Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Do PANA Romualda
  Strona:    [1] 2    Następna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: b.
E-mail:  
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 14:14:19
PANIE Romualdzie
pozwala PAN sobie na "tykanie" wszystkich, nie wiem, może to taki "trynd" ciągnie od Zachodu. Na wiele tematów odpowiada PAN słowami "życzliwej krytyki". Gości PAN na forum naprawdę od niedawna a zasypuje PAN nieomal każdego dziesiątkami "dobrych rad". A wszystko to w tonie ogromnej "życzliwości".
Chyba nie wszyscy są z tego powodu zachwyceni i myślę, że nie jestem wyrazicielką jedynie swojej opinii. Pozdrawiam i proszę się nad tym zastanowić.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 14:46:52

Do anonimowego "b." - ktokolwiek to jest... jak krytykować to ładniej by było przedstawić się...

Raczej przesadna wrażliwość cechuje Panią/Pana . Na wszelakich forach przyjęta jest forma bezpośredniego zwracania się, tylko jakoś u nas ciężko z tym idzie

Natomiast co do krytyk, to ja wreszcie widzę kogoś kto może nas - amatorów "botaników" - podeprzeć fachową wiedzą i uważam, że jest to bardzo cenne.

Sandra na pewno nie obrazi się za "zjechanie" Jej zdjęć, bo są tak złe (nie pierwszy zresztą raz), że ja bym ich nie zamieszczała .

Do Romka: aczkolwiek uważam za słuszne uwagi o nieodmienianiu nazw łacińskich, to jest to na pewno walka z wiatrakami . Sama też tak robię. Zwyczajnie, w naszym środowisku wykształcił się pewien żargon i na to nic nie poradzisz, podobnie jak i przyjęcie że Phalaenopsis to rodzaj żeński nie ma szans powodzenia...

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 14:53:23
Witam,

Jestem podobnego zdania jak Grażyna, wszyscy uczymy się.

Jeżeli to medium komuś nie odpowiada to powinien poszukać sobie innego .

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 15:23:11
Anonimowi "b." również moje stanowcze NIE, Grażynę, Ewę i Romualda stanowczo popieram
Romka wykład o organach bardzo mnie zafrapował, czekam na następne
Pzdr Jurek

Hehe... a może "b." to obrażona Sandra?

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Sandra Wawrzyniak
E-mail: cass@poczta.onet.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 15:34:20
Buuuuu, wszyscy się na mnie wyżywają, chlip, chlip

No dobra, zdjęcia są zaiste kijowe, przyznaję. Nie dość że mi się prześwietliły to jeszcze przy pomniejszaniu się kompletnie zamgliły ale cóż zrobić - do Marii zawitam pewnie dopiero za rok a prezentację obiecałam. Ale katleje mi wyszły O! A Grażyna to pewno się zżyma że u niej nie pstrykałam .

Fotografowanie storczyków traktuję utylitarnie i zapewne nigdy nie wzniosę się na takie wyżyny jak Ewa i Grażyna, chociażby z powodu braku odpowiedniego sprzętu, ale obiecuję się troszkę doszkolić i poprawić .

A co do Pana Romualda to jego uwagi są jak najbardziej prawdziwe a przecież to polskie a nie amerykańskie forum gdzie wszyscy wszystkim włażą bez wazeliny ...
Jego uwagi w wątku o Epi. parkinsonianum znalazłam niebywale pożytecznymi.

pozdrawiam
Sandra

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.jakubowska@autograf.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 15:48:25
Witam,
to jakiś nowy savoir-vivre : komu się nie podoba to wynocha!!!
Tak nie przystoi
.
No chyba, że siebie nawzajem nie szanujemy

Aga

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 15:51:57
Sandra, utulam jak matka i nie chlip już więcej. Rób i pisz tak jak robiłaś, jest dobrze. Biały kolor błyszczących kwiatów jest trudny do fotografowania.

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 16:10:20
Pani Agnieszko,

Anonim który napisał tak:
"Chyba nie wszyscy są z tego powodu zachwyceni i myślę, że nie jestem wyrazicielką jedynie swojej opinii", a ponieważ ja mam już siwe włosy, bardzo przypomina mi podpis "życzliwa" w dawnych czasach.

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Iwańczyk
E-mail: ewaiw@jay.au.poznan.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 16:29:37
Romku,
niech sie Pan nie przejmuje anonimami. Swoja droga "trynd" to slowo z epoki gdzie byla "kumisja" - "rzundowa" i inne "towarzysze, zrobiliźmy to..." Ale czasy te bezpowrotnie zniknely w pomroce dziejow. Jednak rozumiem alergie na tzw. tykanie, dobra, jesli ktos sobie tak zyczy. To nie ma nic wspolnego z kultura osobista. Mozna sie do siebie zwracac po imieniu, czy swobodnie i robic to uprzejmie i zyczliwie, per pan, czy per ty to naprawde nie sa istotne rzeczy. Natomiast drugi zarzut jest hmmm, no dziwny. Oj trzeba bedzie uwazac, jeszcze mi ktos napisze zyczliwie, ze sie za czesto wypowiadam...
Acha, zauwazylam na storczyki.org.pl na forum, ze niektorzy juz sie wrecz boja zapytac i pisza w te slowa: "... i ze osmielam sie zadac pytanie..." i "bardzo prosze ... " Kurcze, ale sie porobilo. Glupio tak, bo to odstrasza.
Pozdrawiam serdecznie
Ewa (moze byc pani, moze byc Ewa, i bardzo mnie cieszy, jak mnie sie ktos obcy spyta "wiesz ktora godzina?, zamiast wie pani, ktora godzina taaaa)

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Iwona
E-mail: petronella362@poczta.onet.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 16:50:26
Ja popieram Pana Romualda, kilka takich wytkniec w moim kierunku i moze sie jednak naucze ze sie nie odmienia slowa phalaenopsis i zaczne uzywac poprawnej formy. Takie napominanie jest jak najbardziej na miejscu, ja sama nie wiedzialam ze odmieniajac to slowo robie blad, teraz juz wiem i bardzo Panu Romualdowi dziekuje. Korekta w moich postach mile widziana

Pozdrawiam Iwona

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: beata
E-mail: prokopiuk@aster.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 17:46:11
No proszę... i za życzliwość też się obrywa .
Nie raz się mówiło na forach że nigdy nie wiadomo z kim ma się przyjemność polemizować i jak się kogoś nie zna to chyba lepiej powstrzymać się od takich uwag zanim wyjdzie się na głupca.
Panie Romualdzie bardzo cenię sobie Pana uwagi i formę pisania.
pozdrawiam
beata

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna Olszewska
E-mail: ajo11@op.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 20:49:51
A jednak zawsze inaczej można odczytywać ,jak widzisz.
Ja mówię,że zależy z której strony .na to spojrzeć.
A tak wogóle, to po pierwszej uwadze Pana Romana, napisałam troszkę z zażenowaniem ...z powodu przeprosin za ..dużą literę, a nie treść merytoryczną.
sprawdziłam forum pod kątem błędów-Wszyscy je robimy,więc nikogo personalnie nie broniłam.Bardziej zasady przeprosin,winy i kary.
I pewnie ,nie powinnam zabierać głosu i teraz, gdyby...Pan Roman był uprzejmy porozmawiać na ten temat.Nie oczekiwałam odpowiedzi na moje pisanie.I nie było "ani a ,ani b ani kukuryku", aż do momentu pisania przez Iwonę.I znów pułapka ,znów uwagi.Dobrze,ze niektórzy się po tym uczą ,po to są *nauki*.
-tam jest moja wypowiedż:
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=1&r=2207&pg=2

Ale zwracam uwagę na to,ze powtarzanie tego samego, pachnie szczególnym łowieniem naszych błędów.Zdecydowanie wolę rozmowę lużniejszą ,merytoryczną w temacie storczyki i tutaj Pan Roman ma wielkie pole do popisu, aby nam nieborakom - amatorom pomóc.
Przystępnie tłumaczy ,to o czym wie, więc myślę,że z większą uwagą posłuchamy o roślinach ,a przy okazji... jeżeli sam będzie stosował prawidłowe słownictwo, przyzwyczaimy się szybko i podnie siemy poziom wysławiania się.

Po co nam plebiscyty w stylu kto za, kto przeciw?.
To już zmienia styl i bardzo nas rozdziela. Pani Ewa napisała nawet wskazanie do zmiany mediów dla anonima czyli wynocha? jak ktoś inny napisał.
I to też, niestety, pachnie takim jedynym słusznym poglądem.

A tak myślę,że dobra i stara to zasada,jeżeli dobrze pamiętam/oj...pewnie pamięć już nie ta /
.."si fueris Romae, Romano vivite more" łac.,
będąc w Rzymie, czyń jak Rzymianie;
kiedy przyjdziesz między wrony, musisz krakać jak i ony.

oczywiście nie przeczy to grzeczności,życzliwości,wiedzy ambicji i wszystkich ach,..
ale dotyczy pewnych nawyków grupy.Prostować wszystko można,ale nie nazbyt gwałtownie ,bo pęknie .
Może będę odosobniona w tych filozoficznych rozważaniach ale zawsze mnie
porywał temat winy i rangi problemu oraz kary.
I może też nie mam racji podchodząc zbyt lekko do błędów ??
Wiadomo jedno: nie będę botanikiem bo jestem inżynierem ,nie będę super fotografem mając cykawy,nie mogę czuć się gorsza bo czemuś tam nie sprostam.
To prosta droga do robienia z ludzi nieudaczników i zakompleksionych na kazdym kroku.

serdeczności dla Wszystkich
pozdrawiam Joanna
i bez kompleksów

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 21:53:44
Pani Joanno po co takie wielkie słowa, wina i kara.

Ja, jako zwykły użytkownik tego forum nie życzę sobie takich stwierdzeń ogólnych - "Chyba nie wszyscy są z tego powodu zachwyceni i myślę, że nie jestem wyrazicielką jedynie swojej opinii.". Każdy powinień pisać we własnym imieniu a ogół zostawić w spokoju a nie podpierać się nim.

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna Olszewska
E-mail: ajo11@op.pl
Data: piątek, 25 sierpnia 2006 23:57:52
Pani Ewo

Wina i kara .Duze słowa,fakt.A jakże proste i chyba wyrażają /w przenośni/
dla mnie problem.I niekoniecznie wielkiej sprawy ,tylko jej załatwienia..
A w konkretnym przypadku/pokaz storczyków w rekordowych odsłonach/
na plan wychodzi pomyłka z połączenia łacińskiej nazwy i odmiany polskiej oraz duzej litery skierowana w poście P.Romana.
Ponieważ też śledzę ten wątek, najnormalniej w świecie się poczułam jako następna z błędami,głupio i zażenowana.Stąd mój głos w tamtej dyskusji.
I dalej nie będę się powtarzać ,że takie podkreślanie błędów ,do niczego nie prowadzi.Bo uświadomianie ,że się jest złym ,gorszym,powoduje chyba bunt w każdym i gubi się sens nauki.A oszukiwać się można,ze nic się nie dzieje.
Każdy z nas ma inne pojęcie i wrażliwość,a niektórzy takiego pecha,że
czasami może mała sprawa ,a urasta do problemu.Nie będę pisała o swoich zmaganiach pedagogicznych z młodzieżą OHP kiedyś tam...przy praktykach zawodowych.To wtedy uświadomiłam sobie uwarunkowania wychowawcze,które mogą przekreślać normalne życie ludzi.Gross z nich to z przekonaniem gorszych
tylko dlatego,że im wmawiano.Jestem niestety wrażliwa na temat i inaczej go widzę.

Pani Ewo, ?,to co anonim napisał,że myśli,to chyba nie jest złe.Bo myśli,rozważa ,wyczuwa cienką linię między życzliwością a kąśliwością.Ja też miałam takie skojarzenia. Gorzej gdyby napisał *ja wiem*,że wszyscy.

Nie ma co sie denerwować.Fajnie gdy rozmawiamy też na takie też tematy .Wiemy
co nas *boli* ,normalnie poznajemy siebie.Też jest kawałek naszego życia,a ,że przed monitorem?? mało ważne.

Pozdrawiam,po drugiej stronie okienka
Joanna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: beata
E-mail: prokopiuk@aster.pl
Data: sobota, 26 sierpnia 2006 06:58:54
No to odpowiem za siebie nawiązując do Twojej Joanno odpowiedzi.
Takie bezpośrednie zwracanie uwagi odnosi najlepszy skutek. Wstępując na forum i czytając wcześniejsze posty, również te o nazewnictwie i błędach w nazywaniu czy pisaniu nie przyjęłam ich jako normy w stosunku do siebie, dopiero bezpośrednia uwaga do mojej osoby spowodowała to że zaczęłam nazywać rośliny prawidłowo i uważam że jest to właściwe.
I jak to określasz należę do osób wrażliwych i długo rozpamiętywałam (i nadal to robię) wszelkie uwagi i moje potknięcia na forum (nawet z myślami by tu więcej nie wchodzić) ale nadal uważam że te uwagi w stosunku do mnie były potrzebne i pouczające i wcale nie czuję się przez to gorsza (nie każdy musi wiedzieć jak jest zbudowany telefon wystarczy by wiedział jak się z niego korzysta - zawsze powtarzam sobie to powiedzenie gdy mam do siebie żal gdy czegoś nie wiedziałam).
Żadnej wypowiedzi Pana Romualda (mimo że go nie znam) nie odebrałam jako "kąśliwej" - natomiast jego aktywność na forum jest moim zdaniem normalną aktywnością człowieka "nowego" (przejdzie mu).
pozdrawiam
beata

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Romuald Kosina
E-mail: kosina@biol.uni.wroc.pl
Data: czwartek, 7 września 2006 19:19:10
Dzień Dobry Wszystkim Miłym Uczestnikom Forum!!!!!!!!!!!
Bardzo przepraszam, że dopiero teraz reaguje na posty dotyczące mojej osoby, ale, proszę mi wierzyć, dopiero dziś spostrzegłem ten wątek. Dlaczego dopiero dziś? Chyba dlatego, że jestem bardzo zaganiany w pracy, i tak ciągnie się to od połowy czerwca, ale jutro prawie się skończy. Wiadomo, że jedno się skończy, drugie się zacznie. Odpowiadam na post przesłany jako ostatni, ale jest to odpowiedź dla Wszystkich wypowiadających się tutaj. Po pierwsze, w jednym z pierwszych kontaktów na Forum, na uwagę Jurka Błaszczyka, który stwierdził, że mamy teraz wśród siebie specjalistę, odpowiedziałem bez zastanawiania, że jestem zupełnie początkującym miłośnikiem storczyków. Nie wstydzę się przyznać, że wiele, bardzo wiele o storczykach nie wiem. Po to tutaj jestem, żeby wiedzieć więcej. Ale jeśli coś wiem, to dlaczego nie mogę tą wiedzą podzielić się z innymi? Jeśli zwracam komuś na coś uwagę, to w żadnym wypadku nie jest to krytyka Osoby! Moja uwaga zawsze dotyczy meritum. Osoby, które mnie znają bezpośrednio wiedzą, że za moją ostrą krytyką nie idzie ani milimetr mojej niechęci do człowieka. Jak to nazwano, jest to zawsze krytyka życzliwa, w autentycznie pozytywnym znaczeniu. To prawda, jestem naukowcem i ani w głowie mi przechwalanie się przed kimkolwiek swoją wiedzą. Ja mam też siwe włosy i przynajmniej wydaje mi się, że wiem co w życiu jest najważniejsze. To prawda, że dwukrotnie zwróciłem uwagę na forum nt. odmiany nazw łacińskich i poniewczasie spostrzegłem, że uwaga była skierowana ponownie do tej samej Osoby. Nie przepraszałem, bo też błąd był popełniony dwukrotnie. Bardzo proszę, przypisujmy właściwą rangę sprawom zdarzającym się w naszym życiu. Przecież to wszystko o czym dyskutujemy tutaj na Forum jest drobiazgiem. Proszę, nie przejmujmy się tak bardzo uwagami krytycznymi. Popełniane drobne błędy dowodzą, że żyjemy, że jesteśmy aktywni. Nikt nie jest doskonały. Dążymy do tego, ale cel jest bardzo daleko!!! Sprawia mi przyjemność, że mogę coś tutaj napisać, że moja rada może się przydać. Spostrzegłem, że czasami pytania proste pozostają bez reakcji. Wielu z Was może być już zmęczonymi ciągłymi odpowiedziami nt. gnijących korzeni, systemu oświetleniowego, podlewania, itd. Może to i racja, że jestem nowy i z czasem mi taka aktywność przejdzie, ale też jest we mnie nadzieja, że jednak zawsze znajdzie się ktoś, chociażby jedna osoba, która to przeczyta i pomyśli o tej treści pozytywnie. Pamiętajmy, że za pytaniem kryje się też żywa istota. Może ta odpowiedź jest jej bardzo potrzebna. Na zakończenie jeszcze raz podkreślam, moje uwagi nigdy nie są skierowane do osoby, chociaż jeśli zdjęcia wyszły prześwietlone, to tylko człowiek może je poprawić. Nie będę wymieniał, ile złych zdjęć sam zrobiłem. Proszę zauważyć, że przy uwadze o słabych zdjęciach dodałem propozycję użycia filtru polaryzacyjnego. I bardzo proszę, o żadnej winie i karze nikt nie może tutaj mówić. To przesada!
Z przyjemnością przeczytałem dyskusję!!! Nie jestem nadętym panem profesorem, ale wiem, że moim świętym obowiązkiem jako naukowca jest poszukiwanie prawdy i........... świadczenie o prawdzie! Konwenanse towarzyskie nie mogą tutaj odgrywać żadnej roli.
Bardzo, bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam!!!!! i dziękuję!!!!!
Romek
P.S. Może będzie okazja, że niektorzy z Was poznają mnie osobiście i jestem pewien, że na mój uśmiech zareagujecie uśmiechem.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Wanda
E-mail: wabert@tin.it
Data: piątek, 8 września 2006 07:34:44
Witam i cieszé siè z z Panskiego powrotu .
Bardzo milo jest miec biologa w storczykowym gronie, a szczegolnie takiego, ktòrym chètnie dzieli siè swojà wiedzà z innymi . Czekam na Panskie wypowiedzi i mam nadziejè, ze inicjalny post nie ozièbiL Panskiego zapalu.
Serdeczne pozdrowienia
Wanda
P.S. Panskie zamilowanie do nazywania rzeczy w sposòb wlasciwy zrzucam na karb dewiacji profesionalnej, od ktòrej chyba nikt w swoim zawodzie nie jest wolny.





Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Romuald Kosina
E-mail: kosina@biol.uni.wroc.pl
Data: piątek, 8 września 2006 09:45:57
Wando,
dzięki za słowa otuchy! Raczej się specjalnie nie podłamię, bo w moim życiu zdarzyły się znacznie poważniejsze powody do smutku i rozczarowania, ale wiem, że nie wolno mi tracić ani jednego dnia, zatem cieszę się każdą daną mi chwilą, a na swoich błędach i błędach innych staram się uczyć. Jest we mnie wiele życzliwości dla Innych, na szczęście różnimy się wzajemnie i to stanowi o naszym bogactwie. W sumie jesteśmy tutaj, bo mamy storczyki i cieszymy się nimi. Ja dostałem wczoraj przesyłkę z maleńkimi Chiloschista i oglądam każdy korzonek pod powiększającym szkłem i nakazuję każdej roślince czuć się dobrze u mnie i zdrowo rosnąć.
Bardzo serdecznie pozdrawiam!!!
Romek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Łukasz
E-mail: 999lukasz@interia.pl
Data: poniedziałek, 11 września 2006 21:06:50
A ja muszę powiedzieć, i tylko niech sobie nikt tego do siebie nie bierze , że mnie osobiście, takie uwagi co do pisowni, literówek czy odmiany nazw, irytują. Gdy czytam jakiś temat, który mnie wciąga bezgranicznie (bo przecież to o storczykach - moich ulubionych roślinach), i nagle ktoś wyskakuje z uwagą o błędzie w odmianie łacińskiej nazwy czy złego "ha" lub "u", momentalnie wybija mnie to z rytmu i ... a nieważne.

Swoją drogą jak wygląda przykładowe zdanie, np: Uprawiam głównie Phalaenopsis, których mam ponad setkę . Przecież to niby gramatycznie poprawne ale jakoś tak brzydko wygląda. Osobiście bardziej podoba mi się to samo zdanie w postaci: Uprawiam głównie Phalaenopsisy, których mam ponad setkę .
A ja Phalaenopsisów nie uprawiam, bo są bardzo nieustawne w moim ciasnym pokoiku
P.S. wiem, że zaraz ktoś mnie zruga za ten post, ale tak jak zaznaczyłem, to są moje prywatne odczucia
Łukasz

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Witold Hanak
E-mail: wit6xra@interia.pl
Data: wtorek, 12 września 2006 11:12:27
No to na mnie padło

Łukasz - tylko, że to nie jest kwestia subiektywnych odczuć na temat estetyki, a raczej troska o poprawnoć i skuteczność komunikacji

W.

Strona:    [1] 2    Następna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl