i mam nadzieję, że Iwona nie będzie miała nic przeciw mojemu dopisaniu się do tego postu i pokazaniu mojego Phalaenopsisa parishii, który zakwitł tuż po naszej wystawie. Nieśmiały jakiś chyba, skoro nie chciał zakwitnąć 5 dni wcześniej
Kupiłam go rok temu w maju, a teraz powtórzył kwitnienie i to na 2 pędach
To urocza ciepłolubna miniaturka i wszystkim ją polecam
i jeszcze raz porównanie całej rośliny z pojedynczym kwiatem hybrydy phalaenopsis