|
Temat: |
szanse mojego dendrobium |
|
Autor: |
Maja |
|
E-mail: |
ffion@op.pl |
|
Data: |
środa, 2 listopada 2016 12:15:22 |
Witam. Jakoś w maju temu kupiłam na przecenie dendrobium typu nobile, niestety już w domu okazało się, że jest zaatakowane przez wełnowce. Walczyłam z nimi całe lato, metodami chemicznymi, domowymi i prawie zabobonami, ale choć biedna roślina się nacierpiała, to wełnowców nic nie ruszyło. Roślina zaczęła wyraźnie marnieć, a jak wełnowce zaatakowały kolejne dendrobium (stojące parę metrów dalej w ogrodzie), postanowiłam się z nim pożegnać. W ramach ostatniej szansy obcięłam wszystkie pseudobulwy (cztery), bo zakątki liści ewidentnie były rozmnażalnikami tych białych potworów. To było miesiąc temu, moje dendrobium nadal żyje ,wypuszcza kolejne korzenie, ale tak się zastanawiam, czy taka skąpa część naziemna wystarczy, żeby roślina puściła nowe przyrosty? Czy lepiej wykorzystać jędrną psb do próby rozmnożenia na sphagnum?
Oto zdjęcia poglądowe:




|
|
|
|
|