|
Autor: |
Halina Roszkowska |
|
E-mail: |
halina.roszkowska@paphiopedilum.pl |
|
Data: |
środa, 23 maja 2007 16:15:00 |
Panie Arku, z szybami jest tak:
- Szyby boczne i tylna są od wewnątrz na stałe "zabudowane" konstrukcją krata + mata. To od początku nie było ruszane.
- Przesuwane szklane drzwi są od czasu do czasu wyjmowane, wstawiane do wanny i porządnie myte (hm... to zasługa mojego męża, ja pewnie bym coś stłukła). Próby mycia, czy przecierania bez wyjmowania dawały kiepski efekt.
- Jest jeszcze szyba oddzielająca panel oświetlenia od orchidarium i ona mnie najbardziej denerwuje. Jej wyjmowanie jest najbardziej niewygodne, a gdy się trochę zakurzy, zabiera światło roślinom.
Gdy podlewam, staram się robić to tak, aby woda nie chlapała na drzwiczki i na ogół mi się to udaje. Tak więc problemem jest na ogół tylko kurz i ewentualnie jakiś rozgnieciony przedstawiciel fauny 
Pozdrawiam
Halina |
|
|