Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  niekwitnące sabotki
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: piątek, 19 września 2008 19:31:14
Witam!

Mam 2 egzemplarze paphiopedilum o marmurkowatych liściach. Rosną zdrowo, ale nie zawiązują pąków. Jeden z nich kupiony rok temu na kiermaszu jako kwitnący (kiedyś na forum zamieściłam jego zdjęcie), od tamtego czasu skutecznie odmawia kwitnienia . Drugiego sabotka mam od kilku miesięcy, z przeceny, był niekwitnący, również nie daje oznak wypuszczania pędu kwiatowego. Te sabotki na pewno nie miały za mało światła, ani wilgotnego otoczenia, razem z innymi storczykami dostawały odżywkę "Pokon", więc nie wiem, gdzie leży przyczyna braku kwitnienia

Pozdrawiam Aga

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: piątek, 19 września 2008 19:52:20

Witam,

Paphiopedilum kwitnie tylko z nowej, dojrzałej rozety. Może młode przyrosty nie są jeszcze dostatecznie "dorosłe". Proszę dobrze pooglądać roślinkę i sprawdzić, jak one wyglądają. Czasem potrzeba 2-3 lat, aby nowe rozety były zdolne do kwitnienia...

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: sobota, 20 września 2008 12:29:05
Witam!

Trochę rozczarowałam się . Wcześniej czytałam nt. uprawy paphiopedilum, ale nie znalazłam informacji, że sabotki potrzebują aż 2-3 lat na wytworzenie nowego kwiatu. Moje na szczęście liście mają ładne, więc nawet niekwitnące mogą być dekoracyjne . Załączam ich zdjęcia. 1 fotka- kupiony z przeceny, więc nawet nie wiem jaki miał kwiat, 2 fotka- "paphiopedilum usitanum" nabyty na kiermaszu z Orchidsklepiku.

Pozdrawiam Agnieszka








Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: sobota, 20 września 2008 13:22:35

Te 2-3 lata to na ogół czas potrzeby do tego, aby nowy przyrost (o ile w ogóle jest) mógł urosnąć i osiągnąć dojrzałość. Do tego potrzebne są odpowiednie warunki, zwłaszcza w przypadku czystych, botanicznych gatunków. Czasem trwa to nawet dłużej, bo np. takie Paph.rothschildianum rośnie znacznie dłużej, a dojrzałość osiąga, gdy liście maja po ponad 50 cm długości. I to tylko w odpowiednich warunkach .

Czy to "Paph.usitanum" to jest ta roślina, o której już kiedyś było na tym Forum? Czyli raczej Paphiopedilum argus. Nowy przyrost jest już spory i chyba może w odpowiednich warunkach zakwitnąć w przyszłym roku .

Jeżeli jest to rzeczywiście Paphiopedilum argus to należy je uprawiać w warunkach umiarkowanych, nie dodawać wapnia, nie przechodzi okresu spoczynku.

Życzę powodzenia i pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: sobota, 20 września 2008 15:05:46
Faktycznie paph. usitanum (taka nazwa jest etykiecie z Orchidsklepiku) zamieściłam na forum prezentacje 1.12.2007. Szkoda, że to już zdjęcie pamiątkowe

Pozdrawiam, Agnieszka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: sobota, 20 września 2008 15:41:27

Właśnie doczytałam się (tu jest dyskusja: http://www.slipperorchidforum.com/forum/showthread.php?t=1360), że Paphiopedilum usitanum to nie jest prawidłowa nazwa. Właściwa to Paphiopedilum parnatanum

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: AGNIESZKA s
E-mail: depka3@wp.pl
Data: sobota, 20 września 2008 17:09:03
Witam, ja tez mam ten sam problem z moim paphidelium. Jest to nieoznaczona hybryda z kwiaciarni, liście ma bez wzorków. Odkąd go dostałam, jakieś 2 lata temu, nie kwitł. Niestety też nawet nie wypuszcza nowej rozety, tylko traci liście a od czasu do czasu pojawiają się nowe. Korzenie też tylko gniją. Przesadziłam go w podłoże z orchidsklepiku dla paphidelium, ale to nie pomogło, korzenie gniły. Teraz jest w podłożu dla phalenopsisów, ale jak na razie brak efektów. Straciłam już nadzieję. Pozdrawiam

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: sobota, 20 września 2008 18:50:08

Co to jest paphidelium ??? Jakiś nowy rodzaj???

Paphiopedilum o gładkich liściach, z kwiaciarni, to prawdopodobnie Paphiopedilum Pinocchio (Paphiopedilum glaucophyllum x primulinum).

Proszę uważać przy usuwaniu starych liści. Nie wyrywać, bo można wyrwać zaczątek nowej rozety, tylko obciąć. Paphiopedilum potrzebuje luźnego podłoża, ale nie tak grubego jak Phalaenopsis. Należy je utrzymywać wilgotne ale nie mokre i od czasu do czasu pozwolić przeschnąć. Roślinę proszę posadzić tak, aby podstawa rozety była nieco widoczna z podłoża, czyli nie za głęboko. Nie podlewać po rozecie (to jest możliwe tylko w szklarniach). Postawić w jasnym miejscu, zwiększyć wilgotność otoczenia i cierpliwie czekać. To są dość wytrzymałe rośliny , mnie się nie raz udało uratować rozetę zupełnie bez korzeni. I jeszcze jedno... roślinę trzeba umocować w doniczce, najlepiej dwoma patyczmi spiętymi (lub związanymi) u góry, aby nie ruszała się w doniczce, bo ew. wyrastające korzonki przy takich ruchach "szlag trafi".

Życzę udanej reanimacji i pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka S
E-mail:  
Data: sobota, 20 września 2008 21:00:28
Dziękuje bardzo za poradę,zastosuję się do wskazówek. Wiedziałam że coś przekręcę z nazwą, oczywiście chodziło o Paphiopedilum. PRZEPRASZAM ZA POMYŁKĘ

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Siemińska
E-mail: g.sieminska@chello.pl
Data: sobota, 20 września 2008 21:26:48

Podlewanie dotyczy - oczywiście - rośliny z korzeniami. Jeżeli takowe nie istnieją, to nie ma sensu podlewanie, bo czym pociągnie wodę? Wtedy tylko zwiększona wilgotnośc otoczenia, może jakiś klosz nawet, ale z wietrzeniem od czasu do czasu.

Pozdrawiam,
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Elżbieta Ziąbkowska
E-mail: JAeuterpe@interia.eu
Data: wtorek, 30 września 2008 17:49:19
Wznawiam wątek.
I ja mam Paphiopedilum usitanum,pamiętam prezentację pani Agnieszki.Nie jest tak źle z tymi sabotkami.Mój Artur po roku wznawia kwitnienie,usitanum też wypuszcza.Kiedy go kupiłam z pąkiem miał maleńkie listki,które przyrosły ze 100%.Lepiej jednak rosną,gdy zaserwuje im się okres spoczynku,jednak trzeba wiedzieć kiedy którym.
Pozdrowienia.
Elżbieta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Agnieszka
E-mail: agnieszka.dobek@wp.pl
Data: wtorek, 30 września 2008 19:29:33
Witam moje paphiopedilum usitanum faktycznie wiosną tego roku wytworzyło nowy przyrost, jest już prawie tak duży jak stary z uciętym przekwitniętym pędem.
Stosując się do wskazówek z różnych źródeł specjalistycznych, nie muszę wprowadzać sabotka w okres spoczynku. Tym bardziej, że ma on jeszcze nie w pełni rozwinięty najmłodszy sercowy liść. Nie wiem, może teoria uprawy w przypadku sabotka nie sprawdza się w praktyce?

Agnieszka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Bożena
E-mail: bpius@op.pl
Data: środa, 1 października 2008 15:11:40
Ja od roku ma dwa sobotki, jeden ma zielone liście drugi marmurkowe.
Wypuszczają przyrosty i pędy co pół roku więc jest ok
Ale mam problem z sobotkiem z białymi kwiatami (marmurkowe liście), od wiosny obserwuje rozjaśnienie liści, stały się żółto-zielone bez wzorku na liściach.
Dalej wypuścił pęd kwiatowy i zakwitł ale kwiaty mizerne i tylko 2 (wcześniej 4)Nie wiem czym mam to tłumaczyć (światło - wschodnie okno).

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl