Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Kłopotliwy prezent...Phalaenopsis:-)
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna J.
E-mail: joanna.j1@gazeta.pl
Data: poniedziałek, 6 czerwca 2005 20:47:26
Witam!
Jestem od dzisiaj posiadaczką Phalaenopsisa:-) Własciwie to na własną prośbę,z tym że ofiarujący nie bardzo sie zna na storczykach i kupił w Obi...ładnie kwitnącego, ale z pomarszczonymi 3 liściami...nie są jędrne jakie powinny być. Korzenie w przezroczystej doniczce wygladaaj na zielone...Pytanie, co dalej robić????? Wyjąc i sprawdzić, czy nie są jednak czarne?Przesuszone? Czy może przy odpowiednim traktowaniu kwiat dojdzie do siebie??? Jest szansa, że liście jeszcze będą jędrne? Proszę o rady osób które borykały się z tym problemem... Czytałam wiele artykułów, takze na stronach www.storczyk.org.pl, prosiłabym o rady praktyczne i wynikające z doświadczenie osób kochających storczyki:-) Dziękuję naprawdę bardzooooo za każdy odzew

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Karolina
E-mail: ckarus@gazeta.pl
Data: poniedziałek, 6 czerwca 2005 21:53:07
Witam!
Oczywiście że liście się nawodnią, trzeba tylko odpowiednio potraktować roślinę. Jeśli liście są mocno pomarszczone to trzeba obciąć łodygę kwiatową, wyjąć roślinę z doniczki i zobaczyć co się dzieje. Mogą to być jacyś lokatorzy...
Powiem może, jak ja uratowałam kupionego ponad rok temu, przelanego falka. Zostały mu trzy malutkie korzenie, a liście wisiały bardzo smętnie. Wsadziłam go (bez jakiegokolwiek podłoża) do orchidarium i czekałam. Nie spryskiwałam, ale raz na jakiś miesiąc moczyłam korzonki w wodzie ( w orchidarium było po prostu tak wilgotne powietrze, że nie musiałam podlewać rośliny). Po jakimś czasie (kilku miesiącach) zaczęła wypuszczać nowe korzenie. Wtedy posadzona została do bardzo przewiewnej doniczki (ma dziury z boku) i powieszona na dawnym miejscu. Jest to miejsce jasne, ale bez słońca. Nie jest spryskiwana!!! Teraz wypuszcza ok. 7 nowych korzeni i liść, a stare stają sie coraz bardziej jędrne.
Pozdrawiam i życzę sukcesu!!
P.S.
Przede wszystkim trzeba cierpliwości, ale warto.
Teraz jest wiosna, okres intensywnego wzrostu korzeni, więc może w Pani przypadku reanimacja będzie trwała krócej.
Karolina

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna.J
E-mail: joanna.j1@gazeta.pl
Data: wtorek, 7 czerwca 2005 08:39:48
Dziękuję za interesującą odpowiedź... Trochę się boję tej proponowanej "dekaptacji" - kwiatek wciąż kwitnie i wypuszcza nowe pąki. Widoczne korzenie są zielone, choć nie wiem, co jest w środku...Wczoraj jednak wieczorem zauważyłam na ziemi małe stworzonko, przypominające meszkę, tylko bez skrzydełek, nie wiem, czy to przypadkowy lokator czy może powinnam się zacząć martwić???? Mam pytanie- jak wyglądają przelane korzenie u storczyka? są brązowe, gniją??? Nie wiem, czy wyjmować i sprawdzić co się dzieje w środku, czy może dać mo dwa tygodnie na odżycie? W końcu to kwiatek z OBI
pozdrawiam, Joanna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Karolina
E-mail: ckarus@gazeta.pl
Data: wtorek, 7 czerwca 2005 09:20:24
Witam!
Można też wyjąć roślinę z doniczki teraz, zanim obetnie się pęd kwiatowy i zobaczyć co się tam dzieje. Falki dość dobrze to znoszą i rzadko zrzucają kwiaty po takim zabiegu. Zdrowy korzeń jest zielony lub biały, twardy. Jeśli lekko naciśnie Pani korzeń i będzie miękki (no i brązowy), to znaczy że jest zgniły. Zasuszony korzeń na pewno Pani pozna. To co zgniłe lub suche wyciąć, posypać rany węglem i wsadzić do nowego podłoża (nie podlewać przez jakiś czas). Przy okazji zobaczy Pani co to za lokatorzy. Proponuję poszukać na tym forum, było już sporo dyskusji na temat robactwa wszelkiej maści. Ja mam w domu dwa środki: przeciwgrzybiczny i przeciwko pleśni oraz Actellic 500 EC, na wciornastki, przędziorki itp. Prawdę powiedziawszy ten drugi stosuję do zwalczania wszelkiego robactwa. Spryskuę rośliny lub je podlewam i ewentualne robale znikają. Ostatnio za pomocą Actellica wygoniłam z modrzewia dobrze tam już zadomowione wełnowce. Środki te można kupić w sklepach ogrodniczych. Polecam!
A propo OBI, to ja nie wiem o co chodzi. Ja kupuję rośliny w OBI na Puławskiej w W-wie. Kupiłam tam m.in. encyclię, cattleye, ascocendy, falki i dendrobia. Wszystkie były zdrowe i bez robactwa.
Pozdrawiam, Karolina

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna.J
E-mail: joanna.j1@gazeta.pl
Data: wtorek, 7 czerwca 2005 09:42:30
Bardzo dziękuję za informacje i rady, z całą pewnością się do nich zastosuję i sprawdzę, co się dzieję Z tego co wiem, mój felek też był zakupiony w tym OBi, więc może jest jeszcze dla niego nadzieja A może po prostu chce zgubić stare liście? Zobaczymy!!
Dziękuję i pozdrawiam!

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl