|
Temat: |
Re: Ślimaki |
|
Autor: |
Sandra Wawrzyniak |
|
E-mail: |
cass@poczta.onet.pl |
|
Data: |
środa, 31 maja 2006 00:03:20 |
Do Joanny O. - bateryjki pamiętam, a jakże, miałam taki rowerek z lampką na przedzie, szczypał język oj szczypał szczególnie że baterie miały tendencje do wylewania Ale niech mi to ktoś wreszcie wytłumaczy łopatologicznie - skąd się u licha bierze ten prąd co to tego biednego ślimaczka kopie Czy jak przytknę język do takiej miedzianej listwy (ech te masochistyczne zapędy) to mnie też pokopie .
Miałam też obawy o "nalot z góry" ale chyba zgodnie z poradą owinę podtrzymujące filary papierem ściernym, to już żadna bestia się nie wespnie.
dzięki, dzięki, dzięki
Sandra |
|
|
|
|