|
Temat: |
Re: Zagadka Phalaenopsis |
|
Autor: |
titus |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
niedziela, 18 października 2009 10:19:20 |
Proponuję spróbować samemu. Po około tygodniu będzie widać pierwsze efekty w postaci martwych korzeni. Rośliny znajomych żyją tylko i wyłącznie dzięki korzeniom na powierzchni. W doniczce na pewno nie ma już nic żywego. Phalaenopsis to nie roślina akwariowa, która może stać cały czas z wodzie. Owszwem istnieje coś takiego jak semihydro, ale ta technika nie polega na zatapianiu rośliny.
Jeżeli mówimy o skrajnościach, to podam przykład moich znajomych. Podlewają swoje phalaenopsisy kiedy sobie o nich przypomną, zazwyczaj robią to kiedy ja ich odwiedzam. Żadnych podstawek z keramzytem, zabaw z cieniowaniem w letnie dni, przejmowania się czy pędy kwiatowe są przycięte po kwitnieniu. Rośliny puszczone na żywioł. I też rosną i kwitną jak szalone. |
|
|
|
|