Dni wystawiania kolekcji na dwór (albo na pole ) zbliżają się nieuchronnie. W zeszłym roku moim największym problemem były oparzenia słoneczne, ale to już pokonałam przy pomocy cieniówek i ślimaki. Pozbyłam się kilku obiecujących przyrostów i pędów kwiatowych, pojawiły się jakże ozdobne dziury w liściach. Pokonałam później te bestie wsypując do doniczek bodajże "Ślimakol" - takie niebieskie granulki. To zapewniło mi zabawę na całą zimę ponieważ musiałam je potem z tych doniczek wydłubywać jako że zapleśniały . W tym roku chcę zadziałać zanim pojawią się straty. Storczyki wystawiam do dużej drewnianej donicy z ziemią. Są powstawiane w plastikowe korytka, część jest podwieszona. Czy ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby ???