Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Zagadka Phalaenopsis
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Aka
E-mail:  
Data: sobota, 17 października 2009 22:10:09
Witam,
Mam pytanie do znawców i doświadczonych hodowców phalaenopsis'ów. Moi znajomi mają kilka phalaenopsis'ów. Posiadają je od ok 1,5 roku. Wszystkie nabyte jako prezent, na pewno nie z własnego wyboru.
Kwiaty rosną jak na drożdżach, cały czas wypuszczając pędy kwiatowe. Jak jeden z pędów uschnie pojawia się następny. Cały rok non stop kwiaty kwitną. I tu pojawia się zagadka! Kwiaty umieszczone są w plastykowych pół-przeźroczystych doniczkach, w których cały czas jest woda!! Znajomi nie dopuszczają do tego by wody zabrakło. Wbrew temu co wiadomo o podlewaniu tych roślin. Nie przesuszają doniczki, nie nawilżają powietrza, nie zasłaniają okien kiedy słońce mocniej grzeje. Warunki w mieszkaniu standardowe. Kwiaty stoją na wschodnim i zachodnim oknie. A rosną tak, że zazdrość zżera :')
Bardzo mnie to nurtuje ponieważ od roku sama zaczęłam zajmować się ich hodowlą. A mój pierwszy falek dopiero po 5 miesiącach wypuścił listek a teraz szykuje się do następnego (nie mówiąc o kwiatach).
Stąd pytanie - jak to możliwe, że kwiaty stojąc ciągle w wodzie, mając takie warunki tak pięknie kwitną?
Pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: titus
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 10:19:20
Proponuję spróbować samemu. Po około tygodniu będzie widać pierwsze efekty w postaci martwych korzeni. Rośliny znajomych żyją tylko i wyłącznie dzięki korzeniom na powierzchni. W doniczce na pewno nie ma już nic żywego. Phalaenopsis to nie roślina akwariowa, która może stać cały czas z wodzie. Owszwem istnieje coś takiego jak semihydro, ale ta technika nie polega na zatapianiu rośliny.
Jeżeli mówimy o skrajnościach, to podam przykład moich znajomych. Podlewają swoje phalaenopsisy kiedy sobie o nich przypomną, zazwyczaj robią to kiedy ja ich odwiedzam. Żadnych podstawek z keramzytem, zabaw z cieniowaniem w letnie dni, przejmowania się czy pędy kwiatowe są przycięte po kwitnieniu. Rośliny puszczone na żywioł. I też rosną i kwitną jak szalone.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Kamil
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 14:58:46
Titus
byłem u swojej koleżanki która tez się chwaliła taki sposobem uprawy hybryd Phalaenopsis i z ciekawości wyjąłem doniczkę z tej osłonki z woda i o dziwo korzenie tych roślin były żywo zielone. Tez mnie to zastanawia jak to jest że takowa uprawa jednym się udaje a innym nie.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: titus
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 21:11:39
Ale co tam było? Pełno wody czy tylko bardzo mokre podłoże? Jaki był poziom wody w tej osłonce?

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: kamill
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 21:46:43
doniczka stała do połowy w wodzie. I jakoś Phalaenopsis był w dobrym stanie. Nie wspominałbym o tym gdyby tylko podłoże było wilgotne.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ania S.
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 22:27:47
Polecam zobaczyć sobie na tą stronkę - jeśli dobrze rozumiem, to storczyki są tu trzymane cały czas w wodzie, jak w podłożu
http://www.orchidboard.com/community/semi-hydroponic-culture/14449-phalaenopsis-water-culture.html
Pozdrawiam, Ania

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: agnieszka
E-mail:  
Data: niedziela, 18 października 2009 22:35:07
Za nic nie chciałabym mieć takich wazoników z zieleniejącą wodą na parapeciku

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: titus
E-mail:  
Data: poniedziałek, 19 października 2009 11:26:55
Ja tam zdecydowanie wolę tradycyjną uprawę, bardziej naturalną. Jakoś nie słyszałem o odkryciu w naturze phalaenopsisów żyjących nabagnach czy w stawach...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ania S.
E-mail:  
Data: poniedziałek, 19 października 2009 23:07:22
Oczywiście, każdy może uprawiać, jak zechce
Dodam jeszcze, że doczytałam, iż jest to woda z algami, które mają za zadanie wytwarzać tlen, równocześnie dożywiane nawozem. Zaczęłam się zastanawiać nad taką uprawą, szczególnie gdy zobaczyłam efekty jednego storczyka...
Pozdrawiam, Ania

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Paweł
E-mail:  
Data: środa, 21 października 2009 08:02:07
Aniu S. - stronka którą podajesz mówi o uprawie semi hydro, nie jest to równoznaczne z zalewaniem rośliny rosnącej w normalnym storczykowym podłożu. Zalewanie kory wodą nie kończy się inaczej jak gniciem całości.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: titus
E-mail:  
Data: środa, 21 października 2009 08:10:46
Te wazoniki z jednym lub dwoma obrośniętymi glonami korzeniami wyglądają tragicznie. To wygląda na chory eksperyment. Roślinom daleko do zdrowego wyglądu...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ania S.
E-mail:  
Data: środa, 21 października 2009 16:14:57
Pawle, wiem oczywiście, że nie chodzi o wsadzenie do tego roztworu normalnej rośliny razem z podłożem na cały czas, bo jest to uprawa wazonowa. Wyczytałam, że oprócz samej wody są tam algi, które wytwarzają powietrze, potrzebne korzeniom storczyka do prwaidłowego funkcjonowania.

Titusie - może wygląda to tragicznie, ale... są też zdjęcia storczyka przeznaczonego do reanimacji, który wypuścił mnóśtwo korzeni właśnie podczas takiej uprawy. A temat jest w miarę nowy na tamtym forum, więc na razie ciężko powiedzieć, jakie będą efekty w przyszłości tejże uprawy.
Pozdrawiam, Ania

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl