uwaga ta choroba się rozprzestrzenia i jest nie uleczalna mnie dopadła 3 grudnia 2005 hi hi i jestem szczęśliwa nie mogę się doczekać jak powiększę swoją kolekcję o następne okazy
a tak wygłąda teraz wypuścił nowy liść i nowe korzenie
Czyli ja jestem kolejną ofiarą choroby. Dopadła mnie już parę dobrych lat temu . Jak w książce zobaczyłem falka . Ale pierwszy okaz zakupiłem dopiero 12 marca 2006
Wygląda na to, że choroba jest nieuleczalna skoro zaraziłem się nią kilka lat temu i tak zostało No i oczywiście się z tego powodu cieszę.
Najbardziej podobają mi się rośliny na zdjęciach: 1, 4, 5, 6, 7, 8, 10, 11 (sam chciałbym mieć takiego "dziwaka ).
Oki, czyli ja taż jestem zainfekowana Kilka lat mściłam sie na trzech falkach, a teraz zaczyna brakować mi parapetów. Doskonale więc rozumie "chorych". U mnie podstawowym objawem jest totalny drenaż kieszeni. Basia
Dziękuje za miłe słowa tylko chyba pani Marzena L. się pomyliła co do właściciela prezentowanych storczyków autorem jestem ja czyli Ewelina A jeżeli chodzi o tego pistacjowego to właśnie przedłuża łodygę i kwitnie dalej tz. Od 14 lutego jak go dostałam jeszcze raz dziękuje i życzę sukcesów w dalszym postępowaniu choroby hi
Pani Ewelino! Z zazdrością patrzę na Pani cymbidium, mam takie samo ,ale proszę mi zdradzić co zrobić by tak pięknie zakwitło jak u Pani?Czy można je teraz wystawic na noc na balkon?jak Pani sądzi?
pozdrawiam
Dagmara
W takim razie też wystawię je na balkon, mam je dopiero pierwszy rok i dopiero "badam" co lubi i zrobić by zakwitło ponownie. Rozumiem jednak ze w razie nizszych temp.wnosi je panie do mieszkania? i co z letnimi upałami podczas lata?
jeden z moich tarasów jest na stronie północnej więc słońce dociera tam z rana i po południu , oczywiście obserwuje pogodę i jak tylko będą niższe temp to wniosę je do domu z tego co tu czytała im bardziej zapomina się o tej roślinie i gorzej dba tym piękniej kwitnie powodzenia