|
Autor: |
Agnieszka |
|
E-mail: |
agnieszka.dobek@wp.pl |
|
Data: |
poniedziałek, 6 listopada 2006 23:30:59 |
Witam!
Nie mam wyboru co do miejsca uprawy storczyków. Praktycznie do dyspozycji tylko jeden maleńki, wąski pokoik. Ale dla miłośnika roślin to nie powód, aby zaniechać trzymania storczyków . Mogłam pozwolić sobie tylko na 4: falek, zygopetalum, katleja, oncidium. Stoją sobie na zachodnim oknie, na parapecie zabudowanym drewnem, dość wysoko nad kaloryferem z termostatem. Okno jest nieszczelne, więc temperatura w zimie w otoczeniu storczyków nigdy nie przekracza 20 stC, a w nocy i rano ok. 18stc. Na przyściennej półce przy oknie stoi nawilżacz Boneco z wyłącznikiem czasowym, dzięki czemu moje storczyki są w dobrej formie. Sam nawilżacz był dużym wydatkiem, poza tym wymaga przynajmniej raz na tydzień czyszczenia, odkamieniania co miesiąc, wymiany filtra, aby nie zepsuł się po krótkim okresie używania. Tak więc problem utrzymania optymalnej wilgotności wokół storczyków mam z głowy Pozdrawiam, Aga z W-wy |
|
|