Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Vanda teres
  Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Manuel Ruiz
E-mail: manuel.ruiz@orchidsklepik.pl
Data: poniedziałek, 14 kwietnia 2003 16:05:42
Witam wszystkich,
rozmawiacz o ile powinno kosztowacz storczyk jest bardzo ryzykowny i mało przezycjiny pytanie bo to jest to samo jak pytać ile powinno kosztować samochód. O czym rozmawiamy, o "malucha" o Seata czy o Mercedes-a? Ile powinno kosztować co, ładna Cambria bez nazw?, czy Phragmipedium besseae?, czy Dracula vampira która nawet na zachodzie częsko jest znalacz? Ile powinno kosztować storczyk w Polsce kiedy we Włoszych lub w Anglii taka sama roslina jest ok 50% droźsza niż w Niemcych? a jak to może kosztować w Polsce taniej storczyk niż w Niemcych kiedy do cena producenta trzeba dodać koszty dokumentów, transport i ew. noclegi? A zaangażowanie czasu, co prawda przyjemny A ryzyko kiedy bez powiadomienia inspekcja phytosanitarna zawierzy 5 czy 8 roślin?

Wiadomo że taniej tym lepiej dla kupującego ale pamiętaimy że mówimy o storczykach i nie pelargonie a w kwiaczarniach samo ciętą łodygą Cymbidium już kostuje ok 45 -50 zl. Są storczyki który MUSZĄ kosztować drogi bo są żadki albo mają jakaś wyjątkowa cecha. Wiadomo także że kolekcje są różnych; dla mnie kolekcja storczyków bez nazw, może być ładna ale nie jest kolekcja.

Pozdrawiam,
Manuel


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria Maciąg
E-mail: maria@ciekawe-rosliny.prv.pl
Data: poniedziałek, 14 kwietnia 2003 16:25:53
Panie Piotrze,
Ja nie rozgrzeszałabym tak szybko Manuela i Pana Jerzego, bo łatwość zakupów ma ścisły związek z ilością wydawanych pieniędzy . Co zaś się tyczy moich zakupów, to dobrze zdaję sobie sprawę, że NIC nie jest w stanie ich ograniczyć (poza całkowitym brakiem gotówki). Jak nie ma już miejsca na żadnym parapecie, to znajdzie się jeszcze chociaż kawałek wolnej podłogi przy drzwiach balkonowych, a że zaraz rośliny pójdą do ogrodu, to będzie znowu miejsce...

Z pozdrowieniami, Maria

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Jerzy Dziedzic
E-mail: jerzy.dziedzic@orchidarium.pl
Data: poniedziałek, 14 kwietnia 2003 17:40:57
W mojej prywatnej ocenie storczyki dzielą się na trzy kategorie:

1. Storczyki popularne, łatwe w uprawie doniczkowej, z dużymi, efektownymi kwiatami. Tu zaklasyfikowałbym większość międzyrodzajowych mieszańców Oncidieae (Cambria itd.), Phalaenopsis, Coelogyne, Brassavola, standardowe mieszańce Paphiopedilum, Oncidium, Brassia, Miltoniopsis, Dendrobium, Epidendrum, standardowe mieszańce Cattleya. Sądzę, że można tu zaliczyć około 300-500 gatunków plus drugie tyle mieszańców.

2. Storczyki trudne w rozmnażaniu, rzadkie w naturze, nowo odkryte gatunki, wyjątkowe klony (np. nagrodzone klony Paphiopedilum, nowe gatunki Cycnoches lub Paphiopedilum)

3. Storczyki trudne w uprawie, rośliny wymagające specjalnych warunków (np. Dracula, Polyrrhiza, część storczyków wymagających uprawy epifitycznej lub o szczególnych wymaganiach klimatycznych)


Storczyki z grupy 2 i 3 będą zawsze drogie, ponieważ są trudno dostępne z tych lub innych powodów, niewielu producentów je uprawia, ich transport jest ryzykowny itd. i popyt na nie ZNACZNIE przekracza podaż. Natomiast storczyki głównego nurtu z grupy 1 w kraju z rozwiniętą produkcją storczyków z reguły są ogólnie dostępne i relatywnie tanie. Znaczące jest też to, że storczyki głównego nurtu stanowią z reguły 60-90% oferty przeciętnego producenta, który jest nastawiony na dużą objętościowo sprzedaż z niższym zyskiem. Na pewno storczyki w Polsce (jak i nigdzie na świecie) nie będą w cenie pelargonii, bo koszt ich produkcji jest znacznie droższy a cykl produkcji znacznie dłuższy, natomiast będą tańsze niż są. Nie neguję, że w aktualnej sytuacji Polski, gdzie dopiero zaczynamy, ceny roślin z importu są wysokie, bo muszą takie być. Po doliczeniu kosztów transportu, dokumentów i cła ceny roślin z Oak Hill są w Orchidarium znacznie wyższe niż ich detaliczne ceny w USA i z dnia na dzień nic nie da się zrobić. Nie dojdziemy tam jutro, ale za dziesięć lat - kto wie?

Cztery lata temu nie było w Polsce żadnych wystaw storczyków. Za trzy lata (i tu możecie trzymać mnie za słowo) w ciągu roku będzie 12 wystaw storczyków w dużych miastach wojewódzkich, plus wystawa międzynarodowa.

Jerzy

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa Jóźwiak
E-mail:  
Data: poniedziałek, 14 kwietnia 2003 17:57:03
To mnie zwolnią z roboty , bo będę jeździła na wszystkie wystawy po całym kraju .
Ale może do tego też czasu moja Dracula gaskelliana, które rośnie jak głupia a nie kwitnie, łaskawie zakwitnie .
Pozdrawiam
Ewka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof Gozdek
E-mail: Krzysztof021@op.pl
Data: poniedziałek, 14 kwietnia 2003 21:14:57
Proszę Państwa - punkt widzenia na dany problem zależy od punktu.....
Oczywiste jest, że jeżeli nie wyhodowano by hybryd nie byłoby mozliwości upowszechnienia uprawy storczyków. Nie sądzę, że w USA gdzie jest ponad 500 stowarzyszeń storczykowych, wszyscy posiadali tylko czysto gatunkowe storczyki. Jeżeli początkujący nie jest w stanie utrzymać w dobrej formie hybrydy to tym bardziej nie ma co marzyć o egzemplarzach gatunkowych.
Cena to rzecz umowna (wiadomo, że filantropi wymarli w ubiegłym wieku)i każdy zna swoje możliwości (również finansowe).
Pozdrawiam
KG

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Witold Hanak
E-mail: wit6xra@cad.pl
Data: wtorek, 15 kwietnia 2003 07:00:38
Witam,

Tak czytam sobie i czytam , i zachodzę w głowę co jest grane...
Nic z tego nie pojmuję. P. Jerzy importujący storczyki (i nas nimi uszczęśliwiający) przekonuje wszem i wobec że powinny być tańsze, a wszyscy (no, niemal wszyscy) potencjalni klienci, przekonują go , że powinny być drogie.... Toż to Świat upadł na głowę !
Jeśli zaś chodzi o cenę, to wiadomo, że wyliczana jest najczęściej następująco: cena zakupu + koszty bezpośrednie importu i logistyki + marża.
Moim zdaniem, jeśli cena zakupu zostanie wynegocjowana na b.dobrym poziomie (np. z racji stałej współpracy) , to nie widzę przeszkód, by rośliny były na naszym rynku w tych samych cenach, (lub niewiele droższe) co u producenta ! Koszty importu odrobine zmaleją po przyłączeniu do UE, a po przyłaczeniu do strefy "Schengen" powinny zmaleć jeszcze bardziej.A marża - no cóż - zależy od potrzeb i kosztów importera.
Reasumując - o ile w chwili obecnej nie liczę na rośliny w cenach producentów, to mam nadzieję na takie ceny za lat kilka...
Zaproponowane ceny przez p. Jerzego (które przemknęły niepostrzeżenie) wydają mi się być rozsądnę, ale mam nadzieję też , że z czasem jeszcze spadną !
Pozdrawiam
W.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Manuel Ruiz
E-mail: manuel.ruiz@orchidsklepik.pl
Data: wtorek, 15 kwietnia 2003 08:44:49
Panie Krzystofie,
Mojem zdaniem powiedzenie że uprawa hybrydów jest łatwiej od uprawa gatunków jest tylko mit. Jest wiele gatunków który można z powodzeniem uprawiac na parapecie. Na tyle można mieć pewność że gatunek trzeba uprawiać w takim temperature i taki wilgotność. Z hybridami to tylko można zgadybać.

Pozdrawiam,
Manuel

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof Gozdek
E-mail: Krzysztof021@op.pl
Data: wtorek, 15 kwietnia 2003 16:35:47
Panie Manuelu,
nie będę z Panem polememizował w kwestii trudności uprawy hybryd, ma Pan znacznie większe doświadczenia niż ja. Oczywiście uprawa gatunków botanicznych to I liga storczykowa, ale że to właśnie hybrydy przyczyniły się do tak znacznego rozpropagowania storczyków w sensie ogólnym, to chyba przyzna mi Pan rację :-)

Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna Kamińska
E-mail: ankamin1@wp.pl
Data: wtorek, 15 kwietnia 2003 19:08:59
Kochani, a ja cieszę się z tego, jakie ceny już za kilka miesięcy przewiduje Pan Jerzy. I trzymam Go za słowo !
Ania.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Manuel Ruiz
E-mail: manuel.ruiz@orchidsklepik.pl
Data: wtorek, 15 kwietnia 2003 21:26:00
Panie Krzystofie,
Ja się z tym zgadzam 100% Dzięki hybrydów uprawa storczyków spopularizował się na obecną skalą i dzięki także hybrydów cene spadały do przeswojtego podziomu. Ale chciałbym podkreslać że wiele hybridów powstają nie po to aby uprawa była łatwa ale po to aby przekazać ceche kolorystyczny niechtórych gatunków lub polepszać obfitość kwitnienia albo udoskonalić kstałt kwiat. Czasami to jest kwestia experiment aby zowaczyć co będzie i nie ma nic wspólnego z łatwością uprawy a czasami pomiesząją się klimaty -chodny, ciepły, deszczowy i suche- do takiego stopnia że nie wiadomo jak uprawiać rezultat taki mieszanki. Eksperimenty trwają aby mieszać Paphiopedilum i Phragmipedium a chyba nawet już się udało jakaś hybrida w Azji.

Pozdrawiam,
Manuel

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof Gozdek
E-mail: Krzysztof021@op.pl
Data: środa, 16 kwietnia 2003 00:07:18
Panie Manuelu
popieram w 100%, w których zawarte są wszystkie przyczyny powstawania hybryd:
- 50% to dla piękniejszych kwiatów,
- 40% dla łatwiejszej uprawy (nie łatwej),
- 10% to eksperymenty naukowe czyli wielka niewiadoma.

Pozdrawiam
Krzysztof

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Manuel Ruiz
E-mail: manuel.ruiz@orchidsklepik.pl
Data: środa, 16 kwietnia 2003 10:24:18
Panie Krzystofie,
Można iść dalej w ten myślenie i podzielić experimety w trzych grup:

1- Bardzo duże procent hybridów który powstają mają cel komercjiny a nie naukowe. Chodzi o to że pewna firma miesza rośliny aby znalać wyjątkowy unikalny kwiat który patętować i zrobić dużą kasy a jezeli jeszcze dostaje nagroda AOS pierwsze klony tego hybrida będą miał nie złą cenę. To jest coś takiego jak prawa autorskie. W ten przepadku nie ma nic wspólnego z łatwością uprawy.

2- W drugie grupy znajdą się amatorzy który eksperimetują bez konkretnego celu - mam to i mam to i zobaczemy co będzie - Taka grupa też nie ma nic wspólnego z łatwością uprawy

3- Grupa mojem zdaniem bardzo mała to naukowce który ekperimenty mogą mieć rożne cele np. coś takiego jak mieszać Phaphiopedilum i Phragmipedium. To chyba też nie ma wiele wspólnego z łatwością uprawy.

Są także oczywiście profesionaliści z grupy pierwszy który w pewnym momencie myślą o np. mieszanie storczyki z chłodnego klimatu i ciepłym aby dziecko było bardzie odporny na wyźsze temperature i z wiązu z tym umożliwiać jego uprawie na parapecie.

Pozdrawiam,
Manuel

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Krzysztof Gozdek
E-mail: Krzysztof021@op.pl
Data: środa, 16 kwietnia 2003 15:20:19
Panie Manuelu,
dziękuję za przekazane informacje, uważam że zagadnienie hybryd jest następnym pasjonującym tematem, który można by ująć w oddzielny dział (to na przyszłość).

Pozdrawiam
Krzysztof

Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl