|
Autor: |
Elżbieta Ziąbkowska |
|
E-mail: |
jaeuterpe@gmail.com |
|
Data: |
sobota, 1 czerwca 2013 11:04:50 |
Pozwolę sobie jeszcze coś dopisać - ja szara myszka z Kresów Wschodnich zafascynowana masdevalliami jak żadnymi innymi storczykami.
Tu toczą się poważne rozmowy na temat ich uprawy,jakie temperatury itd.Wszystko niezmiernie logiczne,poukładane.
A co mam powiedzieć ja,która mieszkam w części Polski gdzie w ubiegłym roku były największe upały,do 36 st. w cieniu?Roztocze jest raczej suche,panują tu wysokie temp. w dzień,a dość niskie w nocy.Amplituda odpowiada drakulom,ale jak widać masdevallie nie narzekają na klimat,one też lubią wyższą amplitudę.
Moje masdevallie uprawiam tak.
W ogrodzie mam oczko wodne,przy którym stoją storczyki,w tym też i masdevallie.Może bliskość wody ma na nie pozytywny wpływ ,a dodatkowo stoją w głębokich kuwetach z dużą ilością wody na odwróconych doniczkach,aby ślimaki nie miały do nich dostępu.
Tak jest latem.

Domek stoi pod leszczyną odwrócony do strony pn.- wsch.Ma już kilka lat i trzeba pomyśleć o czymś większym.Daszek to ochrona przed gradem.
Nieopodal znajduje się oczko wodne,ale zdjęcie tego nie objęło.
Masdevallie stoją tam tak długo jak się da.Zwykle do domu przenoszę je w połowie października.Na noce z przymrozkiem okręcam domek agrowłókniną.Temperatura jest o 8 do 10 stopni wyższa niż na zewnątrz.
Zimą stoją na parapetach.
Lubiące umiarkowane temp. mają mieszkanie w kuchni,na parapecie od str.pn.- wsch.Stoją w tych samych kuwetach,co latem na dworze,ale te kuwety stoją na listewkach.Brzeg spodu kuwety wystaje nad kaloryfer,który grzejąc podgrzewa spód kuwety,a woda paruje.Zimą do kuwet wsypuję keramzyt.Odnoszę wrażenie,że wilgotność przy tym jest wyższa.
O powyższym już pisałam niejednokrotnie,ale dla dobra masdevallii niech będzie raz jeszcze.
Z ciepłolubnych posiadam tylko strobeli x Golden Tiger i angulatę.Te dwie stoją w ciepłym pokoju od strony pd.- wsch.,ale dalej od okna,gdzie temp. nieraz dochodzą do 25 st.w dzień, na parapecie wśród wielu innych storczyków i roślin owadożernych.Te ostatnie podwyższają wilgotność i wywabiają szkodniki.Są więc pomocne i pożyteczne.
Wszystkie storczyki umieszczam w kuwetach na takich samych zasadach jak napisałam wcześniej.
Przypomniałam sobie,że pan Jan Ciepłucha prezentując kwitnącą Masdevallia strobeli pisał,że lubi temp. ponad 20 st.,ale by zakwitła musi postać w niższych.
Chłodnoluby - coccinee i inne mieszkają zimą w ganku wśród dużej ilości różnych roślin.Temperatury tutaj wahają się od kilku stopni w nocy do kilkunastu,czasem do 20 w dzień.Często otwierające się drzwi dostarczają dopływu świeżego powietrza.Gdy jest cieplej - wietrzę,w innych pomieszczeniach też.Zimą tych stojących w zimnym ganku nie spryskuję i nie zamgławiam.To chyba logiczne.
Jaki efekt?
Nie mogę powiedzieć,że moje masdevallie są naj.Jedne rosną szybciej,inne wolniej.Jedne kwitną non stop inne wcale.Ale raczej nie chorują.Jeżeli tak to są to choroby,z którymi je nabyłam,bądź chimery gdy roślina się jeszcze nie zaaklimatyzowała.
A co do kwitnień,to nie ma chyba częściej kwitnących storczyków niż masdevallie.Przynajmniej ja nie znam.Ludziom kwitną falenopsisy,a mnie masdevallie.Sporo roślin w mojej kolekcji to rośliny nowe,nie rozrośnięte,które gdy kwitną,to kwitną jednym,ewentualnie dwoma kwiatkami.W miarę rozrostu kwitnienie trwa dłużej i jest obfitsze. Masdevallie nie kwitną długo,jednak ciągle wyrastające nowe pędziki kwiatowe skutecznie to kwitnienie przedłużają.
Co do podłoża.Dodaję też skruszonych,bukowych liści.Dobrze,gdy są przekompostowane,ponieważ masdevallie są raczej roślinami naziemnymi.
Nie da się ukryć,że też należy poczekać,aż podłoże podeschnie,aby podlać ponownie.Masdevallia nie rosiczka.
Tak to oto przedstawiłam swój sposób uprawy tych niesamowitych dla mnie storczyków.Czytając jak to robię może wydawać się to nielogicznym. W większości do wszystkiego dochodzę sama na czuja.Pomocą służy mi strona "Storczyki od A do Z."
Gdy widzę jak wspaniale współpracują,jak odwdzięczają się kwitnieniem w dodatku jakby na specjalne okazje typu urodziny,święta itd.mogę powiedzieć,że są inteligentne.
Bo ja z nimi rozmawiam, staram się by miały jak najlepiej,co może być trudne bez szklarni,czy orchidarium,a one?
Mówi się,że wybieramy takie,czy inne gatunki storczyków,bo albo powinny mieć u nas dobre warunki,czy się nam podobają.
A co ja mogę powiedzieć o masdevalliach,których nie chciałam,ponieważ Brigitte Goede pisała,że po 20 latach uprawy nie znalazła miejsca z optymalnymi dla nich warunkami?
A to,że nie ja je wybrałam,ale one mnie.
|
|
|