Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

 Temat:  ręce opadają:(
Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 14:07:49
kochani, poradźcie co może dziać się z moimi kwiatami, bo sama już nie wiem. widać marny ze mnie storczykowiec. od kilku miesięcy moje 3 phalenopsisy męczy ciś, co określiłabym jako mutowanie pędów. dzieje się tak: najpierw wyrasta pęd, ładny i mocny, z niego zawiązka kwiatu, słaba, mała, jakaś taka zredukowana. Następnie ta usycha i schnie też łodyga. ja ją obcinam. Wtedy, za jakiś czas rośnie nowa, ładna ...itp. w ten sposób roślina nie kwitnie. Inny znowu wypuścił kilka łodyg, jednak te są cienkie, wątłe, pączki na nich to jakieś maleńkie mutanty, zwyrodniałe. czy mam je wszystkie wyrzucić?




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Anna B.
E-mail: dmna2@o2.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 14:12:52
Może za zimno?... Wytwarza nowe pędy kwiatowe, bo ma do tego odpowiednie warunki, światło i przechłodzenie, a potem nie jest w stanie ich utrzymać bo czegoś brakuje... Moze za mało światła i ciepła? Może brak nawozu (chyba nie, bo skoro ma siłę na wypuszczenie pędu...). W jakich warunkach rosną? Miałam podobną sytuację i zawinił właśnie brak światła w odpowiednim momencie, brak słońca dokładnie, bo okno wychodziło na wschód wprawdzie, ale stojący tam wieżowiec "ustawia się" tak, że w okresie zimowym słońce chowa się za niego...

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Witold Hanak
E-mail: wit6xra@interia.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 14:17:17
Nie wiem, może kwestia zaburzenia równowagi hormonalnej... ?
Jakiś nadmiar może albo co..

Jeśli Pani je nawozi, to proszę przestać i podlewać samą wodą.
Można też przepłukać całą roślinę, co w sumie nie wiele pewnie da, ale może pomoże....

Może też proszę nie starać się montować łodyg kwiatowych na tych bambusowych kijkach.. niech idą sobie gdzie chcą...

I jeśli rośliny są spryskiwane to proszę tego zaprzestać.

Więcej propozycji których nie jestem w stanie uzasadnić logicznie na razie nie znajduję..

Pozdrawiam
W.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Małgorzata L.
E-mail: golem19@o2.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 14:24:22
Mam jeden taki egzemplarz - ładny, zdrowy pęd na końcy przy pąkach "zmutował" jak to Pani określa, a powodem okazały się pasożytujące w łusce pędu kwiatowego wełnowce. Po ich wybraniu (lubią powracać!) następny pęd był "normalny"

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 15:46:48
1. przesuszyłam
2. przestalam nawozić
3. zmieniłam wode do podlewania (wcześniej nie byla to oczywiscie kranówa)
4. jeden jest na bambuskach uwiązany, ale drugi nie - rośnie jak chce, a problem ten sam.
5. nie spryskuje
6. zwątpiłam w nie i w siebie.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 15:57:41
jest jeszcze jeden problem:
mam cattleye, dostalam. kwitła ładnie, przekwitła. odpoczęła i puściła nowe (chyba też można tak powiedzieć w tym wypadku) pędy, te z ziemi, z liściami. Może nawet 4 naraz.Dziś wzięłam wszystkie do podlania i patrze, a tu z tych kieszonek, w których rodzi się kwiat, rozstały poczerniałe, czarniutkie listki,z których wydobywa sie smolista czarna maź.
stare gałęzie są zdrowe.
a poniżej fotka innego chorego Falka. widać wątłe "zwichrowane" gałązki z maleńkimi, pustymi pączkami.




Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 16:02:56
warunki mają następujące: do dziś stały n oknie zachodnim, wcześniej wschodnim. temp 18/noc-22/dzień.
jedyny problem to kaloryfer przy oknie. jednak na wschodnim oknie kaloryfera nie było a też chorowały.
może deszczówka im zaszkodziła, którą początkowo podlewałam. następnie zmienilam na destylowaną wode, bo nie mialam deszczówki. a może destylowana...co myślicie???

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Mariola Rolczyńska
E-mail: rolnik37@op.pl
Data: piątek, 13 stycznia 2006 19:45:12
A może to zima im nie służy.Wiosną będzie więcej słońca to i kondycja roślin się poprawi, powróci chęć do kwitnienia.

Pozdrowienia,Mariola

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: sobota, 14 stycznia 2006 12:30:44
może jednak macie jeszcze jakiś pomysł, co do Cattleyi, o któe wspomnialam przy poście z drugą fotką? tak ładnie rosłą, a tu te smoliste wydzieliny i czarne listki.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: Andrzej Bucior
E-mail: andrzej.m.b@wp.pl
Data: sobota, 14 stycznia 2006 13:22:35
Te czarne wychodzące listki to wina - chłód/mało światła i za dużo wody.
Kiedy chłód i mało światła trzeba mniej podlewać - a przypuszczam, że Pani mogła spryskiwać wodą lub woda dostawała się przy podlewaniu i dlatego zagniwało.
Ale następne pędy po przeanalizowaniu przyczyn i większej ilości światła na wiosnę powinny być OK.
Pozdrawiam.

Odpowiedz Pokaż wiadomość 
Autor: maria
E-mail: maria@wrzesien.com.pl
Data: sobota, 14 stycznia 2006 13:27:34
dziękuję serdecznie!
to już coś więcej wiem

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl