Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Prezentacje

 Temat:  Stanhopea tigrina
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Bogdan Kossowski
E-mail: storczykomaniak@op.pl
Data: piątek, 20 sierpnia 2010 17:45:14
Od miesiąca zbierałem się do zaprezentowania tigriny i wreszcie się udało. Uważam, że nie ma większych problemów z utrzymanie tej pięknie kwitnącej rośliny. Kiedyś przeczytałem, że odpowiadają im warunki takie jakie stwarzamy phalaenopsisom czyli umiarkowanie ciepło i jasne światło. I to chyba się sprawdza. W każdym razie utrzymała pąk do końca i pięknie rozkwitła w końcu czerwca. Wspaniały zapach wypełniał całe pomieszczenie, niestety, prawdopodobnie wskutek panujących wtedy upałów, kwiat utrzymał sie tylko trzy dni, ale warto było. Jego wielkość oceniam na około 20 cm (niestety nie zmierzyłem). Obecnie wypuściła już 5 nowych przyrostów i to chyba nie jest jej ostatnie słowo. W każdym razie polecam bo warto.
























Mam nadzieję, że się spodobała.
Pozdrawiam
Bogdan

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: sbb28
E-mail:  
Data: piątek, 20 sierpnia 2010 20:14:08
Gratuluję kwitnienia
kwiaty wspaniałe i jeśli zapach jest to wszystko w komplecie
Zastanawiam się jak udało Ci się wyprowadzić pęd kwiatowy na wierzch doniczki
przecież one zazwyczaj na dół skierowane są i często uprawiający w doniczkach stanchopea tracą kwitnienie
Cieszę się, że Ci zakwitła
Popzdrawiam
Małgorzata

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Magdalena Szydłowska
E-mail:  
Data: piątek, 20 sierpnia 2010 21:40:31
Bogdan - wreszcie się doczekałam tej prezentacji....
Pięękna, choć zdjęcia niezupełnie oddają jej urodę, wielkość i jak odlaną z wosku warżkę. No i ten zapach...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grzegorz
E-mail: grzybek9klasa@onet.eu
Data: sobota, 21 sierpnia 2010 10:48:50
Wspaniała! Gratuluję kwitnienia!!!

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail: martusc@o2.pl
Data: sobota, 21 sierpnia 2010 11:07:17
Ja Stanhopea tigrina uprawiałam (na parapecie) w ten sposób że bryłę korzeniową z podłożem włożyłam do woreczka nylonowego PERFOROWANEGO, a ten do koszyczka dla roślin cebulowych w gruncie. Całość stała na spodku. Zysk z tego taki że bryła korzeniowa nie przesychała momentalnie. Gdy pąk kwiatowy było widać, delikatnie rozcinałam plastik i wycinałam sekatorem jedno żeberko koszyczka. Reszta należała do stanhopei i łatwo jej szło . Natomiast pod łodygę Gongora galeata podkładam kawałeczek sztywnej folii i w ten sposób ,,wyprowadzam,, ją poza brzeg doniczki . Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marzena
E-mail: m-sowka@tlen.pl
Data: poniedziałek, 30 sierpnia 2010 19:27:40
jest niestamowita! Może się jednak przekonam i sprawię sobie jedną.. Trochę duża jest.. Bogdanie gratulacje

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl