|
Temat: |
Re: Liparis lacerata |
|
Autor: |
sbb28 |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
czwartek, 21 października 2010 19:56:54 |
O rany toż to dżungla w miniaturze
Rzeczywiście zabezpieczone na zimę w Twoim klimacie są idealnie
prawie jak na nasze zimy
Widząc multum roślin podlewanie ręczne zajmować Ci powinno bardzo dużo czasu może podpowiesz jak je usprawniasz?
Pytanie zasadnicze jakie mi się nasuwa - jak i czy przewidujesz wymianę powietrza w zimie? Czy pozostaniesz tylko na wymianie podczas wchodzenia i wychodzenia? Czy nie stwarza to zwiększonego zagrożenia ataku pleśni i grzybów; czy przed zimą spryskujesz towarzystwo jakimś preparatem zapobiegającym ich rozwojowi?
pozdrawiam
Małgorzata
P.s
Teraz już wiem w jakich warunkach uprawiasz Liparis lancerata
ja raczej nie sprostam tym warunkom
A piękna jest przyznać muszę zwłaszcza jak kwitnie
pytań zadaję tyle bo noszę się z zamiarem bydowy pseudo ogrodu zimowego właśnie coś w Twoim stylu ale z wejściem od domu dlatego przepraszam, że nie całkiem na temat prezentowanego cudeńka |
|
|
|
|