Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Ciekawe miejsca

Odpowiedz  Pokaż cały wątek
Temat: Re: Odwiedziny u Kopfa
Autor: Agnieszka Chmara
E-mail:  
Data: sobota, 22 września 2007 17:58:14

Z przyjemnością odpowiadam.
Dla mnie Kopf to także zawsze były miniatury, ale w każdej części temperaturowej były stoły zastawione roślinami większymi, wisiała cała masa doniczek z czymś co widać dobrze gołym okiem, więc to zdecydowanie nie tylko maluchy.
Mi w liczeniu szklarni pomagał teraz mąż . Przez to że nasza wycieczka była spontaniczna, nie miałam na zwiedzanie dużo czasu. Na wakacjach byłam w Wurzburgu, ok 300 km od Deggendorfu i to deszczowa pogoda sprawiła że tym razem zdecydowałam się na ten wyjazd. Dotarliśmy dość późno i w sumie na obejrzenie miałam tylko 1,5 godz. bo pani która opiekowała się szklarniami o 17 kończyła pracę. O tysiąc rzeczy nie zdążyłam zapytać. Po pożegnaniu się wszystkie moje pytania zaczęły atakować moją głowę, ale było już za późno.
Może kiedyś dojdę do etapu, w którym w takich sytuacjach będę umiała zachować trzeźwość umysłu, ale nie wiem czy to będzie sprawiało mi taka przyjemność jak upojenie kwiatami. Więc na rzecz błogiego stanu decyduję się na częściową niewiedzę
U Kopfa zdecydowaną większość stanowią rośliny dorosłe. Widziałam kilka ogromnych egzemplarzy, które zapewne stanowią atrakcje na wystawach na których Kopf gości. Poza tym sprowadza on rośliny od innych importerów z Niemiec. Akurat krótko przed naszym przyjazdem dotarły do nich Hymenorchisy. Ja widziałam je już
umocowane na tradycyjnych podkładeczkach gdzie dochodziły do siebie, bo nie były nadzwyczajnej urody. W normalnej części dla roślin dorosłych wisiały też młodziutkie sophronitisy.
Do części prywatnej nie miałam odwagi zajrzeć. Żałuję bardzo, ale był tam taki gąszcz roślin, że poruszanie się sprawiałoby kłopot. Być może mogłabym, gdybym zapytała i miała więcej czasu. Zostawię sobie ten fragment na następną wizytę.
Okolic Deggendorfu nie miałam czasu zwiedzać, wyjechaliśmy ok godz 18 i tylko zatrzymaliśmy sie przy pięknej Walhalli bo było ją widać z autostrady


A teraz proszę jeszcze kilka zdjęć, które z przyjemnością teraz znowu oglądam





































































To była pierwsza część szklarni, phalaenopsisy najprawdopodobniej rosły sobie na kwiat cięty, bo w kwiaciarni pani robiła z nich piękne wiązanki



I to chyba wszystko

pozdrawiam
Agnieszka


Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl