Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Cattleya Horace Maxima?
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: anna@roslin-menazeria.net
Data: niedziela, 21 stycznia 2007 14:41:45
Witam!
Mam prośbę o pomoc w identyfikacji mojego najstarszego storczykowego nabytku.
Wiem, że bez badań genetycznych trudno na 100% określić nazwę odmiany, ale może sie uda ?
Na stronie www.hejstorczyki.pl jest wspaniała prezentacja Cattleya Horace "Maxima" autorstwa Pani Lidii Aniśkowicz. Często do niej wracam, bo wydaję mi się, że zakupiona kilka lat temu moja pierwsza orchidea to właśnie ta odmiana. Kupiłam ją w krakowskim markecie jako przekwitającą roślinę. Nie pamiętam jak wtedy wyglądał kwiat
Następne, "moje" kwitnienie wyglądało tak:


A tegoroczne zupełnie inaczej.





To ten sam storczyk, ale wygląda na to, że cechuje go duża zmienność zabarwienia kwiatów. Nie mam pojęcia dlaczego ?
Dodam jeszcze inne zdjęcia.







I jeszcze foto całej rośliny.



Po obejrzeniu prezentacji i zdjęcia mojego pierwszego kwitnienia, byłam właściwie pewna, że to ta odmiana. Obecne kwitnienie przyniosło wiele wątpliwości.
Jestem bardzo ciekawa Państwa opinii, szczególnie Pani Lidii
Dodam jeszcze, że ta katleja niesamowicie pachnie!
Pozdrawiam i czekam na opinie.
Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Basia
E-mail: bkosim@wp.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 09:27:52
Witam,
Nie wiem jaka to odmiana (piękne kwitnienie!!!)ale mam pytanie dot. podłoża w której się znajduje...
Mam Catleję, trochę bardziej pospolitą o pomarańczowych kwiatach, kupiłam ją na jakiejś wyprzedaży niestety doniczka była w strasznym stanie więc musiałam ją od razu przesadzić... jak zajrzałam do korzeniu to się przeraziłam, bo była tam kępa podgniłych i podjedzonych korzeni (prawdopodobnie przez ślimaki) Oczyściłam z grubsza ale nie ma za wiele świerzych korzeni, jednak pseudobulwy są rozrośnięte, pojawiły się nawet dwie młode. Wsadziłam ją w podłoże dla Catlei ale może powinnam w coś innego żeby pojawiły się nowe korzenie???
nie mam doświadczenia z Catleyami dlatego będę wdzięczna za jakiekolwiek rady...

Pozdrawiam serdecznie
Basia

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: władek
E-mail: salmoorchids@wp.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 10:34:51
Pani Bsiu
podłoże katlei musi szybko przesychać dlatego rezygnuje się z materiłów włóknistych takich jak np.mech torfowiec,czyli w skrócie grube kawałki kory
i wągiel drzewny. Otwory w doniczce też nie zaszkodzą .
Pozdrawiam Władek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Lidia Aniśkowicz
E-mail: lidia@aniskowicz.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 10:56:39
Witam,
Wywołana do odpowiedzi przez panią Anię spróbuję odpowiedzieć. Na rynku jest dużo hybryd bardzo do siebie podobnych. Wydaje mi się, że Pani roślina nie jest C. Horace. Zbyt dużo widzę różnic. Dolne zdjęcia zostały przez Panią zrobione prawdopodobnie świeżo po otwarciu kwiatów. Kwiaty nie są całkowicie ukształtowane, stąd chyba ta wydłużona i dość wąska warżka, oraz inne kolory niż na zdjęciu górnym, trudno więc brać te fotografie pod uwagę. Pierwsze zdjęcie jest bardziej miarodajne. To co można na nim zauważyć, to niemal prosta linia oddzielająca na warżce kolor purpurowy od żółtego. U Horace jest to wyraźny "daszek" (purpura ma u góry kształt trójkąta). Płatki Pani rośliny mają jasne żyłkowanie (niemal delikatna mozaika). U Horace lawendowy kolor jest jednolity z ledwie zaznaczonym karminowym żyłkowaniem przez środek płatków wewnętrznych. Wydaje mi się też, choć trudno to ocenić, że Pani katleja jest bardziej kompaktowa. Ma krótsze pseudobulwy. No i pora kwitnienia trochę nie pasuje, chociaż to może zależeć od warunków uprawy. W każdym razie moja Horace otwiera kwiaty dopiero w połowie lutego (prawie jak w zegarku). Tak czy siak ma Pani bardzo ładną roślinę, a jeśli do tego jeszcze pięknie pachnie, to szczerze gratuluję .
Pozdrawiam,
Lidia Aniśkowicz

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: anna@roslin-menazeria.net
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 11:00:11
Witam
Cóż, brak jakichkolwiek sugestii Chyba źle sformułowałam pytanie.
Otóż, zależy mi na opinii osób, które mają tę odmianę. Czy takie zmiany barwy u niej sie zdarzają? Jeśli tak, to jak bardzo kwiaty sie zmieniają - pomocne byłyby fotografie. Może to jakaś cecha charakterystyczna dla tej odmiany?
Pani Lidio, proszę niech się Pani odezwie...
Pan Włodek odpowiedział na pytanie dotyczące podłoża u katlei.
Ja stosuję podłoże z OrchidSklepiku.
Pozdrawiam, Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Basia
E-mail: bkosim@wp.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 11:03:33
Podłoże kupiłam w Orchidsklepiku, które polecił mi Pan Manuel, więc powinno być dobre...
ale może do odratowania przydałby się sam kermazyt???
zrobię też coś z tymi dziurami...
dziękuję
Pozdrawiam
B.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Beata Sobieszczańska
E-mail: beata.sobieszczanska@autograf.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 12:07:13

Aniu,
Ja mam podobnie ale z krzyżówką Lc. Angel Love (Mini Purple x harrisoniana).
Zeszłoroczne kwitnienie zaskoczyło mnie podobnie jak Ciebie.Być może inne proporcje nawozów , światła, podlewania i warunków uprawy spowodowały te widoczne zmiany.Ponieważ w zeszłym roku uprawiałam ją w innych warunkach z zimowym chłodnym przestojem a wcześniej zakwitała w samym słońcu a zimą siedziała w cieple, możliwe ,że to właśnie to, no i nawozy .....w zeszłym roku bardziej się do tego przyłożyłam.
Tak się prezentowały kolejne kwitnienia: 2005


Rok 2006





W drugim 2006 kwitnieniu widać nawet przebłyski charakterystycznej formy płatków jednego z rodziców.Jednak bardziej odpowiada mi wersja z roku 2005. Główne różnice są w barwie kwiatów i plam na warżce ale również i w wielkości kwiatów, ostatnie dużo większe.Ciekawe czym zaskoczy w tym roku?
Mimo tej zmienności polecam, ponieważ bezproblemowa, kwitnie corocznie i pachnie.
Pozdrawiam, Beata


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Lidia Aniśkowicz
E-mail:  
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 12:28:10
> Cóż, brak jakichkolwiek sugestii Chyba źle sformułowałam pytanie.
> Otóż, zależy mi na opinii osób, które mają tę odmianę.
No skoro moim zdaniem mam inną, to trudno mi sugerować, czemu Pani katleja tak różnie kwitnie . Moja kwitnie zawsze identycznie.

> Czy takie zmiany barwy u niej sie zdarzają? Jeśli tak, to jak bardzo kwiaty > sie zmieniają - pomocne byłyby fotografie. Może to jakaś cecha
> charakterystyczna dla tej odmiany?
Mnie się wydawało, że to kwestia tego, że zdjęcia obu kwitnień były zrobione w różnych fazach rozwoju kwiatu. A skoro nie potwierdza Pani tego przypuszczenia, to - no dobrze - też coś zasugeruję . Zmiennością wyglądu kwiatów charakteryzują się ponoć rośliny wyhodowane z nasion. To może być jedna z przyczyn. Te namnażane z merystemów (lub podziału) są bardziej "stabilne" i przewidywalne. M.in. dlatego klony są zwykle droższe od krzyżówek uzyskanych generatywnie.
Pozdrawiam,
Lidia Aniśkowicz

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: anna@roslin-menazeria.net
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 17:02:42
Witam,
Pani Lidio, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź (tę pierwszą). Pisałyśmy wcześniej w tym samym czasie, ja tylko chwilkę później kliknęłam i umieściłam wiadomość. Nie chciałam w żaden sposób urazić
Myślę, że ma Pani rację - nie jest to ta odmiana.
Podobnie jak Beatka myślę, że te zmiany wybarwienia to wpływ czynników zewn. - ilości słońca (latem miała go wyjątkowo dużo)i nowego typu nawozu.
Ciekawa jest także ta informacja o roślinach z nasion, może moja katleja ma właśnie takie pochodzenie? I tak mi się podoba, a zapach jest naprawdę prześliczny
Bardzo dziękuję za opinie.
Pozdrawiam, Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Beata Sobieszczańska
E-mail: beata.sobieszczanska@autograf.pl
Data: poniedziałek, 22 stycznia 2007 20:52:45
Ja tam potwierdzam moja jest z nasion ale pewna byłam, że to siostry z agaru się różnią.

Pozdrawiam, Beata

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jolanta M.
E-mail: jolwima@o2.pl
Data: wtorek, 23 stycznia 2007 10:35:32
Witam!
Niezupełnie mogę zgodzić się z teorią, że generatywne pochodzenie rośliny może mieć związek z różnicami w wyglądzie kwiatów rośliny Pani Ani.Moim zdaniem każdy osobnik ma określony genotyp/ determinujący cechy zewnętrzne / niezależnie od tego, z jakiego rozmnażania pochodzi.W tej sytuacji modyfikacje mogą być wyłącznie skutkiem działania jakiegoś czynnika zewnętrznego. Oczywiście w odniesieniu do tego jednego, konkretnego osobnika. "Potomstwo" uzyskane z nasion może wykazywać różnice międzyosobnicze.
Jeśli się mylę proszę mnie poprawić...
Pozdrawiam - Jolanta M.

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl