Strona główna serwisu Strona główna forum

  Grupa:  Zupa storczykowa

Odpowiedz  Pokaż cały wątek
Temat: Re: Zbiorowy amok???
Autor: Piotr Piesik
E-mail: Piotr.Piesik@storczyki.org.pl
Data: niedziela, 25 maja 2003 22:38:34
Witam i podpisuję się pod arcytrafnymi stwierdzeniami dotyczącymi uprawy storczyków.Ja również nie mam zbytnich trudnościw utrzymaniu kilkuset roślin rosnących w jednej szklarence.Warunki termiczne które serwuję roślinom muszą zadowolić tak chłodolubnego sophronitis coccinea czy masdevalie jak i ciepłolubne vandy czy phalaenopsisy.Udaje się to w jednej szklarence m.innymi dlatego,że na ile to możliwe przy takiej ilości roślin staram się trochę idnywidualizować warunki uprawowe dla tych bardziej wymagających storczyków.
Dobieram wielkość doniczki czy rodzaj podłoża ew.ilość mchu na podładki tak ,aby np.jednorazowym podlaniem prosto z węża dostarczyć wodę tak aby ją wykorzystały w przybliżonym czasie.Inaczej jedny rośliny byłyby ciągle zalane inne przesuszone.To prosty przykład ale muszę powiedzieć ,że takiego przepisu nie znalazłem w żadnej książce.Powiem więcej-żadnego dokładnego przepisu na uprawę storczyków nioe polecałbym bo przepis z literatury może nie być adekwatny do warunków w jakich umieszczona jest roślina i idealny przepis będzie morderczy.
Mnie też jakoś nie specjalnie rosną te wszystkie hybrydy z OBI a najbardzie psioczę na miltonipsisy.Miltonie botaniczne rosną dobrze a z mixami muszę się mordować.Po prostu nie odpowiada im zakres warunków uprawowych ,który im stwarzam.
Myślę,że naprawdę niewiele jest storczyków które są bardzo trudne.Można je uprawiać jak już powiedziano,,kapustę,,jeżeli wstrzelimy w dziesiątkę storczyki do warynków które możemy zaserwować.
I chyba jest jeszcze małe coś: jeżeli da się 10 osobom przepis jak ugotować wykwintną zupę ale w kilku miejscach będzie w przepisie,,szczyptę x szczyptę y itd.to murowane jest,że smaki tych wszystkich zup będą inne ale najlepsza będzie zupa w której wszystko jest najlepiej zgrane.
Właśnie takie najlepsze zgrywanie parametrów uprawowych daję te dobre efekty.

Ponieważ w dyskusji padły stwierdzenia,że nie ma literatury storczykowej na rynku polskim muszę powiedzieć,że kilkanaście lat temu kiedy kupiłem pierszego storczyka NAPRAWDĘ NIE BYŁO LITERATURY a kupionego storczyka trzeba było utrzymać przy życiu.Widząc naprawdę wiele informacji na stronach polskich www aż chce mi się zapytać:czego jeszcze więcej można chcieć!!!!!Podane wszystko na tacy!Tylko przeczytać.Książka P.Oszkinis i Tadeusza Kusibaba też jest dostępna.Myślę,że pierwsze 2-3 lata hobby te pozycje są absolutnie wystarczające.Reszta to trochę własnych eksperymentów w celu jednak ,,wyczucia ,,potrzeb tych ciekawych roślin.
Na pewno chętnie zaawansowani storczykarze udzielą porad przy większych problemach oby nie dotyczyły one ciągle tego samego-pędu
kwiatowego phalaenopsia któremu nie chcą się otworzyć pąki/bez obrazy dla zadających to pytanie,ale napisano o tym poematy/.
Z życzliwymi pozdrowieniami dla wszystkich zabierających głos w sprawie.
PP

Powrót do grupy


© Copyright 2026 Orchidarium.pl