|
Autor: |
Ewelina |
|
E-mail: |
krucial_u.s@wp.pl |
|
Data: |
poniedziałek, 29 sierpnia 2011 11:06:44 |
Witam.
Zakupiłam na allegro maciupeńką Vandę.
Co prawda czytałam już wcześniej co nieco o pielęgnacji dorosłej Vandy, ale to maleństwo mnie przeraża.
Na razie trzymam ją w kieliszku od wódki, stała też chwilę pod folią z reanimowaną cambrią i od czasu do czasu była spryskiwana. Jednak to nie był najlepszy pomysł, bo środkowy (najmłodszy) liść zaczął nieco gnić od czubka - urwałam ten gnijący fragment. Chyba brak ruchu powietrze nie służył Vandzie.
Teraz stoi na oknie północnym, dalej w kieliszku.
Na razie jedyne co będę robić, to namaczać jak korzenie trochę zbladną.
Tylko też nie wiem do jakiej wysokości dolać wodę, przecież to takie małe jest...
Proszę o pomoc kogoś, kto miał doświadczenie z takimi drobinkami.
Kilka zdjęć zapodaję.





|
|
|