|
Autor: |
Mery |
|
E-mail: |
j.m.majchrzak@wp.pl |
|
Data: |
wtorek, 31 grudnia 2013 16:45:17 |
Przepraszam, że wtrącę swoje "trzy grosze" do rozmowy.
Moim zdaniem osłonki takie mogą być stosowane. Ważne jest by były ona większe w obwodzie od doniczki. Chodzi o to by powietrze swobodnie dochodziło do dna doniczki.
Drugi warunek ,woda znajdująca się PONIŻEJ doniczki nie powinna dotykać nigdy jej dna.
Natomiast lekkie podsiąkanie wody do podłoża nie jest niczym groźnym dla storczyków . Od dwóch lat stosuję metodę knotowo - podsiąkową zaproponowaną przez Argo
http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=2108&p=15530#p14677
Przy stosowaniu tej metody podłoże jest stale wilgotne we większej części [ na górze jest tylko podsychające]. Korzenie roślin są stale równomiernie nawilżone. Liście storczyków są zdrowe, a rośliny obficie kwitną. Dla wszystkich roślin w domu zastosowałam tę metodę, z wyjątkiem sukulentów. Nawet Phalaenopsis przeniesiony na kawałek kory , prowadzony metodą knotowo- podsiąkową w wazonie, świetnie się rozwija i rośnie na korze w towarzystwie paproci.
Wiem, że ta metoda burzy teorię o konieczności przesychania podłoża, ale jak do tej pory sprawdza się ona u mnie znakomicie. Ilość wody reguluje się długością i szerokością zastosowanego knota ,a podłoże musi być luźne. Przy dużych doniczkach knot jest szerszy i dłuższy.
Pozdrawiam , Maria. |
|
|