|
Temat: |
Re: coelogyne- proszę o pomoc osoby z doświadczeniem, żebym nie przedobrzyła... |
|
Autor: |
Elżbieta Ziąbkowska |
|
E-mail: |
jaeuterpe@gmail.com |
|
Data: |
czwartek, 14 kwietnia 2011 10:47:01 |
Madziu,jeżeli chcesz wietrzyć,na dworze powinno być co najmniej + 5st.
Coelogyne massangiena (nie wiem,czy poprawnie napisałam ) jest ciepłolubna.A cristata chłodnolubna.Mam to coś chyba z 7 lat.I tak :
To też himalaistka.Potrzebuje bardzo niskiej temp.zimą,jednocześnie słońca.
Podlewanie - 0,lub po aptekarsku,baaardzo rzadko.
Wapnolubna,więc podsypujemy od czasu do czasu wapienko,wydaje mi się,że magnezowe,gdyż magnez sprawia,że lepiej rośnie.
Doniczka ma mieć dobry przewiew,bo ta Coelogyne ma niesamowicie wrażliwe korzenie.Mogę się pochwalić,że u mnie porosły bardzo gęste.
Nie cierpi przesadzania,po tym często nie kwitnie.
Gdy jest gorąco można postawić w wodzie koszyk ze storczykiem,uwaga na młode przyrosty.Ogólnie oprócz korzeni to twardzielka.
Na początku trudno rozpoznać pęd kwiatowy od przyrostu.
Jeżeli masz tę z owalnymi pseudobulwami,to wygrałaś,jest łatwiejsza i toleruje wyższe temperatury.Zakwita bez problemu.Ja mam tę z jajowatymi i trochę mam z nią gimnastyki.
Za to rozmnaża się z pojedyńczej pseudobulwy.
|
|
|
|
|