|
Autor: |
Patrycja |
|
E-mail: |
patrychas@poczta.onet.pl |
|
Data: |
niedziela, 26 marca 2006 12:02:53 |
Witam
Minął miesiąc odkąd poruszyłam problem mojego "pogryzionego", a okazało się że nie, storczyka.
Zacznę od stanu obecnego: storczyk kwitnie i wygląda całkiem zdrowo, zdrowe korzenie, ani jednej zmiany na pozostałych liściach!!! Wiem, że zmiany mogą jeszcze wystapić i nadal będe go uważnie obserwować.
Dla zainteresowanych dodam, że po Waszych radach obcięłam chorego liścia, i storczyk był tylko raz opryskany Mospilanem na wciornastka ( okazalo sie że raczej nie jest to wciornastek więc nie powtarzalam oprysków). Po radach od Pani Grażyny zaopatrzyłam się w Tetracykline, ale nie zastosowala jej, ponieważ pąki w tak szybkim tempie zaczęły rosnąć i pęcznieć i kwitnąć(po obcięciu liścia), że uznalam, może błędnie, że potraktowanie tetracykliną nie jest konieczne.
Poniżej kwitnący storczyk. Nie wiem czy to że ma tylko 4 ale dorodne kwiaty ma cos wspólnego z jego przejściami, czy po prostu nie odpoczął wystarczająco długo na więcej pąków i kwatów.
Pozdrawiam wszystkich. Patrycja

|
|
|