|
Autor: |
Karolina |
|
E-mail: |
ckarus@gazeta.pl |
|
Data: |
wtorek, 7 czerwca 2005 09:20:24 |
Witam!
Można też wyjąć roślinę z doniczki teraz, zanim obetnie się pęd kwiatowy i zobaczyć co się tam dzieje. Falki dość dobrze to znoszą i rzadko zrzucają kwiaty po takim zabiegu. Zdrowy korzeń jest zielony lub biały, twardy. Jeśli lekko naciśnie Pani korzeń i będzie miękki (no i brązowy), to znaczy że jest zgniły. Zasuszony korzeń na pewno Pani pozna. To co zgniłe lub suche wyciąć, posypać rany węglem i wsadzić do nowego podłoża (nie podlewać przez jakiś czas). Przy okazji zobaczy Pani co to za lokatorzy. Proponuję poszukać na tym forum, było już sporo dyskusji na temat robactwa wszelkiej maści. Ja mam w domu dwa środki: przeciwgrzybiczny i przeciwko pleśni oraz Actellic 500 EC, na wciornastki, przędziorki itp. Prawdę powiedziawszy ten drugi stosuję do zwalczania wszelkiego robactwa. Spryskuę rośliny lub je podlewam i ewentualne robale znikają. Ostatnio za pomocą Actellica wygoniłam z modrzewia dobrze tam już zadomowione wełnowce. Środki te można kupić w sklepach ogrodniczych. Polecam!
A propo OBI, to ja nie wiem o co chodzi. Ja kupuję rośliny w OBI na Puławskiej w W-wie. Kupiłam tam m.in. encyclię, cattleye, ascocendy, falki i dendrobia. Wszystkie były zdrowe i bez robactwa.
Pozdrawiam, Karolina |
|
|