Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  prosze o pomoc
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anusia
E-mail:  
Data: piątek, 22 czerwca 2007 19:41:03
jeden z moich phalaenopsisów chyba sie troche marnuje... ma 2 kwaity które całkowicie powstały u mnie w domu ale jednocześnie ma baardzo mało korzeni bo 3/4 musiałam usunąć bo nie nadawały sie do "użytku" jego liście wiodczeją i powiedziałabym że marnieje w oczach...
co mam zrobić odciąć kwiaty i ratować czy pozwolić mu dalej kwitnąć ma z 4-5 krótkich korzonków z czego 3 są naprawde zdrowe. jest dla mnie ważny bo jest poprostu śliczny i dostałam go od chłopaka na urodziny dlatwgo też ma dla mnie wartość sentymentalną.
poradźcie Kochani PROSZE!

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marta
E-mail: innersmile@o2.pl
Data: piątek, 22 czerwca 2007 21:09:02
Witam serdecznie,
Proszę przeczytać bardzo dokładnie wątek o reanimacji falków i zweryfikować informacje ze stanem rośliny.
Mój falek został prawie zupełnie pozbawiony korzeni i liści, a jednak daje sobie radę. Włożyłam go w keramzyt i mam nadzieję, że obecne kwitnienie nie jest jego ostatnim...jako że odbudowa dawnej formy rośliny może pochłonąć jego siły witalne. Nie spisuje go jednak na straty, bo widzę, że jego stan-co oceniam po wyglądzie z dnia na dzień się poprawia.
Życzę powodzenia i mam nadzieję, że rady na forum okażą się pomocne.
Pozdrawiam
Marta

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna Piekarska
E-mail:  
Data: piątek, 22 czerwca 2007 22:40:27
Jeśli te krótkie korzonki mają zdrowe końce, to jeszcze nie jest tak źle. Chyba obcięłabym pęd kwiatowy, żeby kwitnienie dodatkowo nie osłabiało rośliny. Kwiaty utrzymują się przez pewien czas w wazonie, ale niestety nie tak długo jak na roślinie.
U mnie w podobnych sytuacjach sprawdzały się następujące metody.
1. Posadzenie rośliny do przezroczystej doniczki stosunkowo wypełnionej wilgotnym sphagnum - chodzi o to, aby sphagnum dosyć szybko przesychało. Podlewanie po całkowitym przeschnięciu sphagnum i korzeni. Susza sprzyja wzrostowi korzeni, ale to dotyczy sytuacji, gdy korzenie mają zdrowe końcówki wzrostu.
2. Posadzenie rośliny do doniczki normalnej wielkości wypełnionej w połowie lub więcej keramzytem, a na górze podłożem dla storczyków lub samą korą. Doniczkę mozna ustawić na podstawce z wodą. Poza tym roślinę można trakować normalnie, tj. podlewać tak jak wszystkie inne.

Dodatkowo spryskałabym np. Asahi - to powinno poprawić jędrność liści, lub Biocholem (rozcienczonym wodą destylowaną: 100 ml Biocholu + 900 ml wody) - powinien wzmocnić roślinę i przyśpieszyć wzrost nowych korzeni, działa także ochraniająco przed różnymi chorobami. Ogólnie mam więcej doświadczeń z Biocholem niż Asahi - być może oba środki mają podobne działanie.

Opisywana na forum metoda z keramzytem u mnie akurat się nie sprawdziła. Doświadczenia innych osób pokazują, że jednak może być ona skuteczna. Do Pani należy wybór, na jaką metodę się Pani zdecyduje. Być może stan rośliny nie jest aż taki zły i wystarczy jedynie przesadzić ją do nowego, dobrego podłoża i kilka razy potraktować np. Biocholem. Niestety nie widzę rośliny, więc trudno mi jednoznacznie powiedzieć, co zrobiłabym ze swoją w takim stanie.

Pozdrawiam
Joanna Piekarska

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anusia
E-mail:  
Data: sobota, 23 czerwca 2007 15:04:12
dziekuje za rady. zaraz ją obfotogafuje dokładnie:P i wstawie zdjecia

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anusia
E-mail:  
Data: sobota, 23 czerwca 2007 17:01:51
oto zdjacia mojego falka


kwiat na 1 pedzie i pęd 2



i teraz listki












na ostatnim zdjeciu widać młodego korzonka który jest jedynym który rośńie ten dłuższy nie rośnie ale jest zdolny do pobierania wody a reszta jest w kiepskim stanie troche przelana. może nie wygląda on tragicznie ale marnieje w oczach nie chce go stracić ponieważ nie widziałam innego z takim kwiatem .

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marzena L.
E-mail: nenka8@start.no
Data: sobota, 23 czerwca 2007 20:14:34
Dosc niekonwencjonalnie ale co tam.. moj sposob:

Najpierw namoczyc porzadnie podloze( u mnie gruba kora) i poczekac chwile az odcieknie. Do takiego mokrego podloza posadzic rosline tak aby korzenie byly w nim schowane. Zostawic w jasnym miejscu, podlewac OD GORY po przeschnieciu, zostawiac wode w podstawce.

Jesli to nie jakies chorobsko to roslina powinna sobie poradzic.
Powodzenia.

ps. przed posadzeniem mozna cala rosline pomoczyc w lekko letniej wodzie- prosze jakos podwiesic ja liscmi w dol aby nie moczyc nasady korzeni, to miejsce na zdjeciach nie wyglada mi ciekawie.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Joanna Piekarska
E-mail:  
Data: sobota, 23 czerwca 2007 20:51:58
System korzeniowy niestety nie wygląda za dobrze. Wycięłąbym do końca wszystkie zgniłe korzenie. Roślinę kilkatkrotnie (wg instrukcji na opakowaniu) opryskałabym Biochitanem 020 PC lub Biochicolem (to ten sam środek różnych firm, chorni przed różnymi chorabami) i być może raz lub dwa razy Asahi. Zdecydowanie potrzebne jest nowe, luźne podłoże (keramzyt, kora) i jeden ze sposobów reanimacji - stymulacji wzrostu korzeni, opisany już na forum.
Na zdjęciu widać, że zdrowe są tylko korzenie powietrzne. Dosyć trudno będzie więc posadzić roślinę tak, aby znalazły się one w podłożu. W przypadku tej rośliny nie ryzykowałabym sadzenia głębszego - miejsce przy dolnym liściu nie wygląda ciekawie. Roślinę można więc nawadaniać przez korzenie powietrzne, np, okładając je wilgotnym sphagnum. Aby nowe korzenie i te, które są, zaczęły kierować się w dół doniczki, roślina musi czuć wilgoć od spodu, czyli w podstawce powinna być woda.
Ponieważ roślina jest stosunkowo duża, sytem korzeniowy mocno uszkodzony, raczej obcięłabym pęd kwiatowy. Dobrze rokuje to, że zaczynają rosnąc nowe korzenie, szanse na uratowanie zwiększa także pora roku, która sprzyja wzrostowi.

Pozdrawiam
Joanna

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl