Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Prezentacje

Odpowiedz  Pokaż cały wątek
Temat: Re: Coelogyne fuscescens - z dedykacją dla Jurka Błaszczyka
Autor: Jurek Błaszczyk
E-mail: jurekbe@poczta.fm
Data: wtorek, 8 grudnia 2009 20:08:47
Witam uprzejmie,
Po dokładnie trzech latach... mam i ja...

Po kilku nocach z lekkim mrozem na przełomie października i listopada postanowiłem przenieść "zimne" Coelogyne z balkonu na pokoje, fuscescens na oknie wyglądała tak


Szok temperaturowy (z 0 st. do +15) spowodował, że opadły wszystkie liście, pozostał tylko ten "przyrost", po trzech tygodniach okazał się jednak kwiatostanem



Po dalszych dziesięciu dniach było już tak


Jak kwiat się otwierał, męczyło mnie skolerzenie z Coelogyne lawrenceana
Po kolejnych pięciu wybarwiło się toto do końca



Jak widać, fuscescens Grażyny kwitła innaczej od mojej: u mnie krótsze szypułki, krótki pęd kwiatostanowy (też z 5 kwiatów, dwa się nie rozwinęły), wyprostowany kwiatostan, kolory.
Ta "tegoroczna" kelogyne to ewidentnie Coelogyne fuscescens var. fuscescens rosnąca od Nepalu do Tajlandii (kwiaty żółte lub żółtawe, pęd kwiatostanowy do 9 cm). Co kwitło więc (jakoś ładniej )u Grażyny? Myślę, że jednak Coelogyne fuscescens var. viridiflora z północnych Indii: kwiaty w kolorze jabłkowo-zielonym, kwiatostan na pędzie 16 cm).

Warto mieć jednak przy oznaczaniu roślin nie tylko literaturę, ale i "materiał porównawczy"
Pzdr Jurek

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl