|
Temat: |
Re: Plama na liściu |
|
Autor: |
Joanna Olszewska |
|
E-mail: |
ajo11@op.pl |
|
Data: |
niedziela, 18 grudnia 2005 01:06:00 |
Panie Andrzeju,
Mamy przypadek różnych chyba plam w wątku i chciałaby aby p.Ewelinka,autorka postu jako nowicjuszka nie zechciała żle zrozumieć naszych odpowiedzi.
Pan napisał oczywiste dla nas prawdy tylko,że:
1/plamy na Odontobrassii tak u Pani Sandry jak i u mojej Miltassi oraz zgłaszane przez koleżanki na spotkaniu klubowym występują w storczykach nowo zakupionych .Aklimatyzacja ,zgoda ale napewno warunki jakie serwujemy storczykom w obu przypadkach nie są naszym debiutem :-,więc tych relacji czynników nie zaniedbujemy.
Gdy pisałam o swoim zmarznięciu w szklarni,też nie przesadzałam i jest różnica ,wcale nie drobna między obniżaniem temperatury dla inicjowania kwitnienia a przemrażaniem .Nie mam wcale pewności teraz,że takie praktyki są przypadkiem jednostkowym.
2/ Odmienna sprawa to założony wątek przez p.Ewelinkę-tam do zmian na liściu
storczyka /phalaenopsis??? z kwitnienia domyślam się/ zaczęło dochodzić
po kilku miesiącach -od maja-.Storczyk kontunuuje kwitnienie na wytworzonych rozgałęzieniach pędu i w mojej ocenie szykuje się do normalnego zrzucenia najstarszego liścia -z przejściami kolorystycznymi,wywołującego skojarzenia chorobowe.Jest to pierwszy storczyk p.Ewelinki więc i zjawisko też nowe.
Oczywiście wg informacji przekazanej w wątku takie nasuwają się przypuszczenia,
choć nie wykluczam przyczyn o których zbyt mało wiemy.
Pozdrawiam
Joanna O. |
|
|
|
|