Pani Lidio, bardzo dziękuję i za miłe słowa i za stronkę z odmianami C. warscewiczii. Nie widziałem tej strony a spędziłem sporo czasu na przeszukiwaniu w internecie, jaką mam odmianę tego gatunku... Wśród obrazków na tej stronce jest kilkadziesiąt odmian (!) i kilka podobnych do mojej ale to chyba żadna z nich. Bardzo dziękuję.
Co do zdjęć to nie mam zdjęć zrobionych przy czystym świetle dziennym (chociaż ono jest też bardzo zmienne) Może spróbuję następnym razem... (mam nadzieję, że może za rok...)lub może inni mnie w tym uprzedzą...
Zdjęcia kwiatów w większości nie były z fleszem ale ze światłem mieszanym - światło dzienne plus lampka, aparat na statywie i pomoc samowyzwalacza. Lubię dodawać lampką troszkę zabarwienia ciepłego zdjęciom (podobnie jak światło pomarańczowoczerwonego zachodzącego słońca) - jednak to nieco zmienia barwy.
W rzeczywistości kwiaty mają płatki troszkę bardziej lawendowe a nie aż tak różowe jak to widać powyżej.
Mam jeszcze jedno zdjęcie które jakoś nie weszło. Trochę go brakuje bo pokazuje stadium rozwoju kwiatów po ostatnim zdjęciu pąków (z lampą błyskową) a przed pierwszym pokazanym kwiatem rozwijającym się. Mam nadzieję, że "wejdzie" (prawdopodobnie mój aparat robi za dużo opisów właściwości "zaawansowanych" a one mają kilka polskich znaków, których ja nie mogłem skasować a nie ma po poprawkach Pana Jerzego Dziedzica)
Jednak uśmiecham się do Pana Jerzego... prosząc o pomoc (z góry dziękuję) z serdecznymi pozdrowieniami i życzeniami taaakich radości Andrzej