|
Temat: |
Re: Zbiorowy amok??? |
|
Autor: |
Maria Maciąg |
|
E-mail: |
maria@ciekawe-rosliny.prv.pl |
|
Data: |
sobota, 24 maja 2003 19:46:43 |
Uważam, że huraoptymizm może tu być równie szkodliwy, jak nadmierne demonizowanie trudności uprawy. Jeśli jest tak jak Pan pisze, to mnie chyba nie udało się opanować tej ODROBINY wiedzy i uprawa wciąż nie jest dla mnie PRYMITYWNIE PROSTA. Powinnam chyba zrezygnować ze storczyków, bo mimo 5-letniego stażu wciąż zdarzają się choroby (rzadko), szkodniki (częściej), wiele również w tym czasie 'zamordowałam'. Koszty są dość wysokie. Idąc dalej tym tokiem myślenia - udzielanie porad na forum jest chyba zbyteczne.
A poważnie.
Obejrzenie sposobu uprawy, podpatrzenie różnych pomysłów, rozwiązań w gospodarstwach hodowlanych daje więcej, niż 2-letnie czytanie forum, czy przeczytanie książki. Nabiera się przy tym pewnego dystansu, co nie jest bez znaczenia. Wiem o czym piszę, bo niejednokrotnie podglądałam w ten sposób warunki uprawy rzadkich roślin. Tylko, ile osób ma takie możliwości?
Może ROZSĄDNĄ radą dla początkujących będzie lista storczyków, które Pan poleca na starcie?
A do Pana Piotra. Nie zauważyłam, aby literatura na temat uprawy różnych gatunków storczyków była obfitsza. Przynajmniej ta polskojęzyczna. Wciąż jedynym elementarzem dla storczykarzy jest stare wydanie "Storczykow".
Z pozdrowieniami,
Maria
P.S. Panie Jerzy, czy uprawiał Pan kiedyś kapustę - tak od nasionka do główki?
Czy wie Pan jaki wpływ na jej uprawę ma niskie pH gleby i zbyt duże dawki azotu? |
|
|
|
|