Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Prezentacje

 Temat:  Paphinia herrerae
  Strona:    [1] 2  3  4    Następna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof
E-mail: krzysztof.bulicz@neostrada.pl
Data: wtorek, 16 sierpnia 2005 20:44:59
Witam

Ostatnio zostałem szczęśliwym posiadaczem tej rośliny. Prosiłbym osoby mające doświadczenie w hodowli o rady. Szkoda by mi było ją zamordować.




Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail:  
Data: wtorek, 16 sierpnia 2005 20:56:44
Witam,
bardzo zazdroszczę rośliny .
Ja swoją zamordowałam .
Czy Pan jest pewien, że to jest herrerae, mnie bardziej przypomina moją cristata.
Proszę tutaj poczytać.
http://orchidspecies.com/paphcristata.htm

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: Grazyna.Sieminska@poczta.neostrada.pl
Data: wtorek, 16 sierpnia 2005 21:14:41

Witam,

mam paphinie herrerae i cristata od tegorocznej wiosny. Stoją na najwyższej półce w orchidarium, i pięknie rosną , a postawiłam je blisko brzegu, żeby uważać przy podlewaniu. To jest kluczowa sprawa, żeby nie nalać do lejka (jak to kiedyś Jerzy opisywał) liściowego, bo nawet duży jest bardzo wrażliwy na wodę

Jakaż była moja radość, gdy na paphinii herrerae pojawił się pęd kwiatowy, to możecie sobie wyobrazić . Robiłam zdjęcia całej roślinki, tego pędu itp., itd., czekając aż pąki urosną...

I co?????? i nic .Gdy miały już po ok. 5 cm (a były 3) to "wzięły i spadły"

Bardzo prawdodobne, że spryskując rosnące nieopodal vandy, niechcący nieco wody dostało się na te pąki i "szlag je trafił" i teraz czekanie kolejny pewnie rok......

Podsumowując, trzeba uważać na wodę........

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof
E-mail: krzysztof.bulicz@neostrada.pl
Data: wtorek, 16 sierpnia 2005 21:56:50
Witam

Pani Ewo nazwałem ja tak, choć nie jestem pewien czy to jest ta roślina, w czasie transportu straciła wizytówkę. Gdy dobrze będzie to dokładniej sprawdzę kwiaty przy następnym pędzie.



Roślinę zamontowałem w miejscu gdzie nie ma bezpośredniego słońca i nie zraszam. Tylko moczę mech zamontowany pomiędzy pniami, a podlewam przez moczenie doniczki. Wilgotność w pomieszczeniu jest ruchoma od 100% do 50-60% przy otwartych oknach i temp. ok 27-30° C

Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof
E-mail: krzysztof.bulicz@neostrada.pl
Data: poniedziałek, 3 października 2005 22:39:27
Witam

czekałem, czekałem i się do czekałem, zakwitła jeszcze raz



tak to się rozwijało








tak wygląda po rozwinięcu





co ja nie wyrabiałem by zrobić te ostatnie zdjącia



tak wygląda gdy wróciła na swoje miejsce.





Szkoda że tak krótko utrzymują się kwiaty.

Pozdrawiam
Krzysztof


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Małgorzata Lempert
E-mail: golem19@o2.pl
Data: wtorek, 4 października 2005 08:16:13
Gratuluję - wywiera imponujące wrażenie!

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail:  
Data: wtorek, 4 października 2005 10:04:52
Witam ,
moje gratulacje , zazdroszczę, jak już pisałam zamordowałam swoją. Mało że ponowiła u Pana kwitnienie to ma jeszcze bardzo ładny nowy przyrost.

Pozdrawiam
ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof
E-mail: krzysztof.bulicz@neostrada.pl
Data: wtorek, 4 października 2005 19:39:11
Witam

Pani Ewo nowych przyrostów to jest trzy a ten, co widać to jest największy. Fakt roślina należy do bardzo delikatnych i trzeba obchodzić się z nią jak z przysłowiowym jajkiem, kropla wody może czynić cuda a w tym przypadku zabić wiem coś o tym. Dziś już nie ma przyrostu, co wypuścił pęd, został wycięty. W czasie moczenia listki / pozostałość pochewki liściowej / zatrzymała odrobinę wody i po przyroście Mam nadzieję, że pozostałe trzy będą dalej rosły i nie przyjdzie im do „głowy” kąpać się

Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof
E-mail:  
Data: poniedziałek, 10 października 2005 18:54:28
Jeszcze raz,

Pani Ewo może to nieładnie się chwalić lecz nastąpiła pomyłka w identyfikacji dwa z czterech przyrostów wyglądają tak



wychodzi na to, że to będą pędy kwiatostanowe lecz pęd który kwitł po wycięciu chorej psełdobulwy momentalnie przekwitł

Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail:  
Data: poniedziałek, 10 października 2005 19:26:07
Witam,
Ja bardzo proszę nie pokazywać więcej zdjęć tej rośliny .
Mało że rośnie, kwitnie to jeszcze wciąż będzie kwitła, jakaś nie normalna .

Roślina trafiła się Panu wyjątkowa, gratulacje .

Pozdrawiam
ewka

Strona:    [1] 2  3  4    Następna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl