobrać takie rośliny,dla jakich może Pan zapewnić warunki,a nie takie jakie by Pan chciał.
A co do Masdevallia... .Czytając jak trudne są rośliny z tego gatunku do uprawy omijałam je "szerokim łukiem". Kiedyś przypadkiem dostałam kilka listków Masdevallia Aquarius.W grudniu minęło 5 lat.Roślinę mam do tej pory,kwitnie mi nieprzerwanie już prawie 2 lata. Jest zdrowa,nie mam z nią problemów.Niedługo potem zaczęły docierać inne Masdevallia,które się u mnie szybko zaaklimatyzowały.
Widząc jak te rośliny u mnie rosną,kwitną postanowiłam kupować nowe.A stoją na parapetach.Lato spędzają na dworze.Masdevallia mogą być chłodno,umiarkowanie i ciepłolubne,więc wybór tu jest,tylko tych ciepłolubnych jest niewiele.Wszystkie potrzebują wysokiej wilgotności,ale na wszystko są sposoby.
Na początku oczarowana storczykami zaczęłam kolekcjonować Cattleya,Paphiopedilum,Dendrobium,które bardzo mi się podobają.
Niestety,większość Cattleja sprzedałam,zamieniłam na Masdevallia,albo mi popadały.Z Dendrobium wychodzą mi chłodnolubne,więc zaniechałam ich dalszego kolekcjonowania .Sabotki mam "niezłe"i też kupuję nowe,a Masdevallia?
Czasem się zastanawiam,czy to nie one mnie wybrały, bo nie posiadam orchidarium,ani szklarni.W dodatku nowy piec gazowy lepiej grzeje i podwyższyła się temperatura w miejscu gdzie stoją.Chciałam zrobić zamianę,przenieść rośliny w chłodniejsze miejsce,ale obserwując je doszłam do wniosku,że nie trzeba.Przezimowały lepiej,zdrowiej niż w ubiegłym roku,pędziki kwiatowe mają,będę się chwalić,a jakże,więc musiały się przystosować do wyższej temperatury.Śmieję się,że Masdevallia są inteligentne,ale w tym coś jest.
Więc może Pan spróbować.Nawet trzeba.Powoli,ostrożnie i będzie dobrze.Znam sporo osób,które mają piękne Masdevallia i hodują je z powodzeniem nawet na parapetach.Według mnie to storczyki wdzięczne i najłatwiejsze w uprawie.
Jeżeli Ktoś się w tym momencie dziwi,to jego sprawa.
Pozdrawiam.
Elżbieta Ziąbkowska

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: środa, 27 marca 2013 22:00:02
Pani Elżbieto, dziękuję za ten tekst. Dla Masdevalli bez wahania odłożyłbym inne storczyki. Poważnie jednak zastanawiam się czy moge choć zbliżyć się do warunków jakie one potrzebują. Głównie będzie to problem z wilgotnością.
Czy u Pani trzymają się też zimnolubne Masdevallie czy tylko te cieplejsze?

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Elżbieta Ziąbkowska
E-mail: jaeuterpe@gmail.com
Data: czwartek, 28 marca 2013 09:45:43
Mam różne.W ganku stoją chłodnolubne,a więc różne coccinee,Monarch,veitchiana,tovarensis.W nocy spada tam temp.nieraz do kilku stopni.Tak się składa,że mam chłodniejszą kuchnię.To jest pn.- zachód,więc mieszkają w niej te,które lubią umiarkowane temp.,a mam ich najwięcej.Ignea,ale ta przeszła z chłodnego ganku do kuchni w zamianę za barleanę,Aquarius,Ted Khoe,Amazone,Rosemary,Sheila mix i inne.W ciepłym pokoju stoją tylko dwie - angulata i strobeli - Golden Tiger.Może być jeszcze strobeli.To urocze maleństwo.
Stawiam je na tacach z keramzytem,ale tak aby wystawały nad kaloryfer,a parująca woda zraszała liście od dołu.Można taką tacę na czymś postawić.Np. na zakrętkach od butelek,czy na listewkach.Ja to już pisałam w temacie Masdevallia Falcata na tym forum.Oczywiście konieczne jest spryskiwanie,ale,ale jedne lubią mniej,inne więcej,no i dobrze jest jak stoją w jaśniejszym miejscu,byle nie na słońcu.Vetchiana lubi nawet nieco wschodniego słoneczka.U mnie na parapetach jest pełno,może dlatego wilgotność jest wystarczająca i nie zdarzyło mi się ,by pąki u Masdevallia zasychały.Można postawić małą paprotkę,jakiegoś pływacza - bardzo ładnie kwitną,rosiczkę,czy tłustosza.Wyciągną ziemórki z podłoża,podniosą wilgotność.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: czwartek, 28 marca 2013 10:44:32
Na chłodnolubne masdevallie chyba nie mam szans (trudność z utrzymywaniem niskich temperatur latem i zimą w nocy).
Masdevallie o umiarkowanych wymaganiach wydają się być w zasięgu. Latem chyba dość naturalne byłoby wystawianie ich na balkon (temperatury 20-25 w dzień i ok. 12-15 nocą).
Masdevallie ciepłolubne też wydają się być w zasięgu (pewnie bez wystawiania na balkon latem ze względu na nocne spadki temperatur).
Czy stawia Pani doniczki bezpośrednio na wilgotnym keramzycie?
Czy spryskuje Pani pędy i liście? Czy bardzo obficie?
Mam jedno duże okno pd-zach, ale pewnie nie jest to dobra strona ze względu na bezpośrednie promieniowanie słoneczne? Choć na zimę może być pewnie OK.
Dziękuję za zachętę do Masdevalli Na pewno jeszcze podpytam o pewne sprawy.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Zarębska
E-mail: annazarebska@artnet.lublin.pl
Data: piątek, 29 marca 2013 19:59:12
A ja, nawet pomimo tego południowo-zachodniego i północnego okna polecam Panu storczyki z rodzaju phalaenopsis. Zdaję sobie sprawę, że ich miejca pochodzenia wykraczają poza Pański geograficznie określony zasięg, ale to naprawde wdzięczne rośliny. Potrafią się odwdzięczyć długim i różnorodnym kwitnieniem.
To był mój pierwszy rodzaj, który zgromadziłam w kilkudziesięciu gatunkach. I nadal - pomimo rozszerzenia hobby na inne rodzaje - wracam do nich z sentymentem widząc wiosenne pąki. Najpierw uprawiałam je - jak zalecają - na oknie wschodnim. Ale potem - z braku miejsca - przeniosłam się także na południowo-zachodnie. W moim odczuciu tam rosną i kwtiną znacznie lepiej.
Pozdrawiam - Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Elżbieta Ziąbkowska
E-mail: jaeuterpe@gmail.com
Data: poniedziałek, 1 kwietnia 2013 20:34:15
A ja powiem tak jak powiedziałby Gandalf.Niech za niego serce wybierze.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: środa, 10 kwietnia 2013 19:10:37
Serce wybrało: Masdevallia chontalensis, M. floribunda. M. infracta, M. nidifica, M. pinocchio, M. striatella.
Z mojego rozpoznania wynika, że nidifica i pinocchio wolą chłodniej od pozostałych.
Co sądzicie o tym wyborze?
Czy mają one szanse utrzymać się w warunkach wskazywanych dla "typowych" storczyków o umiarkowanych wymaganiach?
Będę wdzięczny za wszelkie komentarze.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Pierrot
E-mail:  
Data: czwartek, 18 kwietnia 2013 20:04:43
Nikt nie odpowiedział, a bardzo liczyłem na krytyczne spojrzenie na mój pomysł.
Czy te Masdevallie mają szanse poradzić sobie w następujących warunkach:
lato: dzień do 25C, noc do 18C; zima: dzień do 20C, noc do 15C.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Efka
E-mail:  
Data: piątek, 19 kwietnia 2013 12:36:46
Pewnie nikt nie chce mieć Pana (storczyków?) na sumieniu.
Ze storczykami jest tak, że niektórzy sobie radzą z jednymi rodzajami/gatunkami, inni nie, pomimo tego, że mieszkamy w tej samej strefie klimatycznej. To, co dla jednej osoby jest łatwe w uprawie, inna notorycznie morduje. Wiele zależy od tego, co i jak się koło nich robi.
Dlatego - tak jak Pani Ela powyżej napisała - pomału trzeba spróbować (sensowniej będzie zacząć od tych mniej wymagających) i wtedy się okaże. Albo kupić kilka i co przeżyje, to przeżyje - chociaż ja np. nie jestem za takim podejściem.

Z tego, co czytam, te nieco bardziej chłodnolubne Masdevallie mogą nieźle rosnąć w umiarkowanych warunkach, ale nie chcieć kwitnąć, więc jeśli poradzi sobie Pan z zapewnieniem im podwyższonej wilgotności, właściwym podlewaniem itp., to chyba ryzyko jest niewielkie.


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Kazimierz Oboza
E-mail: kazimierz.oboza51@gmail.com
Data: piątek, 19 kwietnia 2013 21:40:24
W tych warunkach które Pan wymienia, cyt."Przeglądałem strony internetowe i zastanawiam się nad wyborem kilku storczyków na początek, które poradzą sobie w warunkach domowych: lato: 23-30 C, zima 17-21 C, wilgotność 40, okna południowo-zachodnie i północne" najlepiej sobie poradzą kaktusy i sukulenty, no i może niektóre storczyki, które rosną właśnie na kaktusach z rodzaju tolumnia.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agata Rapacz
E-mail: agata.rapacz@gmx.at
Data: sobota, 20 kwietnia 2013 08:25:27
oj tam, oj tam Panie Kazimierzu.Catasetinae beda tam mialy jak w raju .

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Efka
E-mail:  
Data: sobota, 20 kwietnia 2013 11:15:25
Chyba nie jest aż tak źle, jednak ludzie uprawiają storczyki na parapetach w podobnych warunkach. Jednak Masdevallie mają duże wymagania i moim zdaniem to chyba jeden z najgorszych wyborów na początek. Łatwo je zarówno zalać, jak i przesuszyć, mają drobne korzenie, które mogą szybko stracić np. od przenawożenia, wymagają b. dobrej wody...
Osoby, które je uprawiają na parapecie, często mają możliwość wystawienia ich na całe lato na dwór, do ogrodu, na działkę - mają tam lepsze warunki. W wypadku chłodnolubnych roślin trzeba brać pod uwagę nie tylko średnie temperatury, ale i ekstremalne, na jakie mogą być narażone - wielodniowe upały po blisko 40 st. (!).
Natomiast jeśli warunki warunki odbiegają sporo od wymaganych, to storczyk, jeśli nawet żyje, jest osłabiony i wtedy na zasadzie, że "na pochyłe drzewo..." wykańczają go szybko choroby i szkodniki.
Dobrym wyborem do typowych mieszkaniowych warunków (niska wilgotność powietrza) są właśnie rośliny, które w naturze są zmuszone przetrwać okresy suszy i niskiej wilgotności i one rzeczywiście przypominają sukulenty - mają pseudobulwy do gromadzenia wody, grube, mięsiste liście. Na cieniowanym pd.-zach. oknie utrzymają się i będą kwitły katleje, Phalaenopsis, Vanda, Dendrobium - oczywiście nie wszystkie, należy szukać gatunków lub krzyżówek tolerancyjnych na takie warunki.
Założenie pt."nie chciałbym zaczynać od hybryd i łatwych storczyków" może zaprowadzić Pana na manowce - hybrydy i te "łatwe" sprawiają najróżniejsze problemy (wystarczy poczytać storczykowe i ogrodnicze fora), a te trudniejsze storczyki tym bardziej.
Dodatkowo gatunki botaniczne są często dostępne w postaci niezbyt rozrośniętych sadzonek lub młodych roślin (bywają od początku chore lub ze szkodnikami) i podwójnie trudno utrzymać je przy życiu, każdy błąd kosztuje.
Odrobienie lekcji na temat "łatwych" w rzeczywistości bardzo się opłaca i pomaga w przyszłości, teoria i dobre rady tego nie zastąpią w żaden sposób, przynajmniej takie jest moje skromne zdanie.
Gdy spodobały mi się storczyki, myślałam, że będę sobie podlewać i podziwiać piękne kwiaty O święta naiwności - a tu się okazało, że trzeba zwalczać ślimaki, przędziorki, wełnowce, pleśnie, grzyby, plamy, używać różnych dziwnych preparatów itp., itd. i czekać na kwiaty nieraz po kilka lat... Dodam, że ta walka nigdy się nie kończy - wciąż nowe atrakcje ...
Określenie "wdepnąć w storczyki" nieźle oddaje sytuację .

Stąd właśnie rada, żeby nie stawiać na początek poprzeczki zbyt wysoko.

Niezależnie od tego, jaką stromą drogę Pan wybierze, życzę powodzenia !!!


Strona:    [1] 2    Następna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl