|
Temat: |
Re: Do PANA Romualda |
|
Autor: |
Joanna Olszewska |
|
E-mail: |
ajo11@op.pl |
|
Data: |
piątek, 25 sierpnia 2006 20:49:51 |
A jednak zawsze inaczej można odczytywać ,jak widzisz.
Ja mówię,że zależy z której strony .na to spojrzeć.
A tak wogóle, to po pierwszej uwadze Pana Romana, napisałam troszkę z zażenowaniem ...z powodu przeprosin za ..dużą literę, a nie treść merytoryczną.
sprawdziłam forum pod kątem błędów-Wszyscy je robimy,więc nikogo personalnie nie broniłam.Bardziej zasady przeprosin,winy i kary.
I pewnie ,nie powinnam zabierać głosu i teraz, gdyby...Pan Roman był uprzejmy porozmawiać na ten temat.Nie oczekiwałam odpowiedzi na moje pisanie.I nie było "ani a ,ani b ani kukuryku", aż do momentu pisania przez Iwonę.I znów pułapka ,znów uwagi.Dobrze,ze niektórzy się po tym uczą ,po to są *nauki*.
-tam jest moja wypowiedż:
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=1&r=2207&pg=2
Ale zwracam uwagę na to,ze powtarzanie tego samego, pachnie szczególnym łowieniem naszych błędów.Zdecydowanie wolę rozmowę lużniejszą ,merytoryczną w temacie storczyki i tutaj Pan Roman ma wielkie pole do popisu, aby nam nieborakom - amatorom pomóc.
Przystępnie tłumaczy ,to o czym wie, więc myślę,że z większą uwagą posłuchamy o roślinach ,a przy okazji... jeżeli sam będzie stosował prawidłowe słownictwo, przyzwyczaimy się szybko i podnie siemy poziom wysławiania się.
Po co nam plebiscyty w stylu kto za, kto przeciw?.
To już zmienia styl i bardzo nas rozdziela. Pani Ewa napisała nawet wskazanie do zmiany mediów dla anonima czyli wynocha? jak ktoś inny napisał.
I to też, niestety, pachnie takim jedynym słusznym poglądem.
A tak myślę,że dobra i stara to zasada,jeżeli dobrze pamiętam/oj...pewnie pamięć już nie ta /
.."si fueris Romae, Romano vivite more" łac.,
będąc w Rzymie, czyń jak Rzymianie;
kiedy przyjdziesz między wrony, musisz krakać jak i ony.
oczywiście nie przeczy to grzeczności,życzliwości,wiedzy ambicji i wszystkich ach,..
ale dotyczy pewnych nawyków grupy.Prostować wszystko można,ale nie nazbyt gwałtownie ,bo pęknie .
Może będę odosobniona w tych filozoficznych rozważaniach ale zawsze mnie
porywał temat winy i rangi problemu oraz kary.
I może też nie mam racji podchodząc zbyt lekko do błędów ??
Wiadomo jedno: nie będę botanikiem bo jestem inżynierem ,nie będę super fotografem mając cykawy,nie mogę czuć się gorsza bo czemuś tam nie sprostam.
To prosta droga do robienia z ludzi nieudaczników i zakompleksionych na kazdym kroku.
serdeczności dla Wszystkich
pozdrawiam Joanna
i bez kompleksów
|
|
|
|
|