ja od mniej wiecej roku uzywam Nikona coolpixa 8800
caly czas jestem na etapie uczenia sie robienia zdjec dobrym aparatem
narazie przeszkadza mi brak dobrego swiatla, nieodpowiednio dopasowane ustawienia ale zaczynam lapac pomalu o co chodzi.
Potwierdzam ze do zrobienia dobrego zdjecia niezbedny jest statyw i nawet jak nie chce sie go rozkladac warto sie zmusic bo po zrzuceniu zdjec okaze sie ze cala ich seria nie wyszla i wtedy jest "dramat"
Do robienia zdjec makro uzywam soczewek raynoxa dcr 250
i do dokladniejszego lapania szczegolow msn 200
tak sympatycznie udalo mi sie zlapac pewnego ranka rose na powyzszej borowce
i przy okazji pochwale sie moim ukochanym zdjeciem pylku przypoludnika
uwazam ze pieniadze wydane na aparat i sprzet nie sa pieniedzmi straconymi
owszem czasami mozna dostac wscieklizny jak po 20 probach okazuje sie ze zdjecia nie wyszly...ale to sa uroki