|
Autor: |
Małgorzata L. |
|
E-mail: |
golem19@o2.pl |
|
Data: |
niedziela, 25 lutego 2007 12:45:31 |
Hmm, trudna sprawa. Teoretycznie warunki temperaturowe powinny być odpowiednie, a podlewanie po przeschnięciu nie powinno skutkować zagniciem korzeni. Być może z kwiaciarni dendrobium przywlokło jakiegoś patogena, który wykończył storczyka, a na to raczej się nie ma większego wpływu. Być może za mało światła ale na samym parapecie nie powinno go być tak mało aby znacząco zaszkodzić. A może storczyk stoi w miejscu w którym następuje wietrzenie mieszkania i jest przeciąg tzn. znaczne wahania temperatury - taki zabieg może błyskawicznie zabić delikwenta.
Wyrzucić zawsze można. W takich przypadkach izoluję delikwenta, leciutko podlewam ale częściej i bacznie obserwuję. Jeżeli bezlistne pseudobulwy są żywe i zielone (no i zdrowe)to jest szansa na nowe przyrosty. Jeżeli psb zaczną ciemnieć lub zagniwać (mięknąć u podstawy) to pora wywalić okaz na kompost.
Życzę powodzenia - takie sytuacje przytrafiają się każdemu storczykarzowi i nie tylko początkującemu. |
|
|