|
Temat: |
Re: w sprawie książki |
|
Autor: |
Joanna Olszewska |
|
E-mail: |
ajo11@op.pl |
|
Data: |
piątek, 6 stycznia 2006 00:46:50 |
Pani Ewo,
Litości dla siebie- Pani nie jest złośliwa,tylko wyjątkowy opór czynny
stawia Pani wobec ksiązki.
W poprzedniej mojej odpowiedzi nie nawiązywałam do Pani wątpliwości bo
1.w Pani cytatach i ocenie nie znalazłam ani jednego pozytywnego zdania
co do tresci merytorycznej
2.jedyny plusik to ocena obrazków i rozdziału szkodnikowego.
3.używa Pani słów 'ja twierdzę' 'bzdura'.W jakim celu takie podkreślanie?
lepiej jest pisać moim zdaniem,ja tak uprawiam a nie tak...etc.Tak nawiasem mówiąc nawet na tej stronie w rozdz.A-Z - właśnie pisze ,że jedni tak uprawiają ,a inni mogą inaczej.Więc jakie bzdury????
4.a na końcu postu stwierdzenie - książka nie czytana,potraktowana wybiórczo.
Proszę wybaczyć,ale o takich sprawach rozmawia się opiniując książkę po przeczytaniu,przeanalizowaniu wątpliwości i przemyśleniu,sadowiąc uprawę
w warunkach kraju,autora a na końcu swoich warunków.
W następnej odpowiedzi Pani poza pytaniami znalazł się znów wyłuskany błąd temperatury ciała ludzkiego i temperatura otoczenia.....
A co to za problem??temperatura ciała to nie temperatura człowieka.
Ja właśnie zawsze sprawdzam temperaturę wody do podlewania swoją dłonią-jeżeli
wyczuwam ciepło tej wody to jest ok -jeżeli wyczuwam chłód wody nie stosuję
do podlewania.Od początków przygody z roślinami uważałam pułap określany jako temp.pokojową za zbyt niską i ogólną -bo co to znaczy ?-jedni mają 16-18-20-..24 ???to która???Ja podlewam taką 24-26 stop..proszę spróbować,nie odkrywam tajemnicy i to wyłącznie określam własną dłonią.A dłonią również określa się
natężenie światła -tzw.granica cienia i temp.liści zwłaszcza falenopsisów.
Przecież to nie nowości ani herezje z mojej strony.Znane z stosowane.
A to stagnownie - to mało fachowe ale zrozumiałe określenie STAGNACJI.
Dostajemy naprawdę dobrą książkę ,komentarz konsultanta książki P.Doroty
zawiera sprostowania do treści Pani cytatów.Chyba powinno być już jaśniej.
Śledząc cały temat jakoś tak zrobiło się przykro.Nawet trudno pisać.
Cenimy Pani wiedzę,doświadczenie i sądzę,że oczekiwanie czytających posty
idą w kierunku uzyskania pomocy, podpowiedzi, rozmowy ,mniej rozstrzygania
spraw ze wskazaniem słuszności.
i z takim życzeniem pozostaję,pozdrawiając
Joanna O.
|
|
|
|
|