|
Autor: |
Jerzy Dziedzic |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
poniedziałek, 13 stycznia 2020 17:59:09 |
Ja tam bym nie przesadzał z tymi "poważnymi storczykowiczami"
Ja jestem całkiem niepoważnym, na ten przykład, i wszystkie falenopsisy trzymam w osłonkach. Uprawa ze swobodnie zwisającymi korzeniami wymaga wysokiej wilgotności powietrza, czyli raczej szklarni, a w przeciwnym razie częstego spryskiwania - codziennego lub nawet kilku spryskiwań dziennie.
Widziałbym dwie opcje:
- Pozwolić korzeniom leżeć swobodnie na parapecie i spryskiwać je okazyjnie deszczówką lub wodą zdemineralizowaną (oczywiście im częściej, tym lepiej, ale bez stawania się niewolnikiem rośliny )
- Przesadzić do większej donicy, tak żeby zmieściły się w niej luźno wszystkie korzenie. Wymagałoby to gruboziarnistego podłoża, np. kora średnicy 10-20 mm z keramzytem 8-16 mm.
Każda z tych opcji (łącznie z uprawą na gałęzi) wymaga jednak podlewania wodą zdemineralizowaną (w butelkach ze sklepu, deszczówką lub wodą z filtra odwrotnej osmozy), bo w przeciwnym razie osad minerałów w końcu zabije korzenie. |
|
|