Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  proszę o radę
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: niedziela, 14 lutego 2010 18:26:03
Witam

Czy ktoś z Was stosuje kolorowe kulki żelowe zamiast keramzytu na podstawki do podwyższania wilgotności wokół storczyków?
Ostatnio widuję takie kulki w sklepach, ale nie wiem, czy można nimi zastapić keramzyt - przyznam, że przestał mi się podobać, gdy jest wyeksponowany Nadal preferuję go jako składnik podłoża w doniczkach.
Jeszcze druga prośba. Mam ceramiczne doniczki z Orchidsklepiku. Od dłuższego czasu chcę zwalczyć białe osady z wapnia na zewnątrz doniczek, które bardzo je szpecą. Nawadniam storczyki tylko wodą destylowaną lub deszczową. Te osady to pewnie wina parującej z nawilżacza kranówki, niestety nie mam możliwości zdobywania lepszej wody w większych ilościach.
Pozdrawiam Agnieszka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Kamil.W
E-mail: kuszow@gmail.com
Data: niedziela, 14 lutego 2010 18:44:33
kamień na doniczkach czy ziemi najlepiej rozpuszcza woda gazowana. raz na jakiś czas storczykom nie zaszkodzi trochę CO2.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Michał
E-mail: misiek422@gmail.com
Data: niedziela, 14 lutego 2010 19:01:00
Kamil, masz niestety fałszywe informacje Woda gazowana za Chiny Ludowe nie usunie kamienia z ceramicznej doniczki, jaka by ona nie była-z OrchidSklepiku czy zwykłej kwiaciarni. Na kamień (czyli CaCO3 oraz inne węglany) działają jedynie kwasy, nawet te słabe, ale w momencie otwierania butelki z wodą gazowaną nie ma w niej nawet 1 mmol kwasu węglowego (H2CO3). Kamień można usunąć jedynie podczas przesadzania, namaczając samą doniczkę przez noc w wodzie z dodatkiem octu spożywczego, powiedzmy w stosunku 1:3 z wodą. Potem doniczkę szorujemy i płuczemy. Nie ma innego prostszego sposobu, a już na pewno nie da się usunąć kamienia z doniczki, w której coś rośnie Do nawilżacza radzę używać również wody destylowanej lub z filtra RO. Natomiast co do kulek żelowych, to nigdy ich nie widziałem. Keramzyt jest naturalny i nawet mi się podoba. Miałem dawniej problem z glonami, które porastały go po paru tygodniach, ale problem zniknął, kiedy do wody zacząłem dodawać odrobinę (kilkanaście kropli) Bioseptu. To cudowny środek! Pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Michał
E-mail: misiek422@gmail.com
Data: niedziela, 14 lutego 2010 19:04:14
Dodam jeszcze, że woda mineralna (gazowana czy nie) NIE NADAJE SIĘ do podlewania storczyków. Jest wielokrotnie twardsza niż zwykła kranówka. Skoro nie ma Pani możliwości zdobywania "dobrej" wody w większych ilościach, to proszę spojrzeć za okno-śniegu jest pod dostatkiem, w sam raz do nawilżacza. Pozdrawiam jeszcze raz

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Wisienkowa
E-mail:  
Data: niedziela, 14 lutego 2010 19:42:29
Jakiś czas temu zakupiłam żelowe kulki i do tego w różnych kolorach .Na początku wyglądały dość efektownie ,do tego umieszczone pomiędzy storczykami w przezroczystych pojemnikach -stanowiły dodatkową dekorację .Jednak z nich zrezygnowałam ,bo szybko wysychały ,a po kolejnych namaczaniach/dość pracochłonnych/ -zmieniły kolor i zrobiły się brzydkie ,a do tego traciły powoli swój kształt przeistaczając się w galaretowatą bryję.Po ok.trzech miesiącach eksperymentowania -wróciłam do keramzytu

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: niedziela, 14 lutego 2010 22:45:18
Dziękuję za Państwa sugestie . Przyznam, że zamierzałam kupić ocet spożywczy i wyszorować choć trochę te nieszczęsne doniczki, które są dla mnie cenne, bo z ciekawymi otworkami, poza tym niedostępne w normalnej sprzedaży, ew. tylko na kiermaszu dwa razy w roku.
Mój nawilżacz ma pojemność ok. 3 l. To tyle ile pojemność 1 karnistra destylowanej, który wystarcza mi na dwa nawadniania mojej niewielkiej kolekcji storczyków. Musiałabym kupować ze 2 baniaki destylowanej na tydzień specjalnie do nawilżacza, a on ma przecież wkład z tzw. jonitem, dzięki czemu można do niego bez obaw wlewać surową kranówkę. Filtr RO nie jest, niestety na moją kieszeń Poza tym zgoda na instalację takiego filtra nie zależy ode mnie - nie mieszkam sama.
Śniegu co prawda czapy, ale gdy rozpuściłam pełną miskę puchu, wody z niego zostało mniej niż 1 litr . Zabawę w rozpuszczanie śniegu już miałam nie raz i zawsze z marnym skutkiem, do bloku z podwórka nie będę wiadrami nosić śniegu, bo zrobiłabym senację wśród sąsiadów .
Z kulkami żelowymi wstrzymam się, ew. będę wymieniać na nowe co kilka miesięcy.
Pozdrawiam Agnieszka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna B
E-mail:  
Data: poniedziałek, 15 lutego 2010 08:19:32
Kulki żelowe raczej pochłaniają wilgoć i zatrzymują, niż uwalniają. Keramzyt nie pochłania wody, a tylko służy za "powiększacz powierzchni parowania" - nieregularna powierzchnia keramzytu w jakimś naczyniu to o wiele więcej niz lustro wody w tym samym naczyniu.
Jeśli keramzyt jest brzydki, mozna użyć żwirku akwariowego: naturalne kamyki w naturalnych sympatycznych kolorach. Nie jest porowaty, ale powierzchnię parowania zwiększy. Albo (dla amatorów mocnych kolorów) można użyć wręcz szklanych kulek (do kupienia w kwaiciarniach czy sklepach z ozdobami do domu). Jeśli włożysz takie kulki do szlanych misek (byle płaskich) i postawisz między storczykami, to i nawilżanie i estetyka się pogodzą. Najlepiej wlewać tam wodę przegotowaną a od czasu do czasu wyczyścić (jak czajnik) gorącą wodą z kwaskiem cytrynowym, a potem wypłukać: jeśli są w osobnym naczyniu i nie mają styczności ze storczykiem, to nie zaszkodzą roślinie.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: poniedziałek, 15 lutego 2010 10:51:17
Szklane kulki, o których Pani wspomniała, mam u siebie. Kiedyś wykorzystywałam je właśnie do nawilżania storczyków na podstawkach. Takie kulki zalane wodą niestety bardzo szybko przesychały. Codziennie musiałam pamiętać o dolewaniu wody, co było uciążliwe, więc z nich zrezygnowałam.
Pozdrawiam Agnieszka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna B
E-mail:  
Data: poniedziałek, 15 lutego 2010 12:29:38
Ale to właśnie o to chodzi w całej sprawie: nie żeby zatrzymywać wodę, tylko żeby parowała!!! Jełsi paruje zbyt szybko, to wystarczy głębsze naczynie i problem dolewania rozwiązany. Jeśli natomiast użyjemy substancji która wodę zatrzymuje i parowanie jest wolniejsze, to co z tego za pozytek dla roślin?!

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agata
E-mail: agata.rapacz@gmx.at
Data: poniedziałek, 15 lutego 2010 12:34:00
Witam. Pani Agnieszko nie pamietam gdzie, bodajze na "braterskim" forum temat kulek byl juz poruszany.Z wypowiedzi wynikalo, ze w/w kulki w zadnym wypadku nie powinny miec stycznosci z roslina. Natomiast jesli chodzi o podwyzszenie wilgotnosci wokol, to nauczona osobistym doswiadczeniem zgadzam sie z Wisienkowa.Pozdrawiam Agata

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl