Roślina ta została bezczelnie wysępiona od Jerzego na wiosennej wystawie w Poznaniu ("no co będziesz taką dużą z powrotem do domu targał ..."). Zawsze marzyłam o czymś co zajmie mi pół parapetu no i mam za swoje .
Lato spędziła na dworze, postawiona bezpośrednio na ziemi bo zapomniałam o podstawce, w efekcie na jesień wyciagnęłam z ziemi piękne dwa długie korzenie ... Szybko po przyniesieniu do domu zauważyłam wyłaniający się pęd kwiatowy. Tylko trzy pąki (choć mogło być więcej ) ale za to jakie ...
Angraecum Veitchii to krzyżówka pomiędzy Angraecum sesquipedale i Angraecum eburneum. Pochodzi z Madagaskaru więc wymaga dużej ilości światła i wysokiej temperatury uprawy, wysoka wilgotność również byłaby wskazana. O miejscu nawet nie wspominam ... (w prawym rogu stoi Oeceoclades)
Jak to u Angraeców bywa kwiat ma kształt gwiazdy, jest duży woskowaty i wieczorami słodko pachnie
Szkoda że pęd ukryty jest pod liścmi i ginie w ogólnej zieloności
Ostrogi mi się zrobiły brązowe, chociaż chyba nie powinny
No i ogólnie Gorgona Meduza albo inny węzeł gordyjski
Problemów raczej nie stwierdzono, no może liście mi nieco obwisły ale to chyba z powodu rozmiaru ... Oczywiście żelazna lista !