|
Autor: |
Grażyna Siemińska |
|
E-mail: |
g.sieminska@chello.pl |
|
Data: |
czwartek, 20 listopada 2008 21:43:18 |
Witam,
Jakby ktoś miał za mało pracy przy ponad 700 storczykach , to polecam hodowlę motyli
Na naszym klubowym, wrześniowym spotkaniu, Patryk (jeden z naszych młodych kolegów) prezentował motyle i to w różnych stadiach rozwoju. I mnie się dostało kilka gąsieniczek Samia cynthia ricini, czyli nocnego, tropikalnego, wielkiego motyla. Postępowałam z nimi zgodnie z instrukcjami, które można znaleźć w necie i których dostarczył Patryk. Po ok. miesiącu karmienia liśćmi ligustru (popularne na osiedlach żywopłoty), wypasione gąsieniczki tak wyglądały:

Jak widać, pudełko po lodach świetnie się do tego celu nadaje, ale tez trzeba od czasu do czasu oczyszczać to "środowisko" z odchodów baaaaaaaaaaardzo żarłocznych gąsienic. Na czas czyszczenia gąsieniczki przenoszone były na pokrywkę:

Kiedy gąsieniczki otoczyły się już kokonami, te zostały zawieszone (na spinaczach ). Wczoraj wieczorem zobaczyłam, że na końcu jednego kokona jest już motyl!!!!!!!!! . No to całość powiesiłam na firance, i to był błąd, bo krateczka firanki straszliwie zwiększa ciężar zdjęcia i musiałam je bardzo zmniejszać . Dość długo skrzydła motyla były jakby ściągnięte razem.

Ale po kilku godzinach rozłożył je... przy okazji wyjaśnienie: jest to na pewno samiczka, bo ma grubaśny odwłok wypełniony jajeczkami. Z powodu tego ciężaru nie jest w stanie na razie latać. Dość długo trzymała sie "łapkami" kokona. Dopiero dziś rano opuściła kokon i przeniosłą się na firankę

Dziś wczesnym popołudniem, gdy na trochę wyszło słońce, wzięłam ją na rękę i parę zdjęć...


To ogrooooooomny motyl, rozpiętość skrzydełek wynosi ponad 12 cm , a dla porównania posadzony na kwitnącym Leptotes unicolor (ten na podkładce o szerokości 5 cm).

Teraz czekam na kolejne motyle... może i samczyk się trafi?
Zainteresowanych tymi motylami odsyłam do netu. Po wpisaniu nazwy motyla Google wyrzucają bardzo dużo...
Pozdrawiam,
Grażyna
|
|
|