Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  rozwiązania techniczne w orchidarium
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Zarębska
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 11:58:37
Witam,

mam pytanie do osób, które u sieibe "przećwiczyły" już budowę orchidarium. Obecnie jestem na etapie rozpoczęcia budowy orchidarium. Będize to właściwie takie wiwarium dla miniatur ciepło i umiarkowanolubnych. Mam już rozwiązania dotyczące oświetlenia i wentylacji. Waham się jeszcze tylko nad systemem nawadniania. Przejrzałam wiele stron, ale wciąż brakuje mi informacji.

Wiwarium ma wymiary 130 cm dł x 60 cm wys x 25 cm głęb.

Rośliny będą tworzyć naturalną dżunglę. Będą sadzone na tylnej ścianie, na ścianach bocznych i w podstawie.

Pytania mam dwa:
1. Czy do takiej zamkniętej konstrukcji (przy stale włączonym wentylatorze regulującym przepływ powietrza - wentylator w górnej częsci pod świetlówką) wystarczy system zamgławiania, czy potrzebne jest także podlewanie korzeni za pomocą ukrytego systemu rurek w otworkami?

2. Jak Państwo u sieibe rozwiązaujecie problem nadmiaru wody, która spływa na dno? Czy ona po prostu zostaje w keramzycie i stopniowo sobie paruje? A może wraca do obiegu zamkniętego np. podlewania lub zamgławiania? A moze lepiej pod keramzytem zamocować jeszcze np. dno z otworkami, prze które woda zupełnie będzie spływać np. do szuflady pod wiwarium?

Obiecuję, żę gdy konstrukacje będzie gotowa, zamieszczę zdjecia
Pozdrawiam - Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 12:03:51
Witam,
polecam stronę Haliny Roszkowskiej;

http://www.paphiopedilum.pl/storczyki/index.php5

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Zarębska
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 12:27:22
Pani Ewo, tamtą stronę to już chyba znam na pamięć Ale dziekuję bardzo

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grzesiek
E-mail: -gbielecki@op.pl-
Data: wtorek, 27 lutego 2007 17:03:28
Witam,
u mnie woda ścieka do kuwety wyłożonej prasowanym torfem i żywym mchem tzn. on kiedyś był żywy... i w zasadzie tam zostaje dlatego od niedawna na dnie rosną malutkie paprocie które planuje przycinaj jeśli będą nadmiernie wyrastać i miniaturowe anturia i skrzydłokwiaty.
Pozdrawiam
Grzesiek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tomek Szewerniak
E-mail: vetom@wp.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 19:18:17
Witam!
Problemy ,o które Pani pyta , są z gatunku retorycznych. Sądzę ,ze powinna Pani "uruchomić" orchidarium i wiele rzeczy "wyjdzie" w czasie funkcjonowania . Ja miałem trzy orchidaria i ostatnio zrezygnowałem z akwarium 200 litrów bo niemożliwe było utrzymanie zadawalających warunków ( relacje wilgotnośc - temperatura). Pozostałem przy orchidariach 1,5 m x 0,75 x 0,6 położonych piętrowo i w każdym panują inne warunki . W tym dolnym rosną rośliny chłodo i umiarkowanie lubne temp teraz 13-18 oC wilgotność ( z nawilżaczem) 70 %. Podlewane zraszaczem co 2 - 3 dni, latem podlewanie przez moczenie w wiaderku. W górnym orchidarium temperatura latem dochodzi do 35 oC , wilgotność 80-95% , a i tak rośliny sprawiają wrażenie podsuszonych . Podlewam je codziennie! ( w środku pracuje 3 litrowy nawilżacz). Niezwykle ważne jest dobranie wentylatorów , gdyż zbyt mocne dodatkowo wysuszą rośliny. Parametry takiego "biotopu" trzeba ustalać doświadczalnie i zmieniać w zależności od pory roku i rodzaju roślin. Ja bym rurek doprowadzających wodę nie instalował , gdyż trudno będzie kontrolować jej ilość i sprawdzać czy gdzieś ta woda nie zalega. Jestem pewny ,że zraszacz do roślin doniczkowych wystarczy. Ważniejszy będzie dobór roślin, które te eksperymenty wytrzymają - a że wszystkie nie wytrzymają to pewne .
Pozdrowienia - Tomek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 19:58:39
Witam ,
ja nie mam żadnego doświadczenia z uprawą roślin w orchidarium czy akwarium , ale jeden szczegół, pani Anna buduje orchidarium bardzo płytkie - 25 cm głębokie.

Czy aby nie za płytkie?

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 20:13:32

Witam,

25 cm głębokości to na pewno za mało!!!. Najlepiej by było to 40-50 cm, ale nie głębsze, bo wtedy trudno dostać się do roślin z tyłu...

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Halina Roszkowska
E-mail: halina.roszkowska@orange.pl
Data: wtorek, 27 lutego 2007 20:22:10
Tomku, generalnie masz rację, ale ja jednak uważam, że lepiej przed budową zebrać jak najwięcej doświadczeń innych osób, niż potem przerabiać gotowe orchidarium.

- samo zamgławianie moim zdaniem nie wystarczy. Wilgotne powietrze - to jedno, a porządny deszcz - drugie.
Deszczownia jest pozornie wygodnym rozwiązaniem, ale ręcznie lepiej możemy się dostosować do potrzeb pojedynczych nawet roślin - jedne w pewnych okresach bardziej przesuszać, inne podlewać częściej.

- obieg zamknięty wody pozwala na fantastyczne rozwiązania, np. mini-wodospad, strumyk, ale wymaga pompek, rurek itp. Czyli trzeba to wszystko skonstruować na początku pracy, bo część konstrukcji powinna być poza orchidarium.
Mam taki projekt (po niemiecku), ale w książce, proszę napisać, jeśli jest Pani zainteresowana, to zeskanuję. Efekt końcowy jest super, ale wymaga sporo pracy.

- U mnie woda ścieka po prostu na dno, ale nie ma jej jakoś strasznie dużo. Raz nawet udało mi się zasuszyć Spatyphyllum, które rośnie bezpośrednio w keramzycie. W tej chwili nawet od czasu do czasu leję wodę po prostu na dno.

Potem - to już rzeczywiście zbieranie doświadczeń i korygowanie - jak często podlewać, jaką ilością wody, jak rozmieścić wiatraki.

Życzę powodzenia
Halina

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: środa, 28 lutego 2007 19:34:57
Witam,
potwierdzam, 25 cm to mało. Mam 40 i też nic mi sie tam nie mieści Jeszcze kilka uwag:
Teraz to bym zrobił odpływ w dnie, zawsze można go "zatkać". Ja na keramzycie trzymam storczyki w doniczkach i coś-tam mi niestety zgniło
Drzwi (jeśli przesuwane) w trzech cześciach - łatwiejszy dostep do roślin.
"Sufit" też trzyczęściowy "nakładany", górę takiej witryny strasznie niewygodnie się czyści, a odkładanie się choćby nawozów jest nieuniknione.
Pzdr Jurek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Zarębska
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: środa, 28 lutego 2007 21:41:35
Witam,

dziękuję wsyStkim za cenne uwagi. Jrestem zwolennikiem dogłębnego popytania, a potem dobrego rozwiązania niż poprawiania czegoś skończonego - tak jak Państwo słusznie to zauważyliście.

Co do rozwiazań technicznych. Całość (temperatura, wilgotność) będą kontrolowane za pomocą automatycznego sterowania. Nie ma wiec możliwości ,by parametry zadane spadły poniżej pewnych wartośći. Rzecz w tym, żę na początku metodą prób i błędów należy dobrać paramatry na odpowiednim poziome (będzie to zależało oczywiśćie od doboru roślin. Na szczęscie nie mam kłopotów z zaprojektowanie i wykonawstwem całośći, więc unikanie rozwiązań ze względu na stopień trudności, czy też rozwiazania bardizej ręczne mnie nie interesują (często wyjeżdżam całość musi być na tyle inteligentna, by nie pomordować roślin )

Praemyślałam kwestę rurek i porzucam ją z dwóch powodów - po pierwsze ryzyko przelania roślin (wymagałoby to dodatkowego dna z otworami ściekowymi) oraz zapchania się dziurek w trakcie eksploatacji.

Co do wymiaró orchodarium. Zapomniałam dodać, żę to tylko część całęgo projektu. Drugie - bliźniacze orchidarium będzie stało tyłem do ww. Ta konstrukcja będize wbudowana w ścianę pomiedzy sdwoma pomieszczeniami. Tak więc z dwóch stron musi być odpowiedni widok. no i oczywiśćie będize otwierane takzę od góry.

Oprócz tego mam w planie na przyszły miesiac budowę drakularium z systemem automatycznie sterowanej kliamtyzacji. Wydmuchiwane ciepło z klimatyzatora będzie stanowiło dodatkowe źródło ciepła przy dogrzewaniu roślin ciepłolubnych.

Pani Halina natchnęła mnie swoją uwagą o deszczarce. Faktycznie dołączę to rozwiazanie do całośći. Nie będzie z tym problemu. Potrzebna będize tylko pompa ssąca i system nawdniający przymocowany u góry.

P.S. Zapomniałąm dodać, żę kiedyś tam nabyłam tytuł inżyniera. To zobowiązuje hahaha

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Seba
E-mail:  
Data: piątek, 2 marca 2007 18:39:43
Ja niby też mam "system zautomatyzowany" ale proszę temu systemowi nie wierzyć
U mnie wszystko jest na korku zawieszone na kratce. Codziennie rano podlewam spryskiwaczem, część roślin jest w s/h więc tylko uzupełniam jak trzeba. Cała woda która kapie i się leje, zalega na dnie wyłożonym folią basenową i po dobie cała wyparowuje. 25cm to za mało zdecydowanie, ja mam 50cm i jest trochę mało.

Jedna zasada która MUSI być: oddzielić źródła światła od komory orchidarium: 1. zbyt duże wytwarzane ciepło,2. ryzyko zawilgocenia przewodów i elektryki.

Światła trzymam w oddzielnej komorze, która co parę godzin jest "przewietrzana" automatycznie wiatraczkiem z komputera, storczyki mają ruch 24h/7dni w tyg, poprzez wentylator łazienkowy (cichy). Nawilżacz w baseniku w dzień chodzi nonstop, w nocy włącza się co 3 godziny na 15min. Wilgotność 65-95%. Jest dobrze bo falki puszczają pąki.

Pozdr.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Zarębska
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: piątek, 2 marca 2007 21:17:49
Do p. Sebastiana:

dziękuję za cenne rady. Na pewno je uwzglednię. Widziałam Pańską stronę ze zdjęciami (chyba że to zbieg okoliczności i to samo imię). Źródło światła rzeczywiście będzie oddzielone. Do tego chodzące non stop wiatraczki komputerowe w górnej częsci na ścianie przedniej. No i wykorzystam radę p. Halinki Roszkowskiej, by oprócz zamgławiania co rano robić storczykom deszcz. Taką zlewę można również wygenerować automatycznie. Potem tylko uzupełnianie wilgotności za pomoca nawilżacza.
Co Pan o tym sądzi?
Anna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl