|
Temat: |
Re: coelogyne- proszę o pomoc osoby z doświadczeniem, żebym nie przedobrzyła... |
|
Autor: |
Michał Czarnecki |
|
E-mail: |
misiek422@gmail.com |
|
Data: |
czwartek, 1 kwietnia 2010 00:56:14 |
Mawo, witam wśród miłośników storczyków. Postaram się coś doradzić. Swoje Coelogyne (Coelogyne to rodzaj żeński, a nie męski-oczywiście niewielkie to ma znaczenie, nie czepiam się ) zostaw w spokoju, nie przesadzaj, przenosiny do domu zwykle z warunków szklarniowych są wystarczjącym szokiem. Poza tym stortczyki lubią ciasne doniczki. Pytasz, jakie doniczki... otóż nie ma dobrej odpowiedzi Zależy od rodzaju storczyka, od warunków w mieszkaniu, itp. Ja stosuję przezroczyste doniczki z plastkiu, a gro storczyków uprawiam jak w naturze-na kawałkach kory robinii i dębu korkowego. Polecam ten drugi sposób uprawy. Jeżeli zdecydujesz się na doniczki ceramiczne, to mają one swoje zalety i wady: na tych bez polewy często pojawiają się wykwity solne, które niesamowicie szpecą, poza tym jak korzenie przyrosną do ścianek, to za Chiny Ludowe ich nie oderwiesz bez uszkodzenia Z kolei w tych z polewą zbyt długo utrzymuje się wilgoć, dlatego nadają się tylko dla storczyków ze stale wilgotnych siedlisk, ja osobiście polecam je do uprawy sabotków. To by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszą część Twojego postu. Co do Phalaenopsis, to oczywiście-wietrzenie mogło być przyczyną. Pąki są bardzo wrażliwe na wszelkie wahania, nie tylko temperatury, ale i oświetlenia, wilgotności, etc. Co do C. massangeana, to nie trzeba się przygotowywać, traktowanie jak inne Coelogyne. Nie jestem pewien, ale arkusz uprawy tego gatunku jest chyba w części opracowanej przez panią Siemińską. I na koniec pewna uwaga: nie ma storczyków trudnych i łatwych Albo możemy zapewnić roślinie odpowiednie do rozwoju warunki albo nie. Pozdrawiam, MC |
|
|
|
|