Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  I znowu .....Coelogyne cristata
  Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: czwartek, 11 stycznia 2007 18:43:25
Panie Ewo i Mario,
obie rośliny super, a ta druga to ma ze sześć kwiatostanów Przy okazji tych dwu roślin potwierdza się przypuszczenie, że te cristata uprawiane "w bardziej kuliste ps.b." kwitną obficiej
Pzdr Jurek

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marzena RK
E-mail: marzenkakozlowska@op.pl
Data: czwartek, 11 stycznia 2007 21:25:07
No teraz to już całkiem się załamałam .
Piękne rośliny, a kwiaty - sam miód.
Może kiedyś też się doczekam takich kwitnień coelogyne.
Marzena

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria
E-mail: maria@ciekawe-rosliny.pl
Data: piątek, 12 stycznia 2007 12:06:22
Pani Marzeno, myślę, że to nie jest dobre podejście . Mam u siebie grupę storczyków, które z różnych powodów jeszcze nie kwitły. Trzeba myśleć pozytywnie!Jeśli cos kwitnie u kogoś innego, to sa duże szanse, że u nas tez kiedyś tak zakwitnie. Jeszcze na zachętę, bo efekt jest wart zabiegów:




Panie Jurku, te pseudobulwy są ładne, ale teraz. Coelogyne dostała dobrze pić, ale dopiero jak pokazały się pąki. Zgubiła nawet część liści od przesuszenia.

I jeszcze pokażę coś bielutkiego na dodatek





Z pozdrowieniami, Maria

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Mariola Rolczyńska
E-mail: rolnik37@op.pl
Data: piątek, 12 stycznia 2007 13:30:40
Witam,
cudowne te kwitnienia, gratuluję!
To bielutkie, śliczniutkie to Rhynchostylis gigantea 'Alba' prawda?

Pozdrawiam serdecznie,
Mariola

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria
E-mail: maria@ciekawe-rosliny.pl
Data: piątek, 12 stycznia 2007 13:44:51
Tak, to Rhynchostylis gigantea 'alba'. Też właśnie kwitnie. Były dwa pędy, ale jeden nieopatrznie zalałam i zmarniał . Za gęsto jest na półkach w ogrodzie zimowym, ale to tylko do wiosny...

Z pozdrowieniami, Maria

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ania
E-mail: annazawodniak@wp.pl
Data: sobota, 13 stycznia 2007 11:51:28
Witaj!
No, no, no, to dopiero kwitnienie, aż dech zapiera .
Kiedy ja się takiego doczekam . Można popaść w kompleksy. Chyba Ci swoją podrzucę, co? A jak zakwitnie, to się pochwalę. Może tak być?
Po obejrzeniu zdjęć, poszłam szukać w swojej pędów kwiatowych, ale niestety, nic z tego. Żałuję, że też nie wywiesiłam jej na dwór pod daszek, na cały ten czas 'niby zimy' .
Daję swojej jeszcze jeden sezon na zakwitnięcie, a potem...
Pozdrawiam
Ania

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria
E-mail: maria@ciekawe-rosliny.pl
Data: sobota, 13 stycznia 2007 12:20:13
Aniu, miejsca w ogrodzie u mnie dostatek, ale zastanów się, czy chcesz podadać swoją coelogyne takiej diecie cud, bo pojeść, to ona u mnie zbytnio nie dostanie. Z drugiej strony- taki szok może też być dobrym bodźcem . A tak na poważnie, to wierzę, że Twoja też zakwitnie. Cierpliwości .

Z pozdrowieniami, Maria

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: beata
E-mail: prokopiuk@aster.pl-
Data: niedziela, 14 stycznia 2007 11:02:42
Ten Rynchostylis rzeczywiście cudo, chyba wytnę zdjęcie by pokazać mojemu jak powinno się kwitnąć - mój zakwitł mniej więcej w tym samym czasie (w tej chwili już przekwita) ale chyba z mojej winy - prawdopodobnie przez pryskanie zgubił część pąków w środku kwiatostanu i wyglądał jak "obgryziony" - trochę nietypowe te nasze terminy kwitnięć - nieprawdaż? ciekawa jestem co tak naprawdę je wywołało? chyba że to te klony tak mają, choć to jakieś 3-4 miesiące za wcześnie, Inne kolory za to o kwitnieniu ani myślą.
pozdrawiam
beata

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Sandra Wawrzyniak
E-mail: cass@poczta.onet.pl
Data: niedziela, 14 stycznia 2007 11:27:45
Coelogyne super a Rhyncho jeszcze piękniejszy U mnie na razie oba rodzaje ani drgną więc tym bardziej gratuluję

pozdrawiam
Sandra

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria
E-mail: maria@ciekawe-rosliny.pl
Data: niedziela, 14 stycznia 2007 11:52:00
Dziękuję za miłe słowa. To prawda, że obfite kwitnienia są zawsze bardziej spektakularne i robią duże wrażenie, ale często czekamy nawet na pojedynczy kwiatek . Jak ja teraz na kolejny u Dracula bella .
Co do terminu, to mój Rhynchostylis w zeszłym roku też kwitł w styczniu, więc chyba wszystko w porządku? Bardziej jednak w tej chwili cieszy mnie kwitnienie tej chimerycznej panienki, Coelogyne...

Dobrego dnia, Maria

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Mariola Rolczyńska
E-mail: rolnik37@op.pl
Data: niedziela, 14 stycznia 2007 12:44:58
Mój Rhynchostylis już trzeci rok z rzędu kwitnie w miesiącach: grudzień-styczeń, więc ten termin wydaje mi się właściwy.

Pozdrawiam wiosennie,
Mariola

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail: Ewka@hejstorczyki.pl
Data: niedziela, 14 stycznia 2007 23:13:53
Dzisiejsza sesja fotograficzna.












Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: niedziela, 4 lutego 2007 19:14:49
Wznawiam wątek, bo była okazja zrobić fotkę "dwa w jednym"


(Ta po prawej "normalna", a po lewej to C.cristata var. hololeuca)
Pzdr Jurek


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Basia Decowska
E-mail: as45v@interia.pl
Data: poniedziałek, 5 lutego 2007 18:10:45
Moje coelogyne cristata właśnie kończy kwitnienie i tez ma psb. dość mocno pomarszczone. Oglądając tu wcześniejsze zdjęcia m.in. Pani Ewy zaczęłam sie mocno niepokoić, ponieważ na jej zdjęciach widać piękne,jędrne psb. Panie Jurku czy takie pomarszczone psb. po kwitnieniu to normalny stan rzeczy i jak to ewentualnie zmienić, czy zacząć już mocniejsze podlewanie? Pozdrawiam Wszystkich serdecznie . Basia

Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl