Tomku brak słów
Obserwuję i podziwiam Twoje osiągnięcia w uprawie "katlejastych"
To cudo "powaliło mnie z nóg" zwłaszcza ich wybarwienie
Jeśli to rzeczywiście jest ta Cattleya bowringiana z początku wąku z 29.10 2007 - to na przedstawianych zdjęciach jest raczej w całości różowa i nijak sie ma do dziś przedstawianej
Może Tomku dodasz trochę opowieści o swoich pierwszych zdjeciach w tym wątku z 29.10.2007
- dlaczego kwitnienie jest tak czerwone, a nie jak obecnie fioletowo - purpurowe?
czy to kwestia oświetlenia? słońca? zdolności aparatu lub fotografującego?
Bo zdjęcia pierwotnie przedstawionych kwitnień w tym wątku nijak się mają do przedstawianych obecnie
czy to jakies inne odmiany - krzyżówki - cattleya briwingiana czy zmiana możliwości aparatu fotograficznego?
pozdrawiam Małgorzata
p.s
Jest w przedstawieniu kwitnień tak ogromna różnica , że .. nie wiem teraz .. które przedstawione kwitnienie 2007 rok czy 2009 rok jest bliższe prawdzie pozdrawiam
Małgorzata
Oczywiście , na początku wątku była Cattleya bowringiana, a ostatnia prezentowana jest Cattleya bowringiana var. coerulea. Dlatego jest widoczna taka różnica kolorów.
Pozdrowienia - Tomek
Grażynko i Tomku dziękuję za wyjaśnienia
teraz już wiem czego dokładnie poszukiwać
Różnica zasadnicza jesli chodzi o wybarwienie - wielkie dzięki
pozdrawiam
Małgorzata
Kolejny klon to Cattleya bowringiana "Black Prince" HCC/AOS. Kupiłem 2 lata temu jako młodą roślinkę i już proszę jak zakwitła . Z tych , które u mnie kwitły ta ma najładniejszy kolor i kształt kwiatów. I jak to bowringiana nie/słabo pachnie.