|
Temat: |
Re: Są tu inni uDUCHowieni? |
|
Autor: |
Witold Dobrzyński |
|
E-mail: |
witolddobrzynski@wp.pl |
|
Data: |
niedziela, 27 listopada 2005 20:59:04 |
MóJ patent na Polyrchizę jest następujący : w orchidarium obok świetlówki znajduje się rurka z kilkoma dziurkami którą z zimnego nawilżacza rozprowadza mgiełkę. Bezpośrednio pod wylotem umieściłem obciętą od góry butelką typu PET. Na dnie butelki jest kilka cm keramzytu a 1 cm od dna dziurka do odprowadzania namiaru wody. W środku na gałązce morwy(bo nic innego akurat nie miałem pod ręką )rośnie sobie Polyrchiza. Na wzrost nie narzekam. Jest całkiem niezły kłębuszek a najdłuższe korzenie mają ponad 10 cm. Rośliny nie podlewam wcale a jedynie raz na 1-2 miesiące spryskuję trochę nawozem. Przy mojej uprawie problemem są jedynie glony. Spryskanie wyciągiem z pestek grejfruta niewiele dało . Za parę dni(muszę się zorganizować ze sprzętem) umieszczę pare fotek. Acha. Nie polecam tego patentu z chilochistami - jedną już w ten sposób zamordowałem .
W Bydgoszczy jest jeszcze druga roślinka u Tadzia Jaskólskiego. Rośnie też w orchidarium na gałęzi dzikiej jabłoni. Ma się całkiem dobrze Uprawiana jest w sposób bardziej tradycyjny. Jest mniejsza od mojej ale za to Tadziu nie ma problemu z glonami
Pozdrawiam
Witek
|
|
|
|
|