|
Temat: |
Re: Liparis lacerata |
|
Autor: |
Piotr Markiewicz |
|
E-mail: |
|
|
Data: |
czwartek, 21 października 2010 01:35:28 |
Oczywiście że dogrzewam. Mały grzejnik wiatrakowy. Dziś w nocy już na zewnątrz 5C w środku mam około 16C
Podlewanie ręcznie, jedynie do regulacji wilgotności mam jeziorny 5-głowicowy namgławiacz, podłączony do czujnika wilgotności.
Mam lampy, ale jeszcze nie podłączone w tym roku. Normalnie trochę doświetlam zimą rano i wieczorem przede wszystkim. Lampy ze specjalnymi świetlówkami florystycznymi - przy okazji zawsze to też odrobinę dodatkowego ciepła ;-)
Tamtej zimy jeszcze tego nie miałem tylko inny mniejszy, więc to będzie pierwsza walka z mrozami... oby jak najmniejszymi, bo na prąd można nie wyrobić. Do tego już na stałe mam izolacje z foli bąbelkowej, i druga warstwa z zewnątrz w trakcie zakładania...
Mój GH wyglądał dokładnie jak tu:
http://www.crocus.co.uk/images/products2/PR/20/00/00/90/PR2000009073_card_lg.jpg
A to taki mały wgląd co się tam dzieje... Rośliny są od podłogi po sam czubek wiec nawet polowy nie widać 



Pozdrawiam
Piotr
|
|
|
|
|