|
Autor: |
Kamila |
|
E-mail: |
camika@wp.pl |
|
Data: |
środa, 16 maja 2007 10:37:53 |
Witam serdecznie
Storczyki zakwitły mi po raz 2! Po jakimś czasie pączki, które znajdowały się na końcu pędu zamiast się rozwijać, zaczęły schnąć Listki zwiędły. Zauważyłam ze na dole doniczki zrobiła się zielona obwódka - a więc nie ma wątpliwości - przelane!! Wg zasad podanych na tym forum, wsadziłam w keramzyt (jednak bez styropianu na spodzie doniczki), ale na wierzchu pozostawiłam mieszankę do storczykow. Drugi ze storczyków wygląda jeszcze gorzej - tzn liście zwiędły maksymalnie - jeden zrobił się zółty korzonki klasycznie zgniłe. Prawie żaden nie nadawał się do pozostawienia. Jest nadzieja w postaci 0,5cm korzonka który chyba wychodzi z boku (mam nadzieję że to nie moje przewidzenia). Tego równiez wsadziłam do doniczki, do której na spód wsypałam keramzytu a na górę już zwykłą mieszankę. Oprócz tego obie doniczki stoją w osłonkach w których na dnie również wysypałam keramzyt (słyszałam ze też to dobrze robi na klimat).
Moje pytanie jest następujące: Długo trwa zanim się storczyk zreanimuje?? Tzn domyslam się ze to zalezy od jego kondycji. Czy jest szansa że z tego maksymalnie zmarnowanego coś będzie?? (zrobię i jemu fotki i tu zamieszcze - chociaz wstyd okropny takiego biedaka pokazywać). Czy na jego stan mógł wpłynąc fakt że stał na parapecie przy drzwiach balkonowych, które zdarzało się że zimą były otwierane??
Mój falek (ten w lepszej, aczkolwiek i tak mizernej kondycji):


|
|
|