Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  Wystawa w łódzkiej Palmiarni
  Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marcin
E-mail:  
Data: piątek, 9 listopada 2007 22:19:39
Pani Ewo,
proponuję dojechać jednak do następnego (czyli ostatniego na autostradzie) wyjazdu w Strykowie ale tam też może być korek (np. dzisiaj około godz. 15.00-tej stało się w korku około 20 minut). Ale za to potem ze Strykowa do samej Palmiarni droga jest w miarę dobra, raczej bez przestojów.
Natomiast wyjazd z Emilii to o wiele większe ryzyko dłuższych korków. W szczególności w drodze przez Zgierz i ze Zgierza oraz już w Lodzi ulicami Zgierską i Zachodnią a Kościuszki jest częściowo nie przejezdna.
Dlatego proponuję Stryków, w prawo na rondzie na Lódź i cały czas prosto (około 18 km) aż do "skrzyżowania marszałków" (czyli Rydza-Smigłego i Piłsudskiego) i na tym skrzyżowaniu w prawo i na 2 światłach zawracamy i 500 metrów po prawo jest Park Zródliska i Palmiarnia. Można zaparkować na ulicy (tylko nie na zakazie) przed bramą (nie ma parkingu).
Al. Piłsudskiego to też wielka niewiadoma. Korki raz są a raz ich nie ma.
Pozdrawiam,
Marcin.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marcin
E-mail:  
Data: piątek, 9 listopada 2007 23:09:49
Oto mapka dojazdu do Palmiarni.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Danuta Pańczyk
E-mail: danutapanczyk@wp.pl
Data: sobota, 10 listopada 2007 11:49:10
Dla wybierających się na wystawę do Łodzi od strony Tuszyna:
są ogromne korki. Należy przeznaczyć dodatkowo ok 40 minut do godziny na stanie w nich

Pozdrawiam,
Danka

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Ewa
E-mail: builder1@konin.lm.pl
Data: sobota, 10 listopada 2007 20:42:25
Dziękuję bardzo, że pomocne wskazówki oraz mapkę.Udało się dojechać bezproblemowo, choć pogoda okropna, śnieżyce itd. Wypadek za wypadkiem -"szklanka" na nawierzchni - powrót do domu w wielkim stresie i obawie.

Oczywiście wystawa jak zwykle super Zakupy poczynione. Po wystawie zwiększyła się oczywiście lista "chciejstw" Wystawy mają to do siebie, że możemy na "żywo" obejrzeć upragnione przez nas gatunki storczyków, zobaczyć rozmiar rośliny, jej kwiaty itd. Zdjęcia tego nie oddają a najczęściej dla potrzeb komercyjnych -przekłamują rzeczywistość. I tak, zamiast dużego kawiata mamy malucią roślinkę.

Z zaśnieżonego Konina
Pozdrawiam ciepło, Ewa

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Marcin Kaczmarski
E-mail: storczykiptms@wp.pl
Data: niedziela, 11 listopada 2007 00:19:55
W dniu dzisiejszym o godz. 13-tej w sali konferencyjnej Palmiarni odbędzie się druga prelekcja Lutz'a Röllke. Tematem będzie, jak już wiadomo, historia odkryć storczyków. Wszystkich chętnych jeszcze raz serdecznie zapraszamy.
Jednocześnie bardzo dziękujemy za liczne przybycie na wczorajszy wykład Lutz'a Röllke a w szczególności naszym Gościom przyjezdnym oraz na prelekcje Pani Beaty Białej z SKMO.
Pozdrawiam,
Marcin Kaczmarski.


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: marek
E-mail:  
Data: poniedziałek, 12 listopada 2007 12:13:17
Witam, trochę zburze Panu Kaczmarskiemu ten sukces, bo po pierwsze : ceny gatunków storczyków miały kosmiczne ceny - dla niektórych nie do przeskoczenia. Po drugie; kto wymyslił, żeby prelekcja Roellke odbyła się w kawiarni na górze? - osoby, które nie dopchały sie na przód niczego prawie nie słyszały, bo nie było dobrego nagłośnienia. A dodatkowo mówiących zagłuszał hałas z dołu.
Natomiast podobała mi sie ekspozycja orchidei wewnątrz palmiarni.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: poniedziałek, 12 listopada 2007 17:58:43
Panie Marku, ceny stroczykó botanicznych zawsze są wyższe niż ogólnie dostępnych hybryd. Gatunki botaniczne nie zawsze też powalają swoją wielkością czy kwiatami. Dlatego też każdy podejmuje decyzję na miarę własnych możliwości. Proponuję zajrzeć na światowe strony. Tam niektóre ceny tez mogą przyparawić o zawrót głowy. A jeśli są niższe, to dochodzą opłaty za transport, często koszty manipulacyjne banku (o ile nie wchodzi w grę szybka płatność), przewalutowanie, ubezpieczenie paczki, itp.

Niestety nie jest to tanie hobby. Ale coś za coś. Pozdrawiam - Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Maria
E-mail: myruchna@op.pl
Data: poniedziałek, 12 listopada 2007 18:39:54
Panie Marku
osoby, które na prawdę były zainteresowane prelekcją Pana Roellke na pewno wszystko słyszeli nawet z samego końca. Przeszkadzać mogło jedynie nieładne zachowanie pewnej grupy (hałas na dole), która nie była zainteresowana w ogóle prelekcją. Na szczęście w niedzielę grupy tej już nie było a sala konferencyjna też była lepszym miejscem i słychać było idealnie.
Organizatorom należą się więc słowa uznania i pochwała. Czy będzie dostępny reportaż z tych spotkań (była kamera)?
Pozdrawiam gorąco, Maria.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: marek
E-mail:  
Data: wtorek, 13 listopada 2007 14:43:02
Miłe Panie - widocznie jestem już baaaaaardzo stary i nie dosłyszę.............Ale to nie były tylko moje uwagi,ale i tych którzy stali koło mnie
Co do cen botanicznych orchidei, to doskonale wiem, że nie mogą być tanie i proszę nie pisac takich komunałów - wypowiedź Pani Agnieszki.Nie wiem czy Pani była na tej wystawie i widziała ceny,czy tylko Pani tak sobie chciała coś napisać ?
na szczęście coraz więcej osób samodzielnie sobie radzi i sproiwadza storczyki kupując na zagranicznych aukcjach. I nie zrażają ich wszystkie te niedogodności, które tak skrupulatnie wylicza Pani Agnieszka.- przelew,opłaty za paczkę, itp.Przynajmniej nie jest to ta sama monotonna oferta od tych samych producentów. A ceny? -,prosze popatrzeć

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Grażyna Sz.
E-mail:  
Data: wtorek, 13 listopada 2007 17:35:47
Panie Marku,
Przepraszam za moją delikatną złośliwość ..., ale do "problemu ze słuchem" dochodzi jeszcze chyba problem ze wzrokiem, bo to nie Pani Agnieszka, a Anna pisała, jak to Pan nazywa, "komunały". Reszty nie komentuję, bo każdy wie czy stać go na kupowanie roślin na wystawach, aukcjach w kraju czy poza granicami... i oczywiście ponosić wszelkie koszty z tym związane
Każdy ma prawo do oceny tej czy innej wystawy i tego w jaki sposób została przygotowana. Są to potrzebne i cenne wskazówki dla organizatorów na przyszłość...

Pozdrawiam
Grażyna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: środa, 14 listopada 2007 23:53:53
Panie Marku,

komunały wypisują ludzie, którzy niewiele mają do powiedzenia w jakiejś sprawie, a chcą coś powiedizeć, lub zwyczajnie chcą ponarzekać.
Na wystawie byłam, jak zresztą na wielu innych. Storczyki sprowadzanm od dawna samodzielnie z zagranicy i to tej znacznie dalszej, nie koniecnzie europejskiej. I zapewniam Pana, że w doświadczeniach uprawowych moglibyśmy porozmawiać o niejednym, ale to tak na marginesie.

I jeszcze jedno: krytyka bywa konstruktywna, owszem. Tyle że czasami przesłania coś najcenniejszego: ludzkie zaangażowanie, chęć, radość z dzielenia się pasją, itp. Szkoda, że nie zgłosił Pan tego problemu podczas wykładu. Może ci "inni, którzy stali obok Pana i też nie słyszeli" byliby wdzięczni.

A co do organizatorów: wielkie dziękuję. Przy każdym przedsięwzięciu zdarzają się niedociągnięcia, ale chodzi o to, by widzieć to, co ważne i dobre. A niewiatpliwie idea storczykowa i jej krzewienie wśród ludzi jest tego warte. Nie przejmujcie sie uwagami - takie zawsze padają z tłumu. Zwłaszcza, gdy jest się w tej konfortowej sytuacji JEDYNIE widza.

PANIE MARKU, zapraszam zatem do pomocy przy współorganizowaniu naszej wystawy storczyków w przyszłym roku. Takie wpadki jak z wykłądem nie mogą przecież sie u nas zdarzyć

Anna

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: tina
E-mail:  
Data: niedziela, 18 listopada 2007 14:46:51
Palmiarnia miła Pani to nie kościół, a kawiarnia to nie miejsce na prelekcje. A grupa osob spotkała się po długim czasie, a rozmowę nie mozna nazwać brzydkim zachowaniem. Palmiarnia w czasie wystawy służy takim spotkaniom. A Pani gra rolę KLAKIERA , jeśli tak to brawo. A może nie ma Pani przyjaciól z ktorymi mogla Pani porozmawiać w czasie wystawy

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: niedziela, 18 listopada 2007 20:07:57
Szanowna Pani Tino,

albo mnie wzrok myli, albo nie doczytała Pani uważnie, lub nie zrozumiała tego, co napisałam. Zgłosiłam sprzeciw wobec krytyki wyrażonej przez Pana Marka wobec organizatorów. Uważam, że zrobili sporo, by wystawa się odbyła. I warto to docenić.
Ani słowa nie było na temat rozmów na wystawie. Proszę uważnie przeczytać treść wiadomości, a potem to komentować Zdecydowanie popieram spotkania z miłośnikami orchidei, a wystawy to jedna z okazji. Myli też Pani umiejętność docenienia pracy innych z byciem klakierem (za to ostatnie pobiera się wynagrodzenie). Proszę mi wierzyć, organizacja wystawy to naprawdę spore przedsięwzięcie.
I proszę nie martwić się o moich przyjaciół i storczykowych znajomych. Mają się całkiem dobrze, tym bardziej, że znamy się od lat i regularnie widujemy na kolejnych wystawach organizowanych w różnych miejscach Polski. Jeśli ma Pani ochotę dołączyć, to zapraszam w imieniu swoim i naszego Ogrodu Botanicznego na przyszłoroczną wystawę orchidei w naszym mieście


Anna


Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tina
E-mail:  
Data: niedziela, 18 listopada 2007 21:05:07
Uderz w stół a nożyce.....A odpowiedzieć to chyba powinna Pani Maria. Problemy z czytaniem ze zrozumieniem !
Wiem ile trzeba pracy przy organizacji takich przedsięwzięc. a wie Pani czego zabrakło, zaproszenia do pomocy w aranżacji firm związanych ze storczykami. I nie chodz tu o sprzedawców. Tak ubogo nigdy jeszcze nie było. Mozna było poprosić hodowców amatorow o pokazanie kolekcji, ale komuś chyba słowo Proszę nie przeszło przez gardło.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Monika W.
E-mail:  
Data: poniedziałek, 19 listopada 2007 10:23:26
Tak sobie czytam i myślę.... temat zaczął się od miłych zapowiedzi, pomocnych informacji, a kończy... lepiej nie mówić. Nie byłam w Łodzi i żałuję bez względu na to jak różne tu prezentuje się opinie. Każda wystawa coś wnosi, choć na każdej można znaleźć coś, co można by zmienić.
Nie mogę się jednak powstrzymać od komentarza - Pani Tino, skoro pani wie, jak to wiele pracy, jak trudno zorganizować taką wystawę to może trochę więcej wyrozumiałości?!!! I jeszcze jedno - skąd pani wie, że nie proszono... Słowo "Proszę" nie zawsze wystarcza. Nam stojącym z boku wszystko wydaje się proste do załatwienia - w praktyce nie zawsze tak jest...
pozdrawiam
Monika

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna
E-mail: 365dni@interia.pl
Data: poniedziałek, 19 listopada 2007 18:15:19
Witam,

Pani Tino, zwracam honor i wycofuję swoją wypowiedź. Pani post po prostu znalazł się w przyapdkowcym ogniu krzyżowej wymiany informacji i dostało się niechcący i Pani.

Myślę też, że niezależnie od poglądów fajnie, że jest o czym pisać i gdzie się spotykać. Oby więcej takich okazji.

Pozdrawiam ciepło wszystkich

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Tina
E-mail:  
Data: sobota, 24 listopada 2007 19:58:19
Nie ma problemu Pani Aniu. Ja tez tak myślę że dobrze że sa takie miejsca i ludzie.

Strona:    Poprzednia    1  [2] 

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl